Singapur stawia na przekwalifikowanie, nie na zwolnienia w erze AI
Premier Lawrence Wong ogłosił, że rząd Singapuru użyje sztucznej inteligencji do poprawy warunków zatrudnienia, a nie do wypychania ludzi z rynku pracy. Zamiast czekać na skutki automatyzacji, państwo uruchamia szeroki program szkoleń zawodowych.
Szef singapurskiego rządu Lawrence Wong przedstawił plan, według którego sztuczna inteligencja ma służyć podnoszeniu jakości zatrudnienia, a nie eliminowaniu miejsc pracy. W wystąpieniu skierowanym do obywateli zapowiedział rozbudowane inicjatywy edukacyjne, które mają ułatwić mieszkańcom przystosowanie się do zmian wywołanych rozwojem technologii.
Niepokój społeczny i konkretna reakcja władz
Wong nie ukrywał, że rozwój algorytmów wywołuje w społeczeństwie naturalne obawy dotyczące stabilności zarobkowej. Premier zaznaczył jednak, że choć kraj nie jest w stanie sterować globalnymi trendami technologicznymi, ma pełną kontrolę nad tym, jak na nie zareaguje. Singapur chce połączyć zyski z automatyzacji, czyli wyższą produktywność, z konkretnymi mechanizmami chroniącymi zatrudnionych - to ma stać się osią nowej polityki krajowej. Premier podkreślił, że AI już dziś zmienia oblicze wielu sektorów gospodarki i sposób wykonywania pracy, dlatego państwo musi działać proaktywnie, a nie ograniczać się do obserwowania tych procesów z boku.
Programy dla pracowników w średnim wieku i dla debiutantów na rynku pracy
Rząd zamierza skoncentrować się przede wszystkim na pracownikach starszych i tych w średnim wieku, ponieważ ich kompetencje najczęściej stają się zbędne w obliczu postępującej automatyzacji. W planach jest poszerzenie dostępu do szkoleń umożliwiających zmianę kwalifikacji i przebranżowienie, tak aby żadna grupa zawodowa nie została wykluczona z transformacji gospodarczej. Wsparcie otrzymają też młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy - państwo ma pomóc im zdobywać praktykę w nowych, dotąd nieistniejących branżach, bo klasyczne modele startu zawodowego przechodzą obecnie gwałtowną przebudowę. Celem administracji jest zapewnienie każdemu pracownikowi realnej szansy rozwoju i sukcesu, niezależnie od tego, jak silnie technologia wpływa na rynek.
Solidne podstawy gospodarcze i wyzwania czekające w przyszłości
Pozycja Singapuru jest lepsza niż wielu innych krajów - miasto-państwo czerpie korzyści z globalnego zainteresowania sektorem półprzewodników i notuje stabilny rozwój ekonomiczny. Premier przestrzegał jednak przed uleganiem tendencjom izolacjonistycznym w czasach niepewności, wskazując, że dla współczesnego państwa jedyną sensowną strategią jest pozostanie otwartym. Deklaracje o tworzeniu lepszych stanowisk pracy brzmią zachęcająco, jednak realnym testem dla rządu Wonga będzie ich wdrożenie na poziomie całego kraju. Singapur ma za sobą wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu państwowych programów szkoleniowych, co daje jego zapowiedziom większą wiarygodność niż w przypadku większych gospodarek, które wciąż szukają metod na ochronę swoich pracowników przed konsekwencjami automatyzacji.
Źródło: ITReseller

