Nowy pocisk dla Patriota ma zatrzymać broń hipersoniczną
Lockheed Martin opracował PAC-3 Edge - pocisk przechwytujący, który ma dać systemowi Patriot szansę na walkę z celami poruszającymi się z prędkością nawet Mach 25. Broń ta ma też współpracować z polskim systemem dowodzenia IBCS.
Pociski hipersoniczne potrafią rozpędzić się do Mach 25, czyli około 30 740 km/h, co samo w sobie czyni je niezwykle trudnym celem do zniszczenia. Przy takiej prędkości w ciągu zaledwie pół sekundy pocisk pokonuje dystans ponad 4100 metrów. Nawet drobny błąd w obliczeniach albo chwilowe opóźnienie pocisku przechwytującego prowadzi do pudła liczonego w kilometrach. Dodatkowym utrudnieniem jest zdolność współczesnych pocisków hipersonicznych do wykonywania manewrów w locie, co sprawia, że przewidzenie ich trajektorii i skuteczne zestrzelenie staje się jeszcze trudniejsze.
Do kategorii broni hipersonicznej, czyli poruszającej się szybciej niż Mach 5, zalicza się też rakiety balistyczne. Ich trajektoria jest wprawdzie bardziej przewidywalna, jednak potrafią one wystrzeliwać jednocześnie kilka głowic, co znacznie komplikuje obronę przed skoordynowanym atakiem.
Postępujący rozwój broni ofensywnej zmusza konstruktorów systemów obronnych do ciągłego udoskonalania pocisków przechwytujących. Sama prędkość przechwytywacza to za mało - kluczowe znaczenie mają także celność naprowadzania, zdolność wykonywania manewrów oraz umiejętne gospodarowanie energią w trakcie lotu.
PAC-3 Edge, nowa broń dla systemu Patriot
Odpowiedzią na te wyzwania ma być najnowsza konstrukcja opracowana przez amerykański koncern Lockheed Martin dla systemu Patriot. Nowy pocisk, nazwany PAC-3 Edge, bazuje na sprawdzonych w boju rozwiązaniach znanych z rakiety PAC-3 MSE, ale wprowadza też szereg nowych technologii, które mają zapewnić większą manewrowość, siłę rażenia i prędkość.
Kluczowym elementem konstrukcji ma być nowatorska głowica naprowadzająca, zaprojektowana przez Strigo Product Center - jednostkę należącą do Lockheed Martin - i produkowana przez sam koncern. Firma zapowiada, że głowica oprze się na najnowocześniejszej dostępnej technologii obronnej, co ma zwiększyć skuteczność w zwalczaniu najbardziej zaawansowanych zagrożeń.
W PAC-3 Edge zastosowano również wieloimpulsowy silnik rakietowy na paliwo stałe, zaprojektowany przez Northrop Grumman. Dzięki wprowadzonym w nim ulepszeniom możliwe jest precyzyjne sterowanie ciągiem na każdym etapie lotu pocisku.
Taka precyzja ma kluczowe znaczenie zwłaszcza w ostatniej fazie przechwycenia, kiedy pocisk może potrzebować nagłego przyspieszenia albo gwałtownej korekty kursu, by dogonić manewrujący cel. Odpowiednie możliwości sterowania ciągiem pozwalają konstruktorom lepiej zarządzać energią, jaką dysponuje pocisk w końcowej fazie lotu.
Lockheed Martin zmodernizował też układ sterowania pocisku, co ma przełożyć się na większy zasięg i wysokość przechwycenia. Celem tych zmian jest zwiększenie zdolności PAC-3 Edge do niszczenia zagrożeń na większych dystansach i wysokościach.
PAC-3 Edge ma współpracować z polską obroną powietrzną
Nowy pocisk zaprojektowano z myślą o pełnej integracji z obecnymi oraz przyszłymi systemami obrony przeciwlotniczej. Dotyczy to między innymi zintegrowanego systemu dowodzenia walką IBCS, w który - jako drugi kraj po Stanach Zjednoczonych - wyposażona jest Polska. PAC-3 Edge ma współdziałać także z wyrzutnią M903, stosowaną w systemie Patriot, oraz z wyrzutnią rakiet ziemia-ziemia HIMARS Flex.
Nowy pocisk przechwytujący Lockheed Martin powstaje w ramach programu Future Interceptor prowadzonego przez wojska lądowe USA. W programie rywalizuje kilka konkurencyjnych projektów, a ostateczny wybór zapadnie na podstawie wyników przeprowadzonych testów.
Na razie amerykańska armia zdecydowała o zakwalifikowaniu konstrukcji Lockheed Martin do kolejnego etapu prac rozwojowych. Koncern zapowiada kontynuację prac i rozpoczęcie testów PAC-3 Edge w 2027 roku, z myślą o wdrożeniu pocisku do służby do 2031 roku.
Źródło: Spider's Web


