Gawkowski zapowiada lekcje o dezinformacji w szkołach, Sejm przyspiesza prace nad ustawą o nielegalnych treściach
Minister cyfrowy informuje, że NASK na bieżąco przekazuje służbom informacje o podejrzanych kontach w sieci, a w szkołach mają pojawić się nowe zajęcia dotyczące bezpieczeństwa cyfrowego.
Krzysztof Gawkowski, szef resortu cyfryzacji, poinformował w mediach społecznościowych, że NASK przekazuje obecnie odpowiednim służbom wszelkie niepokojące sygnały napływające z sieci.
Konta publikujące nielegalne treści, powielające treści ekstremistyczne czy propagujące naśladownictwo sytuacji kryzysowych z ostatnich dnia są natychmiast zgłaszane do platform do zablokowania
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji
Według słów ministra, internet jest obecnie monitorowany pod kątem możliwej dezinformacji oraz rozpowszechniania fałszywych treści. Gawkowski, odnosząc się z wyprzedzeniem do zarzutów o brak konkretnych kroków wobec platform internetowych, dodał kolejny komentarz.
W celu zapewniania pełnego bezpieczeństwa w internecie, w trybie przyśpieszonym Sejm przyjął ustawę, która umożliwi szybkie usuwanie nielegalnych treści, które mogą stać się inspiracją do przemocy. Teraz tym prawem zajmie się Senat – już we wtorek rano. Potem ustawa trafi na biurko prezydenta.
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji
Nowe zajęcia edukacyjne trafią do polskich szkół
Minister ogłosił także plan wprowadzenia dodatkowych lekcji poświęconych higienie cyfrowej, przeciwdziałaniu dezinformacji oraz nauce rozpoznawania manipulacyjnych technik stosowanych w sieci.
Takich zagrożeń w internecie wciąż nie brakuje. Jak na razie jedyną realną obroną pozostaje umiejętność samodzielnego wychwytywania fałszywych informacji i unikania zastawianych pułapek, bo trudno liczyć, że to same platformy rozprawią się z działającymi na nich przestępcami.
Temat zagrożeń sieciowych wraca ostatnio w innym kontekście, choć oszuści nadal działają bezkarnie. Rafał Brzoska opisał przykład oszustwa opartego na zmyślonej historii o rzekomym zamachu na Krzysztofa Stanowskiego. Szef InPostu skomentował to słowami: "Team Meta nieustająco pluje nam w twarz".
Dopiero po tej interwencji Brzoski rząd zdecydował się zająć kwestią braku odpowiedzialności internetowych platform - jak mówi przysłowie, lepiej późno niż wcale. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że część tych problemów dałoby się rozwiązać dużo wcześniej, gdyby odpowiednie decyzje zapadły szybciej.
Źródło: Spider's Web


