Rynek

Brakuje rąk do obsługi centrów danych - ponad dwie trzecie firm ma dziury kadrowe

Badanie DCD Intelligence i DCD Academy pokazuje, że rozwój centrów danych wyprzedza możliwości rynku pracy. Najbardziej brakuje specjalistów od infrastruktury fizycznej, zasilania i chłodzenia.

3 min czytania

Centra danych rosną szybciej niż liczba specjalistów. Ponad dwie trzecie operatorów ma braki kadrowe
Centra danych rosną szybciej niż liczba specjalistów. Ponad dwie trzecie operatorów ma braki kadrowe

Tempo powstawania nowych centrów danych zaczyna przerastać możliwości rynku pracy. Z badania przeprowadzonego przez DCD Intelligence oraz DCD Academy wynika, że ponad dwie trzecie firm budujących i prowadzących takie obiekty ma zatrudnienie mniejsze niż realnie potrzebują do sprawnego działania. Co gorsza, blisko jedna trzecia operatorów obsadziła mniej niż 80 procent niezbędnych stanowisk.

Ankietę zrealizowano w czerwcu 2026 roku, a udział w niej wzięło 161 przedstawicieli branży data center działających na różnych rynkach. Analitycy sprawdzali nie tylko liczebność zespołów, ale też sposób rekrutacji, ścieżki rozwoju kompetencji oraz to, jak automatyzacja i sztuczna inteligencja zmieniają organizację pracy w tym sektorze. Z zebranych danych wynika, że kłopoty kadrowe nie są ograniczone do jednej wąskiej specjalizacji, lecz mają charakter systemowy.

Największy głód dotyczy fachowców od infrastruktury fizycznej

Najsilniej odczuwalny jest niedobór osób zajmujących się obiektami i ich fizyczną infrastrukturą, a także systemami zasilania, chłodzenia i codziennymi operacjami IT. To o tyle poważny problem, że nowe centra danych budowane pod obciążenia AI wymagają coraz większej gęstości mocy, a to z kolei wiąże się z wdrażaniem bardziej skomplikowanych rozwiązań chłodzenia cieczą. Blisko połowa uczestników badania jako główną przeszkodę w rekrutacji wskazała niedostateczną wiedzę techniczną osób aplikujących do pracy. Dodatkową trudnością jest fakt, że branża wciąż pozostaje mało widoczna jako atrakcyjny pracodawca dla potencjalnych kandydatów.

W odpowiedzi na te wyzwania operatorzy szukają pracowników w sektorach o zbliżonym profilu technicznym. Coraz większą wagę przykłada się do zatrudniania osób z doświadczeniem w energetyce, wodociągach czy przemyśle naftowo-gazowym - to właśnie tam można znaleźć kompetencje związane z zasilaniem, przepływami mediów i obsługą infrastruktury krytycznej. Firmy inwestują też w programy praktyk i staży, a także zacieśniają współpracę ze szkołami wyższymi.

Zasoby ludzkie stają się elementem ryzyka dla infrastruktury

Konsekwencje niedoboru pracowników mogą wykraczać poza samą organizację - dotykają bezpośrednio biznesu. Centra danych muszą funkcjonować bez przerwy, dzień i noc, więc każda dziura kadrowa przekłada się na większe obciążenie obecnych zespołów, opóźnienia w oddawaniu nowych obiektów do użytku i wyższe ryzyko incydentów operacyjnych.

Autorzy raportu podkreślają również, że procesy rekrutacyjne, wdrożeniowe i szkoleniowe w branży wciąż nie są dostatecznie poukładane. To oznacza, że samo podnoszenie wynagrodzeń nie rozwiąże problemu - kluczowe stanie się szybsze budowanie kompetencji wewnątrz organizacji oraz aktywne przyciąganie fachowców z innych sektorów technicznych.

Trzeba jednak zaznaczyć, że próba badawcza objęła 161 respondentów i nie stanowi pełnego obrazu globalnego rynku centrów danych. Mimo to wskazuje ona wyraźny trend, który może stać się kolejną barierą w rozwoju tego sektora - obok już znanych problemów z dostępnością energii, przyłączy sieciowych i sprzętu. W praktyce może to oznaczać rosnące zainteresowanie usługami szkoleniowymi, outsourcingiem operacyjnym oraz automatyzacją zarządzania infrastrukturą, choć nie zwalnia to firm z potrzeby posiadania na miejscu doświadczonych zespołów odpowiedzialnych za systemy krytyczne.

Źródło: ITReseller

Rynek

Rekrutacje w IT wyraźnie wolniejsze, ale branża wciąż rośnie

Firmy technologiczne coraz ostrożniej powiększają zespoły – prognoza netto zatrudnienia na IV kwartał spadła o 16 punktów proc. wobec poprzedniego kwartału. Mimo to sektor IT nadal notuje wzrost, choć wyraźnie inaczej rozkłada budżety rekrutacyjne.

2 min czytania