Firmy

Polskie F-35 zaczynają powstawać we Włoszech, a piloci szkolą się coraz częściej w kraju

Program F-35 dla polskiej armii wchodzi w nowy etap - część maszyn montowana jest już we włoskim zakładzie w Cameri, a szkolenia pilotów mają być stopniowo przenoszone z USA do Polski.

4 min czytania

F-35 nie przylecą już z Teksasu. Kluczowe zmiany w najdroższym programie polskiego wojska
F-35 nie przylecą już z Teksasu. Kluczowe zmiany w najdroższym programie polskiego wojska

Wśród najbardziej zaawansowanego uzbrojenia, jakim dysponuje polska armia, obok systemu IBCS zarządzającego zestawami Patriot, wymienić trzeba myśliwce F-35. To właśnie ta maszyna stanowi obecnie technologiczny szczyt możliwości polskich Sił Powietrznych.

Do Polski dotarło już osiem egzemplarzy F-35, jednak to dopiero początek realizacji kontraktu. Nasza armia zamówiła łącznie 32 takie samoloty, więc ich liczba w kolejnych latach będzie stopniowo rosła.

W samym programie dostaw dla Polski pojawiają się jednak istotne modyfikacje. Zmienia się przede wszystkim geografia produkcji maszyn. Pierwsze 16 egzemplarzy z polskiego zamówienia powstało w amerykańskiej fabryce Lockheed Martin w Fort Worth w Teksasie.

Obecnie produkcja, testy i próby w powietrzu kolejnych samolotów odbywają się już w europejskim zakładzie FACO (Final Assembly and Check Out), znajdującym się w Cameri we Włoszech. To właśnie tam w powietrze wzniósł się najnowszy egzemplarz przeznaczony dla Polski, oznaczony numerem 3518 (numer seryjny AZ-18) - druga z rzędu maszyna dla polskich Sił Powietrznych wyprodukowana na Starym Kontynencie.

Zakład FACO w Cameri należy do włoskiego ministerstwa obrony narodowej, a zarządza nim koncern Leonardo, ściśle współpracujący z amerykańskim Lockheed Martin. To właśnie na włoskiej ziemi ma powstać cała druga eskadra polskich Husarzy - kolejne 16 maszyn F-35A. Jak przekazał Lockheed Martin, następny egzemplarz dla polskich sił powietrznych również wyjedzie z fabryki w Cameri.

Lot nowej polskiej maszyny o numerze 3518 uchwycili włoscy obserwatorzy lotnictwa. Samolot znajduje się obecnie w fazie testów, a moment prób udokumentował na zdjęciu CUBO Photo Milano - włoski fotograf specjalizujący się w tematyce lotniczej.

Szkolenia na F-35 w Polsce

Zmienia się także model szkolenia polskich pilotów. Docelowo nauka latania na F-35 nie będzie już odbywać się w Stanach Zjednoczonych, lecz na terenie Polski.

Jednym z najważniejszych elementów kolejnego etapu programu jest przeniesienie części szkolenia z USA do Polski. Weitzman poinformował, że 16 polskich pilotów przeszło już szkolenie w bazie Ebbing w Arkansas, a kolejnych sześciu jest obecnie w trakcie szkolenia. Łącznie amerykański etap obejmuje 24 pilotów. W przyszłym roku Polska zakończy etap w Ebbing, a następnie kolejne etapy będą prowadzone już w waszym kraju

Robert Weitzman, dyrektor ds. międzynarodowego rozwoju biznesu programu F-35 w Lockheed Martin Aeronautics, w rozmowie z Polską Zbrojną

Jak zaznacza Spider's Web, budowa krajowego systemu szkolenia to nie tylko kwestia liczby instruktorów - potrzebna jest również solidna infrastruktura naziemna.

Kiedy kupuje się samolot, w rzeczywistości kupuje się cały system powietrzny. Obejmuje on pełne symulatory misji, materiały szkoleniowe oraz wszystkie elementy niezbędne do wyszkolenia pilota. Częścią infrastruktury, która powstaje w Łasku, a następnie będzie również rozwijana w Świdwinie, będzie całe niezbędne zaplecze szkoleniowe, w tym materiały i programy szkoleniowe pozwalające odpowiednio przygotować pilotów w Polsce

Robert Weitzman w rozmowie z Polską Zbrojną

Przedstawiciel Lockheed Martin wskazał również, że pełne symulatory misji (Full Mission Simulator) działają już w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, a od kolejnego roku podobny sprzęt trafi do 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.

Gigantyczny program

W maju do bazy w Łasku dotarły pierwsze trzy polskie egzemplarze F-35A, oznaczone numerami 3509, 3510 i 3511. Pod koniec sierpnia dołączyło do nich pięć następnych maszyn - od numeru 3512 do 3516. Zgodnie z deklaracjami Lockheed Martina, do końca roku polskie Siły Powietrzne powinny otrzymać jeszcze cztery lub pięć kolejnych Lightningów II, a cały kontrakt na 32 samoloty ma zostać zrealizowany w ciągu najbliższych trzech lat.

Podpisana w 2020 roku umowa ma wartość 4,6 mld dolarów i obejmuje znacznie więcej niż same maszyny. Kontrakt przewiduje między innymi przeszkolenie w Stanach Zjednoczonych 24 polskich pilotów oraz 90 osób personelu naziemnego. Do tej pory pełne szkolenie zaliczyło 16 pilotów.

W ramach umowy Polska ma otrzymać także osiem kompletnych symulatorów Full Mission Simulator, zintegrowane centrum szkoleniowe, sprzęt do obsługi technicznej samolotów, części zamienne oraz wieloletnie wsparcie logistyczne. Pierwsza eskadra licząca 16 maszyn F-35A zostanie stacjonowana w Łasku, natomiast druga będzie operować z 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, gdzie obecnie trwają prace związane z rozbudową i przygotowaniem infrastruktury.

Źródło: Spider's Web