Volkswagen Mission Efficiency: koncepcyjne auto elektryczne z zużyciem poniżej 7 kWh/100 km
Niemiecki koncern pokazał prototyp, który zamiast stawiać na wielką baterię, stawia na aerodynamikę i optymalizację. Efekt to zasięg ponad 700 km i rekordowy współczynnik oporu powietrza.
Nie każda droga do imponującego zasięgu musi prowadzić przez ogromny, ciężki akumulator. Volkswagen pokazuje właśnie odwrotne podejście, opierając się na precyzyjnej optymalizacji i starannie dopieszczonej aerodynamice. Efektem tych prac jest koncepcyjny model Mission Efficiency, określany przez producenta jako najoszczędniejszy, niemal produkcyjny samochód elektryczny na świecie. Konstrukcja bazuje na sprawdzonej platformie MEB+ z napędem na przednie koła i pokazuje, ile potencjału można z niej wycisnąć dzięki nietypowym rozwiązaniom inżynierskim. Auto napędza akumulator o pojemności 54,9 kWh netto, co pozwala pokonać ponad 700 kilometrów bez sięgania po kosztowne technologie. Napęd o mocy 99 kW pochodzi z produkcyjnego modelu ID. Polo.
Aerodynamika na granicy możliwości
Sekret rekordowych wyników Mission Efficiency kryje się głównie w kształcie nadwozia, dzięki któremu inżynierowie ustanowili absolutny rekord aerodynamiczny wśród pojazdów dopuszczonych do ruchu drogowego. Współczynnik oporu powietrza (Cd) wynosi tu jedynie 0,158. Taki rezultat osiągnięto, nadając karoserii kształt przypominający kroplę, montując aktywne żaluzje chłodnicy, wygładzając całkowicie podłogę pojazdu oraz zasłaniając tylne koła.
Osobną kategorię prac stanowiły przednie felgi, które - jak się szacuje - odpowiadają nawet za 25-30 procent całkowitego oporu aerodynamicznego auta. Dlatego Volkswagen wyposażył je od wewnątrz w opatentowane deflektory ograniczające turbulencje powietrza, a od zewnątrz zastosował płaskie kołpaki poprawiające przepływ powietrza. Do tego dochodzą koncepcyjne opony opracowane wspólnie z Continentalem, których opór toczenia jest o około 25 procent mniejszy niż wymaga tego najsurowsza unijna klasa efektywności A. Masę pojazdu dodatkowo ograniczono, wykorzystując lekkie materiały w kabinie oraz rezygnując z wbudowanych ekranów multimedialnych na rzecz koncepcji Bring your own device, w której rolę systemu infotainment przejmuje smartfon lub tablet kierowcy.
Wyniki potwierdzone w realnej jeździe
Zastosowane rozwiązania to nie tylko teoretyczne dane z laboratorium - potwierdziły się one w praktycznym teście drogowym. Na trasie liczącej ponad 1278 kilometrów, wiodącej z Wolfsburga przez Poznań i Ołomuniec aż do Wiednia, Mission Efficiency zużywał średnio zaledwie 6,89 kWh na 100 kilometrów, przy średniej prędkości 68 km/h (wynik nie uwzględnia strat energii podczas ładowania). Cały dystans pokonano z jednym tylko ładowaniem akumulatora, a po dojechaniu do Wiednia komputer pokładowy wskazywał jeszcze 164 kilometry zapasu zasięgu. Dodatkowym źródłem energii jest zintegrowany z dachem i klapą bagażnika panel fotowoltaiczny o mocy 370 W - w zależności od pory roku, warunków pogodowych i lokalizacji, darmowa energia słoneczna może wydłużać rzeczywisty zasięg nawet o 30 kilometrów dziennie.
Mimo koncepcyjnego charakteru, auto zachowuje sporo praktyczności. Tylna kanapa pomieści wprawdzie tylko pasażerów o wzroście do 1,6 metra, ale bagażnik oferuje aż 481 litrów pojemności, co wystarczy nawet na dłuższy wyjazd. Tylna oś została wyposażona w nowe, elektromechaniczne hamulce, które umożliwiają precyzyjniejsze rozłożenie siły hamowania i zwiększają skuteczność odzyskiwania energii podczas hamowania. Wszystkie te elementy razem odpowiadają za wyjątkową sprawność napędu, a część z nich może w przyszłości trafić do modeli produkcyjnych.
Źródło: AntyWeb


