Technologie

Ukraińska rakieta FP-7 uderzyła w cel na terytorium Rosji - to pierwszy taki atak

Firma Fire Point ogłosiła, że jej balistyczna rakieta FP-7 trafiła po raz pierwszy w obiekt znajdujący się w granicach Rosji. To kolejny etap bojowego wykorzystania pocisku, który wcześniej uderzał tylko na okupowanych terenach Ukrainy.

3 min czytania

Ukraina uderzyła w Rosję rakietą balistyczną. Otworzyli nowy rozdział wojny
Ukraina uderzyła w Rosję rakietą balistyczną. Otworzyli nowy rozdział wojny

Ukraińska firma zbrojeniowa Fire Point ogłosiła przełomowe wydarzenie w trwającej wojnie. Jak podano, ukraińskie siły zbrojne po raz pierwszy skierowały rakietę balistyczną FP-7 przeciwko obiektowi leżącemu na terytorium Rosji. Potwierdzenia dokonała Iryna Terech, szefowa Fire Point - spółki zajmującej się między innymi konstruowaniem systemów rakietowych i bezzałogowych statków powietrznych. Terech zaznaczyła, że to pierwszy przypadek, gdy ukraińska rakieta balistyczna własnej produkcji trafiła w cel wewnątrz granic Federacji Rosyjskiej.

Pocisk FP-7 nie trafił na nagłówki po raz pierwszy. Już na początku października Wołodymyr Zełenski ujawnił, że broń została użyta bojowo, nie podając jednak wówczas, jaki obiekt padł jej ofiarą. Dopiero dziennikarskie śledztwo The Wall Street Journal pozwoliło ustalić, że 1 października ukraińskie wojsko wykorzystało rakietę do ataku na cel znajdujący się na okupowanym przez Rosjan obszarze Ukrainy.

Najnowsze doniesienia opisują więc kolejny krok w wykorzystaniu FP-7 - tym razem pocisk trafił w obiekt leżący już na terytorium samej Rosji, a nie na ziemiach okupowanych.

FP-7 - rakieta powstała w rekordowym tempie

Producent deklaruje, że FP-7 może razić cele oddalone nawet o 300 km, co czyni ją groźną dla instalacji wojskowych rozlokowanych daleko za linią frontu - w tym magazynów amunicji, węzłów logistycznych, punktów dowodzenia oraz innych obiektów militarnych. Konstrukcja mierzy 7,25 metra długości, rozpędza się do 5400 km/h, a jej głowica waży 150 kg.

Co istotne, cały proces powstawania FP-7 trwał wyjątkowo krótko jak na tego typu uzbrojenie.

Opracowanie tradycyjnego pocisku balistycznego zajmuje zazwyczaj do 15 lat, a poprzedni rekord wynosił 7 lat. W Fire Point skróciliśmy ten czas do zaledwie 2 lat. Tak stworzyliśmy FP-7

Iryna Terekh, CEO Fire Point, w rozmowie z BBC

Fire Point rozwija broń do uderzeń odwetowych

Rakieta FP-9

Na samym FP-7 Fire Point nie zamierza poprzestać. Iryna Terech zapowiedziała, że jeszcze w tym roku ma zostać przedstawiona ulepszona wersja pocisku. Ta deklaracja pokrywa się z wcześniejszymi doniesieniami ukraińskich mediów na temat prac nad systemem FP-9.

Z dostępnych informacji wynika, że FP-9 ma osiągać zasięg sięgający nawet 850 km, a jego głowica bojowa może ważyć około 800 kg. To ogromna siła rażenia, która dałaby Ukrainie możliwość przeprowadzania dotkliwych uderzeń odwetowych na rosyjskie cele - takie jak rafinerie, fabryki produkujące sprzęt i podzespoły wojskowe czy centra danych. Przy takiej masie głowicy skutki ataków byłyby bardzo poważne.

Dron FP-1

Fire Point to ukraińskie przedsiębiorstwo zbrojeniowe założone w 2022 roku, zaraz po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji. W krótkim czasie firma wyrosła na jednego z kluczowych dostawców uzbrojenia dalekiego zasięgu dla ukraińskiej armii. Działalność spółki koncentruje się na projektowaniu i wytwarzaniu dronów bojowych oraz rakiet, a także na błyskawicznym wprowadzaniu zmian konstrukcyjnych wynikających z doświadczeń zbieranych na froncie.

Firmą kieruje Iryna Terech, a jej współwłaścicielem i głównym konstruktorem jest Denys Sztile. Strategia Fire Point opiera się na tworzeniu relatywnie tanich rozwiązań, które nadają się do masowej produkcji - co w realiach długotrwałego konfliktu zbrojnego ma kluczowe znaczenie.

FP-5 Flamingo

Wśród najbardziej znanych produktów firmy znajdują się drony uderzeniowe FP-1 i FP-2, stosowane do rażenia celów na różnych dystansach. Obie konstrukcje są intensywnie wykorzystywane przeciwko rosyjskim obiektom i okazały się bardzo skuteczne.

Fire Point pracuje również nad pociskiem manewrującym FP-5 Flamingo, przeznaczonym do niszczenia celów naziemnych na dużych dystansach. Producent podaje, że jego zasięg może sięgać 3000 km, a głowica bojowa waży do około 1000 kg. To konstrukcja stworzona z myślą o atakowaniu obiektów położonych głęboko w rosyjskim zapleczu. Mimo że pocisk jest duży i stosunkowo wolny, kilkukrotnie wykorzystano go do zniszczenia strategicznych celów na terenie Rosji. Firma kontynuuje też prace nad całą rodziną rakiet balistycznych FP-7 i FP-9.

Źródło: Spider's Web

AI

Amerykańskie banki w obronie przed agentami AI na kontach klientów

Instytucje finansowe w USA zaczęły wykrywać na kontach klientów samodzielne działania agentów sztucznej inteligencji, które logują się cudzymi danymi i wykonują operacje niezależnie od poleceń właściciela. W odpowiedzi banki wprowadzają blokady i ograniczenia dostępu.

6 min czytania