Technologie

Wrześniowa aktualizacja Windows 11 sieje spustoszenie mimo apeli Microsoftu o pilny update

Microsoft jeszcze niedawno namawiał do jak najszybszej instalacji poprawek, a teraz musi tłumaczyć się z fali usterek wywołanych przez pakiet KB5124008. Problemy dotknęły zarówno domowych użytkowników, jak i firmową infrastrukturę IT.

5 min czytania

Łatka do Windows 11 psuje komputery. Microsoft: instaluj szybciej
Łatka do Windows 11 psuje komputery. Microsoft: instaluj szybciej

Jeszcze niedawno Microsoft apelował do administratorów i zwykłych użytkowników, żeby nie zwlekali z wgraniem najnowszych poprawek do Windowsa 11 nawet o kilka dni. Kilka dni później okazało się, że właśnie ta ogromna wrześniowa aktualizacja generuje cały łańcuch problemów, które dotknęły zarówno osoby prywatne, jak i biznes.

Co ciekawe, nie mówimy tu o jednym drobnym błędzie, a o całej liście usterek. Zgłoszenia dotyczą usług pulpitu zdalnego, aplikacji odwołujących się do maszyn wirtualnych z Linuksem, awarii Eksploratora plików, kłopotów z funkcją kopii zapasowej Historii plików, a także niestabilnej pracy komputerów z kartami graficznymi AMD Radeon.

950 luk bezpieczeństwa do pilnego załatania

Współczesne modele AI są w stanie przeskanować ogromne ilości kodu i wykryć podatności na masową skalę. Na razie taka technologia nie jest ogólnie dostępna dla zwykłych użytkowników i to nieprzypadkowo. Microsoft, Apple, Google i pozostali giganci branży ścigają się z czasem, aby załatać wszystkie dziury zanim potężne modele AI wpadną w ręce przestępców. To swoisty wyścig z zegarem.

Właśnie dlatego, wbrew utartej i zwykle rozsądnej praktyce, Microsoft namawia teraz do błyskawicznego instalowania aktualizacji, bez wyczekiwania, aż bardziej odważni testerzy wyłapią ewentualne błędy. Firma stawia na to, że lepiej zaakceptować komputer działający z drobnymi usterkami niż narażać się na wyciek poufnych danych. Sama sytuacja ma charakter bezprecedensowy.

Sam pakiet KB5124008 miał być zresztą bardzo atrakcyjny dla użytkowników. Microsoft przywrócił w nim kilka funkcji wyczekiwanych od dawna, w tym możliwość przenoszenia Paska zadań znaną jeszcze z Windows 10, a także opcję zmiany rozmiaru Menu Start, o którą społeczność prosiła bardzo często.

Claude przestał widzieć pliki użytkownika

Jednym z najbardziej zaskakujących skutków tej aktualizacji są problemy z programami korzystającymi z linuksowych maszyn wirtualnych zarządzanych przez Windowsa. Microsoft potwierdził oficjalnie usterkę dotykającą aplikacje wykorzystujące funkcję współdzielenia folderów za pomocą Plan9 w środowiskach Linux VM.

Najgłośniej mówi się jednak o narzędziu Claude Cowork od Anthropic. Aplikacja umożliwia agentowi AI wgląd do wskazanych katalogów i plików użytkownika, dzięki czemu może realizować bardziej złożone zadania. Po wgraniu aktualizacji KB5124008 wielu użytkowników zauważyło, że ta integracja przestała funkcjonować - Claude nie mógł już połączyć się z udostępnionymi folderami, a system wyświetlał komunikaty proponujące reinstalację aplikacji lub ręczne wpisywanie poleceń.

Anthropic przyznał, że problem tkwi po stronie systemu Windows i że firma nie jest w stanie samodzielnie go naprawić.

Zdalna praca dostaje rykoszetem

Jeszcze bardziej poważnie brzmią zgłoszenia dotyczące usług pulpitu zdalnego. Microsoft potwierdził, że po instalacji aktualizacji Remote Desktop Services działa niestabilnie. Użytkownicy zgłaszają częste zrywanie połączeń, problemy podczas logowania oraz zawieszanie się sesji. Do tego dochodzą komunikaty w stylu "Please wait for the Remote Desktop Configuration", które w praktyce blokują możliwość pracy.

Dla działów IT to potencjalnie ogromny problem, ponieważ w wielu organizacjach cała infrastruktura pracy zdalnej opiera się właśnie na RDS. Jeśli połączenia zrywają się losowo, przestaje to być zwykłą techniczną anomalią - staje się realnym zagrożeniem dla ciągłości działania firmy.

To nie pierwsza sytuacja, w której aktualizacje Windowsa uderzają w działanie pulpitu zdalnego. Można powiedzieć, że ta funkcjonalność należy do obszarów systemu szczególnie narażonych na skutki uboczne dużych zmian.

Gdy znika Explorer.exe to znika praktycznie cały Windows

Microsoft bada również doniesienia o awariach procesu Explorer.exe, który obsługuje nie tylko Eksplorator plików, ale też Pulpit, Pasek zadań i Menu Start. Kiedy proces przestaje działać, po zalogowaniu użytkownik może zobaczyć czarny ekran albo interfejs pozbawiony większości podstawowych elementów.

Z dostępnych informacji wynika, że problem ujawnia się przede wszystkim w środowiskach opartych na rozwiązaniach takich jak Citrix UPM, FSLogix, Horizon czy ProfileUnity. Dotyczy to zarówno Windowsa 11 24H2, jak i 25H2.

Osobną kwestią jest sytuacja Historii plików - funkcji, o której rzadko dziś się mówi. Microsoft od dłuższego czasu skupia uwagę na OneDrive i bardziej nowoczesnych mechanizmach odzyskiwania danych, przez co Historia plików stała się trochę zapomnianym elementem systemu, wciąż jednak używanym przez część osób, które wolą lokalne kopie zapasowe.

Liczne zgłoszenia wskazują, że po instalacji KB5124008 funkcja przestaje wykrywać podłączone dyski przeznaczone do backupu - system po prostu zachowuje się, jakby żaden nośnik nie był podłączony.

Posiadacze Radeonów też mają powody do narzekania

Lista problemów nie kończy się jednak na tym. W sieci pojawiają się relacje osób korzystających z kart graficznych AMD Radeon, które po aktualizacji zaczęły notować timeouty sterownika, czarne ekrany, zawieszanie się systemu, znikające sygnały z monitora oraz inne usterki związane z GPU. Wśród wymienianych modeli znajdują się Radeon RX 6600, RX 7700 XT, RX 7800 XT, RX 7900 GRE, RX 7900 XTX oraz RX 9070 XT.

Na razie nie potwierdzono jednoznacznie, że winna jest wyłącznie aktualizacja systemu. Powraca jednak znany z wcześniejszych przypadków wzorzec - użytkownicy zgłaszają, że po odinstalowaniu wrześniowej poprawki problemy z kartami graficznymi ustają.

To cena coraz szybszego rozwoju Windowsa

Cała ta sytuacja obnaża szerszy problem, z jakim Microsoft zmaga się od lat. Windows dawno przestał być systemem rozwijanym w cyklu jednej dużej premiery co kilka lat - dziś to nieustannie modyfikowana platforma pracująca na setkach milionów urządzeń, w tysiącach konfiguracji sprzętowych i przy niezliczonej liczbie kombinacji sterowników oraz aplikacji.

Microsoft sam przyznał, że wrześniowy pakiet był wyjątkowo rozbudowany i wprowadzał bardzo dużą liczbę zmian. Kluczowym elementem były jednak łatki wdrożone dość pospiesznie, mające naprawić setki luk bezpieczeństwa wykrytych przez AI. To wyjaśnia, czemu część błędów wychodzi na jaw dopiero po tym, jak aktualizacja trafia do masowego grona odbiorców. Nie zmienia to jednak faktu, że użytkownicy nie muszą godzić się na taki stan rzeczy - zwłaszcza gdy mowa o aktualizacji uznanej za obowiązkową i reklamowanej jako kluczowa dla bezpieczeństwa systemu.

Źródło: Spider's Web

Źródło: Spider's Web

Technologie

Chińscy naukowcy chcą zamienić opuszczone kopalnie w podziemne farmy

W Chinach rozważa się wykorzystanie ponad 12 tysięcy nieczynnych kopalń węgla jako miejsc do prowadzenia uprawy roślin w warunkach całkowicie kontrolowanych przez człowieka. To pomysł, który brzmi jak fabuła filmu science fiction, ale ma realne podłoże w problemach klimatycznych rolnictwa.

3 min czytania