Koreańscy giganci pamięci tracą na giełdzie mimo boomu AI
Akcje Samsung Electronics i SK Hynix mocno spadły w Korei Południowej, choć popyt na pamięci dla sztucznej inteligencji wciąż jest wysoki. Inwestorzy zaczynają pytać, jak długo utrzyma się obecne tempo wzrostu cen.
Wysoki popyt na pamięci stosowane w rozwiązaniach AI nie wystarczył, by uspokoić rynek. Inwestorzy zastanawiają się, jak długo producenci będą w stanie podnosić ceny w dotychczasowym tempie, a niepewność ta doprowadziła do kolejnej fali wyprzedaży akcji największych koreańskich producentów układów pamięci.
Podczas środowej sesji giełdowej w Korei Południowej walory Samsung Electronics oraz SK Hynix odnotowały gwałtowne spadki, kasując tym samym wcześniejsze zwyżki notowań. W najsłabszym momencie dnia akcje Samsunga taniały o 7,6 proc., a SK Hynix o 5,2 proc. Co ciekawe, przecena nastąpiła mimo porannego odbicia kursów oraz mimo korzystnych informacji o zapowiadanym wejściu SK Hynix na giełdę w Stanach Zjednoczonych.
Zapalnikiem spadków stały się wstępne dane finansowe Samsunga za drugi kwartał. Spółka pochwaliła się niemal 19-krotnym wzrostem zysku operacyjnego, co zawdzięcza mocnemu zapotrzebowaniu na pamięci wykorzystywane w systemach sztucznej inteligencji. Mimo to rynek ocenił, że wynik nie dorównał bardzo wygórowanym oczekiwaniom inwestorów. Skutkiem była szybka przecena obejmująca nie tylko spółki koreańskie, lecz także amerykańskich producentów półprzewodników.
Źródłem niepokoju nie jest bieżący popyt, ale to, co wydarzy się w kolejnych miesiącach. Zdaniem analityków podaż pamięci wciąż jest ograniczona, jednak coraz więcej uwagi poświęca się temu, czy tempo wzrostu cen DRAM i NAND nie zacznie hamować w drugiej połowie roku. Do tego dochodzi rosnący koszt procesorów i pozostałych podzespołów, który winduje ceny komputerów i smartfonów, a to z kolei może skłonić producentów urządzeń do ograniczenia zakupów dodatkowej pamięci.
Widać wyraźnie, że rynek przestawia się z fazy entuzjazmu wobec boomu na sztuczną inteligencję na etap bardziej krytycznej analizy przyszłych wyników finansowych. Inwestorów interesuje już nie tylko rekordowy popyt, lecz przede wszystkim to, czy producentom pamięci uda się utrzymać wysokie marże w momencie, gdy ceny zaczną się stabilizować.
Nie wszyscy jednak patrzą na sytuację pesymistycznie. Zdaniem JPMorgan ceny pamięci pozostaną głównym motorem wzrostu zysków w drugiej połowie roku, ponieważ podaż wciąż nie jest w stanie nadążyć za popytem. Bank podkreśla też utrzymujące się silne zamówienia ze strony amerykańskich operatorów wielkich centrów danych, co może nadal stanowić wsparcie dla rynku pamięci NAND.
Źródło: Brandsit


