Tech4Life 2026: łódzka konferencja zapyta, czy sztuczna inteligencja w medycynie jest bezpieczna
3 listopada w łódzkim Monopolis odbędzie się czwarta edycja Tech4Life, tym razem poświęcona AI w sektorze life science. Pięć paneli poprowadzi uczestników od projektowania leków przez regulacje aż po wdrożenia szpitalne i pytania o zaufanie do modeli.
Łódź szykuje się na czwartą edycję konferencji Tech4Life, zaplanowaną na 3 listopada 2026 roku. Wydarzenie wystartuje o godzinie 9:00 w Monopolis przy ul. Kopcińskiego 58/60, a jego osią tematyczną będzie sztuczna inteligencja w sektorze life science - od poziomu cząsteczki aż po pacjenta. Uczestnicy będą mogli wziąć udział w pięciu panelach dotyczących m.in. projektowania leków, regulacji prawnych, inteligentnej produkcji farmaceutycznej oraz wdrożeń w placówkach medycznych.
Za organizację odpowiadają Miasto Łódź oraz Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, a zapisy prowadzone są przez formularz na stronie wydarzenia. Poprzednia edycja przyciągnęła 330 osób, przy czym 55% z nich reprezentowało sektor life science, a 45% branżę IT. Zdjęcia z wcześniejszych odsłon konferencji, w tym z trzeciej edycji z 2025 roku, są dostępne w galerii na stronie organizatorów.
Konferencja, która zmienia temat co roku, ale trzyma się swojej publiczności
Tech4Life ma już za sobą kilka odsłon i widać w nich pewną logikę rozwoju. Druga edycja, w 2024 roku, koncentrowała się na danych w ochronie zdrowia, trzecia, w listopadzie 2025 roku, dotyczyła cyberbezpieczeństwa w sektorze medycznym i farmaceutycznym. Teraz w centrum uwagi znajdzie się sztuczna inteligencja, przy czym nie w formie ogólnikowej dyskusji, a rozpisana na konkretne etapy: laboratorium, prawo, produkcję, szpital i kwestię zaufania.
Znak zapytania w tytule wydarzenia - „Zdrowe AI?” - wydaje się jednym z bardziej intrygujących elementów tegorocznej komunikacji. Organizatorzy nie prezentują technologii jako gotowego sukcesu, lecz stawiają pytanie, czy da się ją wdrożyć do systemu ochrony zdrowia bez wyrządzenia szkody.
Warto zwrócić uwagę na strukturę uczestników poprzedniej edycji: 55% z branży life science i 45% z IT. Taki podział pokazuje charakter wydarzenia lepiej niż jakikolwiek opis marketingowy - to miejsce spotkania biotechnologa i architekta systemów IT, a nie kolejna konferencja zdominowana przez jeden branżowy żargon.
Co warto wiedzieć przed zapisaniem się na wydarzenie
Kilka praktycznych informacji wynikających ze strony wydarzenia:
- organizatorzy odsyłają do mapy Monopolis oraz parkingu Monopolis, dzięki czemu dojazd i miejsce postoju można zaplanować z wyprzedzeniem
- formularz rejestracyjny wymaga zgody na przetwarzanie danych przez Prezydenta Miasta Łodzi oraz zgody na wykorzystanie wizerunku uczestnika w celach marketingowych konferencji - obie zgody są obligatoryjne
- w chwili powstawania tego materiału lista prelegentów i szczegółowa agenda nie zostały jeszcze opublikowane, znany jest jednak pełny skład rady programowej
- koktajl networkingowy jest zaplanowany jako integralna część wydarzenia, nie jako dodatek dla wybranej grupy gości
Pięć paneli - od probówki do łóżka szpitalnego
Program konferencji został skonstruowany jako swoista ścieżka: zaczyna się na poziomie molekuły, a kończy przy pacjencie i pytaniu o zaufanie do technologii. Taki układ ma uzasadnienie, bo w debacie o AI w medycynie zwykle umyka fakt, że każdy z tych etapów niesie odmienne wyzwania i innych ludzi odpowiedzialnych za konsekwencje.
Panel 1 poświęcony będzie badaniom i rozwojowi na poziomie molekularnym - temu, jak sztuczna inteligencja zmienia biologię strukturalną i proces projektowania leków, od AlphaFold do biocząsteczek tworzonych pod konkretne zastosowanie.
Panel 2 obejmie regulacje i zgodność prawną - AI Act, wytyczne EMA i FDA oraz polskie modele językowe, w tym Bielik, w praktycznym zastosowaniu firm z sektora. Organizatorzy stawiają pytanie, jak wypracować regulacje, które wspierają innowacje, a nie je blokują.
Panel 3 skupi się na inteligentnej produkcji - robotyzacji i AI w farmacji oraz biofarmacji, z pytaniem, czy koncepcja inteligentnej fabryki leku jest realną perspektywą dla polskiego biotechu, czy raczej odległą wizją.
Panel 4 dotyczy AI w ochronie zdrowia na poziomie pacjenta i szpitala - przejścia od pilotaży do rzeczywistych wdrożeń w placówkach medycznych, roli danych jako paliwa innowacji oraz człowieka jako centralnego punktu zmiany.
Panel 5 poświęcony będzie bezpieczeństwu i zaufaniu do AI - odpowiedzialnej i zrozumiałej sztucznej inteligencji, ochronie prywatności, systemowi EHDS oraz roli Polski w europejskiej przestrzeni danych zdrowotnych.
Drugi i piąty panel mogą wywołać najwięcej emocji. Od 2 sierpnia tego roku obowiązują już przepisy AI Act dotyczące systemów wysokiego ryzyka z załącznika III, a dla sztucznej inteligencji zintegrowanej z wyrobami medycznymi okres przejściowy potrwa do sierpnia 2027 roku. Firmy pracujące dziś nad narzędziami diagnostycznymi mają więc mniej niż dwanaście miesięcy, aby uporządkować dokumentację, którą do niedawna traktowały jako czystą formalność.
Kto odpowiada za merytoryczną stronę wydarzenia
Rada programowa to jeden z mocniejszych punktów konferencji i mówi o niej więcej niż komunikaty marketingowe. Zasiadają w niej przedstawiciele trzech różnych środowisk.
Z przemysłu biotechnologicznego biorą udział Julita Balcerek i Edyta Bartusik-Czubek z Mabion S.A. Świat doradztwa reprezentują Marcin Howorko i Michał Musiał z Accenture. Z nauki zaangażowani są Agnieszka Pietrzyk-Brzezińska i Bartosz Sekuła z Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej, a także Longina Madej-Kiełbik i Renata Żyłła z Łukasiewicz-Łódzkiego Instytutu Technologicznego. Środowisko szpitalne przedstawiają prof. Paweł Ptaszyński z Centralnego Szpitala Klinicznego CKD oraz Magdalena Janus-Hibner z Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii imienia Kopernika w Łodzi. Stronę prawną reprezentuje Katarzyna Fortak-Karasińska z F/K Legal, a technologiczną Rafał Janczyk z Digica. Samorząd w radzie reprezentują Mateusz Sipa, Aleksandra Cebelińska i Konrad Kustosik z Invest in Łódź.
Osobno warto wskazać obecność dwóch osób związanych z projektem Bielik - Soni Staniek, pełniącej funkcję COO, oraz Marii Czarkowskiej, zajmującej się edukacją w ramach projektu. Polski model językowy pojawia się zatem nie tylko jako temat panelu regulacyjnego, ale również w składzie samej rady programowej. Osoby zorientowane w tym, kto faktycznie tworzy polską sztuczną inteligencję, rozpoznają tu nazwiska z zupełnie różnych środowisk.
Marcin Howorko, oceniając poprzednią edycję na potrzeby podsumowania przygotowanego przez Urząd Miasta Łodzi, określił ją jako platformę wymiany wiedzy i podkreślił, że przeprowadzone dyskusje pokazały realny wpływ technologii na jakość życia.
integracja technologii z troską o człowieka
Marcin Howorko
Podoba mi się, że organizatorzy postawili w tytule znak zapytania. To rzadkość, bo większość wydarzeń o sztucznej inteligencji w zdrowiu sprzedaje pewność, której nikt jeszcze nie ma. Widzę jednak dwie rzeczy, o które będę dopytywał, jeśli tam dotrę. Pierwsza to luka między pilotażem a wdrożeniem. Polskie szpitale mają za sobą dziesiątki projektów demonstracyjnych, które skończyły się prezentacją i podziękowaniami. Panel czwarty obiecuje rozmowę o przejściu od pilotaży do realnych wdrożeń i to jest dokładnie ten temat, na którym większość konferencji się urywa. Druga to odpowiedzialność. Kiedy model podpowie złą dawkę albo przeoczy zmianę na obrazie, ktoś musi za to odpowiedzieć. Dostawca, szpital, lekarz. AI Act daje ramy, ale nie odpowiada na pytanie, kto pierwszy zapłaci odszkodowanie. Chciałbym usłyszeć to od praktyków, a nie od slajdu. Trzymam kciuki, bo Łódź robi tę konferencję konsekwentnie od czterech lat i to widać.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dlaczego wybrano Łódź i akurat Monopolis
Lokalizacja nie jest przypadkowa. Łódź od lat rozwija swoją pozycję jako ośrodek life science - działa tu Politechnika Łódzka z wydziałem biotechnologii, Uniwersytet Medyczny, Łukasiewicz-Łódzki Instytut Technologiczny oraz firmy takie jak Mabion. Miasto jest jednym z organizatorów wydarzenia, co oznacza, że konferencja stanowi element polityki gospodarczej, a nie prywatną inicjatywę komercyjną.
Samo miejsce ma również swoją historię. Monopolis powstało na terenie dawnego Zespołu Zakładów Przemysłu Spirytusowego „Monopol Wódczany”, trzeciego co do wielkości kompleksu fabrycznego w historii Łodzi, ustępującego jedynie zakładom Scheiblera i Poznańskiego. Budowę monumentalnego gmachu według projektu Franciszka Chełmińskiego zaczęto pod koniec XIX wieku. Ostatnia butelka zjechała z linii produkcyjnej w 2007 roku, a teren nabyła firma Virako, przekształcając go w centrum biurowo-kulturalne, które w 2020 roku otrzymało nagrodę MIPIM Award w kategorii mixed-use.
Dyskusja o modelach językowych w budynku, w którym przez sto lat produkowano wódkę, ma w sobie pewną łódzką ironię - i to całkiem trafną.
Co to znaczy dla polskiej ochrony zdrowia i firm z sektora
Piąty panel odnosi się do tematu, który już za trzy lata przestanie być teoretyczny. Rozporządzenie o Europejskiej Przestrzeni Danych Zdrowotnych (EHDS) weszło w życie 26 marca 2025 roku, a pierwsze kategorie danych zaczną podlegać wymianie od 2029 roku, kolejne od 2031 roku. Ministerstwo Zdrowia zapowiada wdrażanie etapowe, ale czas na przygotowania jest ograniczony: do marca 2027 roku Komisja Europejska musi przyjąć akty wykonawcze i delegowane, a państwa członkowskie mają obowiązek powołać organy do spraw e-zdrowia i dostępu do danych.
Dla polskich podmiotów niesie to kilka konkretnych konsekwencji:
- szpitale i przychodnie będą musiały prowadzić elektroniczną dokumentację medyczną w formacie zgodnym z resztą Unii Europejskiej, tak by lekarz w Lizbonie mógł odczytać kartę pacjenta z Łodzi bez potrzeby tłumaczenia
- firmy biotechnologiczne i farmaceutyczne otrzymają dostęp do ogromnego zbioru danych przeznaczonych do wtórnego wykorzystania - do badań i trenowania modeli - pod warunkiem przejścia odpowiedniej procedury wnioskowej
- dostawcy systemów IT dla ochrony zdrowia stają przed realnym problemem harmonogramowym, bo modyfikacje oprogramowania medycznego nie da się zrealizować w ciągu kwartału
- opóźnienia w powołaniu krajowego organu odpowiedzialnego za dostęp do danych, na które wskazują analitycy, mogą wprowadzić chaos w kryteriach oceny projektów badawczych
Do tego dochodzą obowiązki wynikające z AI Act. Firma sprzedająca szpitalowi narzędzie wspierające diagnostykę staje się dostawcą systemu wysokiego ryzyka, co wiąże się z zarządzaniem ryzykiem, kontrolą jakości danych treningowych, nadzorem człowieka oraz obowiązkiem prowadzenia dokumentacji technicznej. Panel drugi ma dotyczyć właśnie tego, jak regulacje mogą wspierać innowacje, a nie je dusić - warto liczyć na to, że rozmowa zakończy się konkretną listą działań, a nie samym narzekaniem na Brukselę.
Dla kogo to wydarzenie będzie najbardziej wartościowe
Organizatorzy kierują konferencję do liderów instytucji publicznych, szpitali, firm biotechnologicznych, farmaceutycznych i informatycznych, integratorów systemów oraz ośrodków badawczo-rozwojowych działających na granicy technologii i ochrony zdrowia.
- dyrektorzy medyczni i szefowie IT w szpitalach, którzy stoją przed decyzją o wdrożeniu narzędzi opartych na AI
- osoby odpowiedzialne za zgodność i regulacje w firmach farmaceutycznych, dla których AI Act i wytyczne EMA nie są już tematem odległej przyszłości
- zespoły badawczo-rozwojowe pracujące nad projektowaniem cząsteczek, poszukujące punktu odniesienia poza własnym laboratorium
- inżynierowie produkcji w przemyśle farmaceutycznym zainteresowani stanem robotyzacji w tej branży
- przedstawiciele sektora IT budujący rozwiązania dla ochrony zdrowia, którzy mogą spotkać w jednym miejscu swoich przyszłych klientów
Mniej skorzystają na tym wydarzeniu osoby liczące na warsztaty techniczne czy podstawowe wprowadzenie do sztucznej inteligencji. Formuła konferencji jest panelowa i strategiczna - dominują rozmowy o kierunkach rozwoju, nie o promptach. Kto przyjdzie po instrukcję obsługi konkretnego narzędzia, wyjdzie z notatnikiem pełnym pytań, a nie odpowiedzi. Choć w tym przypadku może to okazać się cenniejszym efektem.
Jak najlepiej wykorzystać ten dzień
Konferencja potrwa jeden dzień i zakończy się koktajlem networkingowym, więc czasu jest mniej, niż mogłoby się wydawać. Warto zawczasu zorganizować kilka rzeczy:
- zarejestrować się z wyprzedzeniem i śledzić stronę wydarzenia, ponieważ agenda i lista prelegentów mają zostać opublikowane później
- przygotować konkretne pytanie do wybranego panelu i zadać je z sali, zamiast szukać prelegenta na korytarzu
- reprezentując szpital, przyjechać razem z kimś z działu IT, bo wiele problemów wdrożeniowych wynika z braku wspólnego dialogu obu stron
- zostać na koktajl, ponieważ networking z partnerami i prelegentami jest elementem programu, nie dodatkiem na sam koniec
- zaplanować dojazd do Monopolis wcześniej, bo start o 9:00 w centrum Łodzi wypada w godzinach szczytu
Wydarzenie warte odnotowania w kalendarzu
Tech4Life 2026 sprawia wrażenie konferencji, która ma jasno określony cel. Ma czytelny temat, logiczną ścieżkę tematyczną od cząsteczki do pacjenta, radę programową złożoną z przedstawicieli laboratoriów, szpitali, kancelarii prawnych i firm technologicznych, a także miasto, które traktuje sektor life science jako swoją specjalizację, nie modny slogan.
Sztuczna inteligencja w ochronie zdrowia znajduje się obecnie w niełatwym momencie - demonstracje działają bardzo dobrze, natomiast wdrożenia postępują wolno. Rozmowa o przyczynach tego stanu wymaga udziału ludzi z obu stron stołu, a łódzkie wydarzenie daje im szansę, by usiąść przy nim razem.
Źródło: AIPORT.pl


