Technologie

iOS 27 z korektorem dźwięku dla AirPods – nowość, na którą Apple kazało czekać latami

W najnowszej aktualizacji systemu Apple pojawił się wreszcie korektor dźwięku dla słuchawek AirPods. To funkcja, której użytkownicy domagali się od dawna, a jej wpływ na brzmienie okazuje się zaskakująco duży.

3 min czytania

Nowy iOS 27 już jest. Wielka fala aktualizacji od Apple dostępna
Nowy iOS 27 już jest. Wielka fala aktualizacji od Apple dostępna

System iOS 27 zadebiutował już oficjalnie i choć znaczna część nowości opartych na sztucznej inteligencji ponownie nie trafi do Polski, w aktualizacji znalazło się kilka rozwiązań wartych uwagi. Dla osób korzystających ze słuchawek AirPods najistotniejszą zmianą jest korektor dźwięku, który w systemie Apple pojawia się w takiej postaci po raz pierwszy. Mimo że na tę funkcję trzeba było czekać wyjątkowo długo, jej działanie faktycznie pozwala wykrzesać ze słuchawek znacznie więcej.

Jak uruchomić korektor w iOS 27

Apple nie zdecydowało się na stworzenie osobnej aplikacji do zarządzania AirPods, jak robią to inni producenci słuchawek. Zamiast tego użytkownik znajdzie odrębną zakładkę w ustawieniach systemowych, umożliwiającą regulację podstawowych parametrów akcesorium. Zanim jednak pojawi się tam opcja korektora, konieczne jest zaktualizowanie samych słuchawek – w tym celu wystarczy podłączyć je do ładowania w pobliżu iPhone'a.

W przypadku testowanego modelu AirPods Max 2 wystarczyło włożyć słuchawki do etui i pozostawić je podłączone do zasilania na kilka minut, by proces aktualizacji dobiegł końca. Dopiero po jego zakończeniu w ustawieniach odblokował się korektor – narzędzie proste, bo ograniczone do sterowania trzema zakresami: górą, środkiem i dołem pasma, ale mimo to skuteczne. Jak podkreśla autor tekstu, jego egzemplarz AirPods nigdy wcześniej nie brzmiał tak dobrze.

AirPods od początku charakteryzowały się dźwiękiem uniwersalnym, co jednak nie zawsze oznacza dźwięk satysfakcjonujący. Apple projektuje swoje produkty tak, by pasowały do przeciętnego odbiorcy, trzymając się filozofii ograniczania możliwości ingerencji użytkownika w ustawienia sprzętu, aby nie zaburzyć zamierzonej charakterystyki. Osoby, które miały wcześniej kontakt ze słuchawkami z wyższej półki, wiedzą jednak, że dopiero możliwość samodzielnej regulacji parametrów dźwięku pozwala dopasować brzmienie do indywidualnych preferencji, bo każde ucho odbiera dźwięk inaczej i nie istnieje jedno uniwersalne ustawienie.

Do tej pory takie modyfikacje w AirPods nie były dostępne, ale wraz z iOS 27 to się zmieniło. Nie ma tu rozbudowanych opcji w stylu gotowych presetów pod konkretne gatunki muzyczne, jakie oferuje oprogramowanie konkurencji, jednak trzypasmowy korektor wystarcza, by wyzwolić potencjał słuchawek Apple. Szczególnie warto poeksperymentować z basami i tonami wysokimi, ponieważ ich regulacja wyraźnie zmienia charakter odsłuchu. Trudniejsze do przewidzenia efekty daje regulacja środka pasma, jednak ogólny rezultat oceniany jest bardzo pozytywnie.

Warto zaznaczyć, że różnica w brzmieniu jest najbardziej odczuwalna w przypadku nausznego modelu AirPods Max. W modelu AirPods Pro korektor nie robi już aż tak dużego wrażenia. Ciekawostką jest to, że część użytkowników zgłasza pogorszenie jakości dźwięku po aktualizacji, niezależnie od tego, czy korzystają z korektora, czy nie. Autor materiału nie zauważył takiego problemu, ale zaleca zwrócenie na to uwagi osobom, które dopiero zaktualizowały iPhone'a i zaczynają korzystać z nowej funkcji EQ.

Jedynym mankamentem pozostaje brak szybkiego dostępu do korektora z poziomu centrum sterowania – trzeba przechodzić przez kolejne zakładki ustawień, co przywołuje wspomnienia z czasów, gdy w podobny sposób trzeba było włączać i wyłączać transmisję danych komórkowych w iOS.

Źródło: AntyWeb