Apple ogranicza sprzedaż iPhone'a Duo do dwóch sztuk na klienta
Popyt na nowego składaka od Apple okazał się na tyle wysoki, że firma wprowadziła limit zakupowy zarówno w USA, jak i w Polsce. Tymczasem część zamówień czeka na realizację aż do grudnia.
Pierwsze wrażenie z kontaktu na żywo z iPhone Duo jest lepsze niż w przypadku większości dotychczasowych składanych smartfonów dostępnych na rynku. Obie części obudowy po złożeniu stykają się bez żadnych nierówności, zawias ukryty jest w aluminiowej ramie bez luzów, a załamanie na wewnętrznym wyświetlaczu praktycznie nie jest wyczuwalne palcem.
To w dużej mierze efekt tego, że za urządzeniem stoi Apple. Firma kazała czekać na swojego pierwszego składaka wiele lat, ale efekt końcowy - dopracowane proporcje i precyzyjne spasowanie elementów - sprawia, że rozwiązania konkurencji opartej na Androidzie wyglądają przy nim prymitywnie.
Kwota 9999 złotych mogła skutecznie zniechęcić sporą część potencjalnych nabywców. W momencie, gdy bardzo dobre smartfony flagowe kosztują o połowę mniej, wydanie dziesięciu tysięcy złotych na telefon wydawało się ryzykiem prowadzącym do zalegania towaru na półkach.
Te obawy szybko okazały się nietrafione. Popyt przerósł oczekiwania na tyle, że producent zdecydował się wprowadzić mechanizm ograniczający liczbę zamawianych egzemplarzy.
Limit dwóch sztuk obowiązuje zarówno w Polsce, jak i na świecie
W Stanach Zjednoczonych Apple ustaliło jasną zasadę dotyczącą zamówień na iPhone'a Duo. Jeden klient korzystający z oficjalnego sklepu internetowego lub aplikacji Apple Store może nabyć maksymalnie dwa egzemplarze tego modelu.
Dodanie trzeciej sztuki do koszyka powoduje zablokowanie procesu płatności - system wyświetla wtedy komunikat z prośbą o ograniczenie liczby zamawianych urządzeń.
Analogiczna zasada obowiązuje w Polsce. Próba zwiększenia liczby produktów w koszyku na polskiej stronie Apple kończy się natychmiastowym zatrzymaniem transakcji.
Jeden klient może kupić maksymalnie 2 szt. produktów iPhone Duo. Dostosuj łączną liczbę produktów iPhone Duo w zamówieniu przed przejściem do kasy
komunikat w sklepie Apple
Dostawy przesunięte, a resellerzy już liczą zyski
Pula urządzeń przewidziana na dzień premiery zniknęła z oferty w ciągu kilku minut od startu przedsprzedaży. Klienci, którzy zdecydowali się złożyć zamówienie kwadrans później, otrzymali informację o wysyłce przesuniętej na listopad lub grudzień.
Obecnie Apple zaczyna przyspieszać realizację części zamówień, dzięki czemu niektórzy klienci otrzymają sprzęt wcześniej, niż wskazywały pierwotne szacunki.
Wysoka cena premierowa nowego formatu urządzenia od Apple działa na rynek wtórny jak magnes. Kiedy czas oczekiwania w oficjalnym kanale sprzedaży wydłuża się do kilku tygodni, pojawiają się osoby wykupujące dostępne zapasy na jedno konto, by później odsprzedawać towar na własnych warunkach.
Limit dwóch sztuk na osobę ma utrudnić resellerom masowe opróżnianie magazynów Apple z myślą o dalszej odsprzedaży na portalach ogłoszeniowych, choć w praktyce możliwe jest obejście tego ograniczenia przy pomocy kont rodziny i znajomych.
Można spodziewać się fali ofert z dopiskiem „dostępny od ręki” wycenionych na 13-14 tysięcy złotych, skierowanych do klientów, którzy nie chcą czekać na dostawę aż do grudnia.
Źródło: Spider's Web


