Firmy

Prawie milion dolarów w kartach Pokemon skradziony spod nosa PSA. Sprawą zajęło się FBI

Z ciężarówki FedEx w Santa Ana zniknęły tysiące kart kolekcjonerskich, w tym blisko 3000 egzemplarzy Pokemon TCG. Stratami zainteresowały się już nie tylko lokalne służby, ale i Federalne Biuro Śledcze.

3 min czytania

FBI na tropie kart Pokemon. Takiej kradzieży jeszcze nie było
FBI na tropie kart Pokemon. Takiej kradzieży jeszcze nie było

W Kalifornii doszło do jednej z największych kradzieży kart kolekcjonerskich, o jakich było ostatnio głośno. Łupem złodziei padło kilka tysięcy sztuk, w tym niemal 3000 kart z serii Pokemon TCG. Przesyłki zniknęły z ciężarówki firmy FedEx stojącej nieopodal siedziby Professional Sports Authenticator (PSA) w Santa Ana. Szacowana wartość strat to co najmniej 963 tysiące dolarów. Do sprawy włączyło się FBI, a nie tylko lokalna policja. PSA opublikowało pełną listę skradzionych egzemplarzy i unieważniło ich numery certyfikacyjne, by uniemożliwić dalszą odsprzedaż. Dla wielu kolekcjonerów dotkliwa jest nie tylko strata finansowa - niektóre karty miały dla nich wartość emocjonalną, której żadne pieniądze nie zrekompensują.

Łup wart blisko milion dolarów

Do kradzieży doszło 13 października w Santa Ana. Złodzieje zabrali dwie palety przesyłek zaparkowanej ciężarówki FedEx, a trzecia paleta została naruszona. Wstępne szacunki policji mówią o stracie rzędu 963 tysięcy dolarów, jednak ostateczna kwota miała zostać ustalona dopiero po weryfikacji zawartości pozostałych paczek. W skradzionych przesyłkach znajdowały się karty sportowe i kolekcjonerskie, które klienci wcześniej wysłali do PSA z prośbą o uwierzytelnienie oraz ocenę stanu zachowania. Firma zwyczajowo zabezpiecza takie egzemplarze w specjalnych opakowaniach ochronnych i nadaje im indywidualne numery certyfikacyjne, co pozwala potwierdzać autentyczność i weryfikować wartość kolekcjonerską.

Jednym z poszkodowanych okazał się twórca internetowy działający pod pseudonimem SKY-B Cards. Z jego relacji wynika, że w zaginionej przesyłce znajdowały się 104 karty o łącznej wartości przekraczającej 100 tysięcy dolarów. Wśród nich miały być wyjątkowo rzadkie egzemplarze, w tym unikaty, których nie da się po prostu odkupić na rynku.

Sprawę przejęło FBI

Dochodzenie prowadzą wspólnie policja z Santa Ana oraz Federalne Biuro Śledcze. PSA przekazało śledczym materiały wideo, dokumentację transportową oraz szczegółowy opis skradzionych przedmiotów. Jak dotąd nie poinformowano o żadnych zatrzymaniach ani o odzyskaniu kart. Firma udostępniła pełną listę 6451 utraconych pozycji wraz z ich numerami certyfikacyjnymi. Z analizy tego wykazu wynika, że aż 2978 pozycji, czyli około 46 procent, to karty Pokemon. Drugą pod względem liczebności grupą są karty z gry One Piece - 898 sztuk. Resztę stanowią między innymi karty sportowe oraz produkty powiązane z innymi popularnymi grami kolekcjonerskimi.

Ujawnienie numerów certyfikacyjnych ma ułatwić rozpoznanie skradzionych egzemplarzy kolekcjonerom, sklepom, domom aukcyjnym oraz platformom sprzedażowym działającym w sieci. Ponieważ certyfikaty tych kart zostały unieważnione, osoby kupujące rzadkie egzemplarze w najbliższych tygodniach powinny szczególnie uważnie sprawdzać ich pochodzenie.

Rekompensata może nie wystarczyć na pokrycie strat

PSA zapowiedziało zwrot kosztów oceny kart oraz wypłatę rekompensat za utracone przedmioty. Kwota odszkodowania ma odpowiadać wartości rynkowej danego egzemplarza, nie może jednak przekroczyć maksymalnego limitu ubezpieczenia zadeklarowanego wcześniej przez klienta. Problem w tym, że ceny rzadkich kart potrafią gwałtownie się zmieniać, a ich rzeczywistą wartość trudno ustalić na podstawie niedawnych transakcji. Dla osoby, która planowała sprzedaż cennego egzemplarza albo przechowywała go przez wiele lat, proponowana wypłata może okazać się niewystarczająca.

PSA poinformowało również, że w razie odzyskania skradzionej karty jej właściciel, który wcześniej otrzymał odszkodowanie, będzie mógł zdecydować, czy zatrzymuje pieniądze, czy woli odebrać sam przedmiot. Firma zaznacza, że wypłata rekompensat nie oznacza zakończenia działań zmierzających do odzyskania utraconych kolekcjonerskich egzemplarzy.

Źródło: AntyWeb