Technologie

Amazon wyprzedził Google w walce o rynek tabletów

Nowa seria Alexa Tablet łączy pełny dostęp do usług Google z dopracowaną obudową, czego ekipa z Mountain View nie potrafiła osiągnąć przez kolejne próby na przestrzeni 15 lat.

4 min czytania

Amazon zrobił to, czego Google nie dał rady przez 15 lat
Amazon zrobił to, czego Google nie dał rady przez 15 lat

Przez półtorej dekady Google wielokrotnie podchodziło do tematu tabletów, testując różne koncepcje pod szyldami Nexus, Pixel C, Pixel Slate i Pixel Tablet. Każda z tych propozycji celowała w inny segment cenowy i innego odbiorcę, ale żadna nie przerodziła się w trwałą, rozpoznawalną linię produktową. Paradoksalnie to Amazon, rozwijający od 15 lat swoje czytniki i tablety Fire, pokazał właśnie, jak powinna wyglądać sensowna alternatywa - zaprezentował nową rodzinę urządzeń Alexa Tablet, działających na Androidzie z pełnym dostępem do Google Play i solidniejszą konstrukcją.

Pożegnanie z Fire OS i otwarcie na aplikacje Google

Najistotniejsza przemiana nie sprowadza się do samej zmiany szyldu, choć odejście od marki Fire ma swoją symbolikę - to właśnie od niej Amazon zaczynał swoją przygodę z tabletami. Nowe urządzenia z serii Alexa Tablet pracują na Androidzie 16 i mają wbudowany, fabryczny dostęp do Sklepu Google Play. To rozwiązuje jedną z największych bolączek poprzednich modeli, które bazowały na mocno zmodyfikowanej wersji systemu i własnym, zamkniętym sklepie z aplikacjami. Użytkownicy nie będą już musieli ręcznie doinstalowywać usług Google ani szukać nieoficjalnych sposobów na uruchomienie brakujących aplikacji.

Dzięki temu na nowych tabletach znajdziemy połączenie tego, co najlepsze w obu ekosystemach: YouTube, Netflix, Gmaila i Dokumenty Google obok Prime Video, Kindle, Audible czy Amazon Music. Tablet przestaje być sztucznie zamkniętą platformą nastawioną głównie na sprzedaż treści Amazona, a staje się pełnoprawnym urządzeniem z Androidem. To właśnie ten brak otwartości odstraszał dotąd szersze grono klientów od tabletów Fire. Ekosystem Amazona mógł wystarczać użytkownikom w Stanach Zjednoczonych, jednak dla Polaków bywał dość nieoczywistym, egzotycznym środowiskiem.

Trzy nowe modele od Amazona

Nowa oferta obejmuje trzy urządzenia: Alexa Tablet 8, Alexa Tablet 11 oraz Alexa Tablet 12 Pro. Wszystkie otrzymały aluminiową obudowę typu unibody, co wyraźnie odróżnia je od dotychczasowych, plastikowych i budżetowych tabletów Fire. Mniejsze modele napędza układ MediaTek Kompanio 540 wykonany w procesie technologicznym 6 nm, który powinien wystarczyć do przeglądania internetu, korzystania z serwisów streamingowych i codziennych zadań. Flagowy Alexa Tablet 12 Pro dostał za to mocniejszy, 4-nanometrowy procesor Dimensity 8400, większy akumulator o pojemności 9000 mAh oraz ładowanie o mocy 27 W.

Dla polskich odbiorców ta premiera ma szczególne znaczenie, ponieważ Pixel Tablet nigdy oficjalnie nie trafił do sprzedaży w Polsce. Chętni musieli sprowadzać go z zagranicy, płacąc więcej i ryzykując problemy z obsługą gwarancyjną. Zanim ceny spadły do poziomu, przy którym zakup zaczynał mieć sens, Google po prostu zrezygnowało z dalszego rozwoju tego urządzenia.

Zbierałem się do tego przez dłuższy czas, ale gdy oferty zaczynały być sensowne, to Google wycofało się z całego projektu - obietnica kilku lat aktualizacji powinna być wystarczająca, ale kto zdecydowałby się na "inwestycję" rzędu 2,5 tys. złotych w coś, co już na starcie ma wpisaną datę zakończenia wsparcia.

autor artykułu, AntyWeb

Polska wciąż czeka na tablety Amazona

Na razie Amazon nie zdecydował się wprowadzić nowych tabletów na polski rynek, choć jego strategia produktowa wygląda dziś spójniej niż kiedykolwiek. Firma od lat konsekwentnie rozwija tę linię sprzętu i dobrze rozumie, do jakiej grupy odbiorców kieruje poszczególne modele. Nowa seria nie jest kolejnym jednorazowym eksperymentem, lecz naturalną kontynuacją produktu o jasno określonej roli: ma być niedrogim, wygodnym tabletem do oglądania treści, czytania, obsługi smart home i prostych zadań biurowych.

Warto przyznać, że Pixel Tablet oferował coś więcej niż tablety Amazona - możliwość dokowania w stacji i pełnienie podwójnej funkcji, czyli domowego ekranu do zarządzania smart home oraz cyfrowej ramki na zdjęcia, co częściowo tłumaczyło jego wyższą cenę. Mimo to rzeczywistość rynkowa szybko zweryfikowała te założenia - Google po raz kolejny nie trafiło w oczekiwania klientów i nie zdobyło szerszej grupy użytkowników.

Zaskakujące jest jednocześnie, że Amazon nie próbuje na razie podbić polskiego rynku swoimi nowymi tabletami, skoro marka jako sklep i ekosystem jest u nas już dobrze rozpoznawalna i odczuwalna niemal przez wszystkich. Tanie, ale wszechstronne urządzenia tego typu, wyposażone w pełny pakiet aplikacji Google tak istotny dla polskiego klienta, mogłyby stać się prostym i atrakcyjnym wyborem dla osób, które z jakiegoś powodu nie są zainteresowane żadnym modelem iPada - a to właśnie z nim dziś konkuruje praktycznie każdy producent tabletów.

Źródło: AntyWeb

AI

Amerykańskie banki w obronie przed agentami AI na kontach klientów

Instytucje finansowe w USA zaczęły wykrywać na kontach klientów samodzielne działania agentów sztucznej inteligencji, które logują się cudzymi danymi i wykonują operacje niezależnie od poleceń właściciela. W odpowiedzi banki wprowadzają blokady i ograniczenia dostępu.

6 min czytania