Technologie

Bose kupuje Skullcandy i celuje w młodszych klientów z niższym budżetem

Bose, znane dotąd z drogiego sprzętu audio dla wąskiego grona zamożnych odbiorców, przejmuje markę Skullcandy. To kolejny krok w strategii otwierania się na szerszą grupę klientów.

2 min czytania

Bose otwiera się na nowych klientów. Przejął popularnego producenta słuchawek
Bose otwiera się na nowych klientów. Przejął popularnego producenta słuchawek

Produkty sygnowane logiem Bose kojarzą się przede wszystkim z wysoką jakością i równie wysoką ceną, co z definicji ogranicza grono ich odbiorców do osób zamożnych. Firma postanowiła jednak odejść od tego wizerunku i zacząć docierać do nowych grup klientów. Pierwszym krokiem w tym kierunku była współpraca z innymi producentami pod marką Sound by Bose. Jej efekty mogliśmy już ocenić przy okazji testu słuchawek Baseus, które dzięki tej kooperacji zaoferowały jedno z najlepszych brzmień w swoim segmencie cenowym. Logo Sound by Bose trafiło też na smartfony z serii Xiaomi Poco, znane z bardzo korzystnego stosunku ceny do możliwości.

Wśród partnerów działających w ramach programu Sound by Bose znalazła się również marka Skullcandy. Teraz ta relacja biznesowa zyskała zupełnie nowy wymiar, ponieważ Skullcandy zostało wchłonięte przez Bose. To otwiera nowy etap zarówno dla jednej, jak i drugiej firmy.

Co zmieni się po połączeniu Skullcandy z Bose?

Według informacji, które pojawiły się w sieci, Skullcandy ma zachować swój rozpoznawalny styl i niezależność projektową. Marka zyska jednak dostęp do ogromnego doświadczenia Bose w dziedzinie dźwięku. Oznacza to, że w kolejnych miesiącach możemy liczyć na słuchawki łączące charakterystyczny, odważny design Skullcandy z brzmieniem na poziomie znanym z droższych produktów Bose. Co istotne, ma się to odbyć bez utraty przystępnej ceny, bo właśnie taki cel przyświecał całej transakcji.

Źródło: AntyWeb

AI

Amerykańskie banki w obronie przed agentami AI na kontach klientów

Instytucje finansowe w USA zaczęły wykrywać na kontach klientów samodzielne działania agentów sztucznej inteligencji, które logują się cudzymi danymi i wykonują operacje niezależnie od poleceń właściciela. W odpowiedzi banki wprowadzają blokady i ograniczenia dostępu.

6 min czytania