Spotify zaostrza walkę ze współdzieleniem kont rodzinnych
Szwedzki serwis streamingowy wprowadza weryfikację kodem QR dla planów Family i Duo, a za brak reakcji grozi roczna blokada dostępu do taniej subskrypcji.
Wspólne opłacanie serwisów streamingowych od dawna pomaga domowym budżetom radzić sobie z rosnącymi kosztami życia. Zrzucanie się na jedno konto ze znajomymi daje dostęp do muzyki czy wideo bez konieczności płacenia pełnej stawki, choć platformy coraz mocniej walczą z taką praktyką. Po tym, jak Netflix zablokował współdzielenie kont i odnotował z tego tytułu wzrost przychodów, podobny ruch wykonało teraz Spotify.
Z perspektywy zarządu każdy korzystający z cudzego profilu to osoba, która po odcięciu dostępu może zacząć płacić pełną cenę. Choć część klientów zamiast tego po prostu zrezygnuje z usługi, firma postawiła na twarde liczby i oficjalnie rozpoczyna ograniczanie współdzielenia kont.
Nowy mechanizm: zmienny kod QR w telefonie
Szwedzki serwis wprowadza system weryfikacji opierający się na faktycznej obecności domowników w tym samym miejscu.

Osoba będąca właścicielem subskrypcji generuje w aplikacji dynamiczny kod QR, który odświeża się co kilka sekund. Pozostali użytkownicy pakietu po otrzymaniu powiadomienia muszą zeskanować ten kod aparatem swojego telefonu. Przesłanie zrzutu ekranu komuś mieszkającemu w innym mieście nie zadziała, ponieważ taki plik natychmiast traci ważność.
Społeczność Reddita już jednak znalazła sposób na ominięcie tego zabezpieczenia. Wystarczy nawiązać połączenie wideo na innym urządzeniu, skierować kamerę na ekran telefonu z wyświetlonym kodem i zeskanować go na żywo prosto z monitora.
7 dni na skan i surowe kary
Na dopełnienie weryfikacji platforma daje 7 dni liczonych od chwili pojawienia się pierwszego komunikatu.
Niedotrzymanie tego terminu albo odmowa weryfikacji skutkuje natychmiastową zmianą konta na darmową wersję z reklamami oraz roczną blokadą możliwości dołączenia do jakiegokolwiek planu Family lub Duo. Przez 12 miesięcy osoba ukarana może liczyć wyłącznie na wykupienie pełnopłatnego abonamentu indywidualnego.
To już kolejna próba firmy, by egzekwować wymóg wspólnego adresu, obowiązujący w planie rodzinnym od 2014 roku. W 2018 roku Spotify testowało weryfikację lokalizacji za pomocą GPS w Niemczech i Stanach Zjednoczonych, co spotkało się z zarzutami o inwigilację użytkowników. Tym razem kody QR mają potwierdzać jedynie fizyczną bliskość w jednym pomieszczeniu, bez namierzania pozycji geograficznej.
Rykoszet w studentów i delegacje
Nowe reguły najpewniej uderzą także w prawdziwe rodziny, które z różnych powodów nie mieszkają razem na stałe.
Problem dotyczy choćby studentów studiujących w innym mieście, rodziców po rozwodzie sprawujących opiekę naprzemienną nad dziećmi czy pracowników spędzających tygodnie w podróżach służbowych. Konieczność zeskanowania kodu w ciągu siedmiu dni stawia ich w tej samej sytuacji co grupę znajomych dzielących się jedną subskrypcją.
Duże firmy sprawdzają w ten sposób, jak daleko mogą posunąć się wobec klientów przyzwyczajonych do wygody. Gdy konieczność organizowania wideorozmów na potrzeby skanu stanie się zbyt kłopotliwa, część osób zdecyduje się na indywidualny plan, inni zaczną co miesiąc zmieniać dostawcę usługi, a jeszcze inni po latach wrócą pamięcią do płyt CD i odtwarzaczy MP3. By po kilku dniach w trasie i tak wrócić do streamingu.
Źródło: Spider's Web


