Technologie

Zanim kupisz drukarkę, policz tusz i toner, nie tylko cenę urządzenia

Model za 250 zł może w kilkuletniej perspektywie okazać się droższy niż sprzęt za 700 zł – kluczowe są tu koszty materiałów eksploatacyjnych. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przed zakupem drukarki.

5 min czytania

Tania drukarka może Cię słono kosztować. Sprawdź to przed zakupem
Tania drukarka może Cię słono kosztować. Sprawdź to przed zakupem

Niska cena drukarki nie gwarantuje niskich kosztów drukowania

Częstym błędem kupujących jest patrzenie jedynie na cenę samego urządzenia. Zanim zdecydujesz się na konkretny model, warto zorientować się, ile kosztują dedykowane tusze albo tonery oraz jaką wydajność producent im przypisuje.

Wkład kosztujący 100 zł i pozwalający wydrukować 200 stron w praktyce może generować wyższe koszty eksploatacji niż toner za 300 zł, który wystarcza na 3000 stron.

Prosty sposób na orientacyjne porównanie to podzielenie ceny materiału eksploatacyjnego przez podawaną liczbę stron. Taki wynik nie odda idealnie realnych kosztów, bo wydajność zależy między innymi od tego, co drukujemy, ale pozwala z góry ocenić skalę wydatków.

Sprawdź, jakie części oprócz tuszu lub tonera trzeba wymieniać

W wielu drukarkach lista materiałów eksploatacyjnych nie kończy się na tuszu czy tonerze. W zależności od konstrukcji urządzenia okresowo może wymagać zamiany także bęben, pojemnik na zużyty toner, kaseta konserwacyjna czy inne podzespoły.

Przykładem są niektóre laserowe drukarki Brother, gdzie toner i bęben to dwa niezależne elementy – po pewnym czasie eksploatacji trzeba wymienić nie tylko toner, ale też cały zespół bębna.

Podobnie bywa w drukarkach atramentowych z dolewanymi zbiornikami tuszu. Nawet brak klasycznych kartridżów nie znaczy, że atrament jest jedynym materiałem do wymiany – w niektórych modelach znajdziemy dodatkowo wymienną kasetę konserwacyjną.

Przed zakupem warto więc przejrzeć pełną listę materiałów eksploatacyjnych danego modelu i porównać ceny wszystkich części wymagających regularnej wymiany.

Kartridże czy system z dolewanym tuszem?

Osoby drukujące dużo powinny rozważyć, czy klasyczna drukarka z niewielkimi kartridżami im się opłaca. Alternatywą są urządzenia z pojemnikami do samodzielnego uzupełniania atramentu, jak Epson EcoTank lub Canon MegaTank.

W tym rozwiązaniu nie wymienia się całego kartridża, a jedynie dolewa atrament z butelki. Deklarowana wydajność sięga nawet tysięcy stron, co zwykle przekłada się na niższy koszt pojedynczego wydruku.

To jednak nie znaczy, że taki model jest najlepszy dla każdego. Zakup takiej drukarki wiąże się z wyższym wydatkiem początkowym, więc przy niewielkiej ilości wydruków oszczędność może się zwracać bardzo długo.

Drukujesz rzadko? Zwróć uwagę na atrament

Głowica drukarki atramentowej ma bardzo małe dysze, przez które przepływa atrament. Kiedy jakość wydruku spada, konieczne bywa jej czyszczenie.

Proces czyszczenia zużywa atrament, a przy intensywniejszym czyszczeniu straty mogą być znaczące. To istotna informacja dla osób, które korzystają z drukarki sporadycznie – warto uwzględnić ten aspekt przy wyborze sprzętu.

Jeśli głównie potrzebujesz czarno-białych dokumentów, a urządzenie może stać nieużywane przez wiele tygodni, lepszym rozwiązaniem bywa monochromatyczna drukarka laserowa. Toner w formie proszku nie ma problemu z zasychaniem, jak dzieje się to z atramentem.

Zamienniki – co warto wiedzieć przed zakupem

Nie zakładaj automatycznie, że do każdego modelu kupisz bez problemu tańsze zamienniki tuszu lub tonera.

Szczególną uwagę trzeba zachować przy urządzeniach HP. Firma w części drukarek stosuje mechanizm Dynamic Security – niektóre modele współpracują wyłącznie z wkładami zawierającymi nowy lub ponownie użyty układ elektroniczny HP, a aktualizacje oprogramowania sprzętowego mogą blokować wkłady z układami innych producentów.

Nie oznacza to całkowitego wykluczenia zamienników. Regenerowane wkłady mogą korzystać z oryginalnego chipu HP, a producenci zamienników projektują też własne układy zgodne z konkretnymi wersjami firmware'u drukarki. Kłopot polega na tym, że po aktualizacji oprogramowania wcześniej działający zamiennik może przestać być rozpoznawany.

Jeśli zamierzasz korzystać z zamienników, przed zakupem sprawdź nie tylko ich dostępność i ceny, ale też opinie użytkowników danego modelu oraz zapowiedzi producentów wkładów co do zgodności z aktualnym firmware'em.

Uważaj na abonamenty przy drukowaniu

Muszę przyznać, że byłem w niemałym szoku, kiedy jakiś czas temu dowiedziałem się, że na rynku istnieją rozwiązania subskrypcyjne powiązane z drukowaniem. Producent drukarki w ramach abonamentu sprzedaje Ci... możliwość drukowania.

autor materiału źródłowego, AntyWeb

Taki mechanizm oferuje na przykład usługa HP Instant Ink, w której opłata abonamentowa obejmuje określony limit stron miesięcznie – bez różnicy, czy chodzi o jedno zdanie na kartce, czy kolorową fotografię zajmującą całą stronę.

Najwięcej sporów wzbudzają jednak same wkłady. Tusz otrzymany w ramach Instant Ink jest przypisany do subskrypcji – po jej wypowiedzeniu można go używać jeszcze do końca aktualnego okresu rozliczeniowego. Potem wkład przestaje funkcjonować, nawet jeśli fizycznie wciąż zawiera atrament. Kontynuowanie druku wymaga wtedy zainstalowania zwykłych wkładów.

Instant Ink może się sprawdzić u kogoś, kto drukuje regularnie i w miarę przewidywalną liczbę stron, zwłaszcza kolorowych. Przy nieregularnym drukowaniu lepiej dokładnie przeliczyć koszty i rozważyć, czy nie prościej kupować tusz dopiero wtedy, gdy naprawdę jest potrzebny, niż płacić za kolejną subskrypcję.

Nie zapomnij o wkładach dołączonych do zestawu

Warto też przyjrzeć się materiałom eksploatacyjnym znajdującym się w pudełku z nowo kupioną drukarką. Nie zakładaj, że wkład dostarczony razem z urządzeniem ma taką samą wydajność, jak pełnowymiarowy tusz albo toner kupowany później w sklepie.

W specyfikacji technicznej drukarki poszukaj informacji o wydajności zestawów startowych – może się okazać, że pierwszy dodatkowy zakup materiałów czeka nas już wkrótce po zakupie sprzętu.

Nie płać za funkcje, z których nie skorzystasz

Przed zakupem warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań: czy potrzebny jest kolor, czy planujesz skanować dużą liczbę dokumentów, czy chcesz drukować bezprzewodowo ze smartfona, czy ważny jest dla Ciebie automatyczny druk dwustronny. Samo teoretyczne wsparcie druku po obu stronach kartki nie musi oznaczać, że urządzenie robi to automatycznie – jeśli liczy się dla Ciebie ta wygoda, w specyfikacji szukaj wyraźnie sformułowania o automatycznym druku dwustronnym lub automatycznym dupleksie.

Materiały eksploatacyjne najpierw, drukarka później

Przed zakupem konkretnego modelu warto poświęcić czas na dokładny research: cenę samej drukarki, koszt i wydajność tuszy czy tonerów, dostępność zamienników oraz listę dodatkowych podzespołów wymagających okresowej wymiany. Sprawdź też, jaką wydajność mają materiały dołączone w zestawie startowym.

Dopiero w kolejnym kroku warto porównywać szybkość druku, ekran, łączność Wi-Fi czy design urządzenia. Cena widoczna na sklepowej półce to dla drukarki dopiero początek wydatków – czasem lepiej zapłacić więcej na starcie, by później każda wydrukowana strona kosztowała znacznie mniej.

Źródło: AntyWeb

Źródło: AntyWeb

Technologie

Sieć wraca do 2016 roku. TikTok oszalał na punkcie dekady temu

W 2026 roku internauci masowo wracają do estetyki i trendów sprzed dziesięciu lat. Pod hasztagiem #BringBack2016 wspominają psie uszy ze Snapchata, Pokémon GO i stary Instagram - a wszystko to w reakcji na zmęczenie algorytmami i treściami generowanymi przez AI.

7 min czytania