AI rozmawia z AI własnym językiem - internauci są zaniepokojeni nagraniem z trybem Gibberlink
Wirusowe wideo pokazuje, jak dwa systemy sztucznej inteligencji porzucają ludzką mowę na rzecz dźwięków przypominających pisk modemu. To wystarczyło, by wywołać falę komentarzy pełnych fascynacji i niepokoju.
Postęp sztucznej inteligencji przyspiesza z tygodnia na tydzień, a razem z nim rosną skrajne reakcje wśród obserwatorów. Z jednej strony pojawia się entuzjazm związany z nowymi możliwościami, z drugiej - coraz częściej słychać głosy niepokoju i obaw o to, dokąd ta technologia zmierza.
Maszyny znalazły własny sposób na rozmowę
Na jednym z popularnych w sieci nagrań widać program AI działający na komputerze, który nawiązuje połączenie z telefonem obsługiwanym przez inny system sztucznej inteligencji. Zadanie brzmi prosto: zarezerwować pokój hotelowy. Konwersacja zaczyna się po ludzku, jednak obie strony błyskawicznie rozpoznają, że rozmawiają nie z człowiekiem, lecz z innym botem. W tym momencie następuje zaskakująca zmiana - programy rezygnują z mowy zrozumiałej dla ludzi i przechodzą w tzw. tryb "Gibberlink".
Na czym to polega? "Gibberlink mode" to forma komunikacji, która ludzkiemu uchu kojarzy się z odgłosami staroświeckiego modemu wymieszanymi z elektronicznymi piknięciami rodem z droida R2-D2 ze "Star Wars". Dla maszyn to jednak pełnoprawny, sprawny kanał przesyłania danych. Nagranie zyskało ogromny rozgłos w internecie - obejrzano je już ponad 13,7 miliona razy, a reakcje widzów wahają się między zachwytem a niepewnością.
O ile człowiek odbiera odgłosy Gibberlinku jako bezsensowną kakofonię, w istocie mamy do czynienia z językiem stworzonym specjalnie po to, by usprawnić wymianę informacji pomiędzy systemami AI. Podstawą działania jest technologia GGWave, umożliwiająca przesyłanie danych za pomocą fal dźwiękowych. To, co dla maszyny jest uporządkowanym i łatwym do odczytania sygnałem, dla człowieka pozostaje niezrozumiałym trzaskiem.
Ludzkie ucho jest w stanie wychwycić dźwięki wytwarzane w trybie Gibberlink, lecz bez odpowiedniego sprzętu nie sposób rozszyfrować ich treści. Największym atutem takiego rozwiązania jest znaczne odciążenie mocy obliczeniowej - zamiast tworzyć wypowiedzi zrozumiałe dla ludzi, sztuczna inteligencja może błyskawicznie przekazywać dane w formie zoptymalizowanej wyłącznie pod kątem maszyn.
Dzięki Gibberlinkowi komunikacja między systemami AI staje się znacznie szybsza, jednak zjawisko to otwiera też poważne pytania dotyczące jawności działań maszyn i utrzymania nad nimi kontroli. Obraz sztucznych inteligencji swobodnie porozumiewających się w mowie niedostępnej dla człowieka budzi niepokój - pojawia się bowiem pytanie, czy systemy takie mogłyby zacząć funkcjonować samodzielnie, bez nadzoru ludzi.
Źródło: AntyWeb
Źródło: AntyWeb


