Virgin Galactic odsłania Apeirona - nowy samolot kosmiczny ma latać dwa razy w tygodniu
Virgin Galactic pokazał Apeirona, pierwszy ukończony egzemplarz samolotów kosmicznych generacji Delta. Maszyna trafiła już na kosmodrom Spaceport America i ma w 2027 roku wznowić komercyjne loty turystyczne na skraj kosmosu.
Virgin Galactic ujawnił swój nowy pojazd suborbitalny - Apeirona, czyli pierwszego gotowego przedstawiciela rodziny statków kosmicznych nowej generacji o nazwie Delta. Maszyna opuściła już halę produkcyjną w Arizonie, a potem, zaczepiona pod wielkim nośnikiem VMS Eve, trafiła na kosmodrom Spaceport America w Nowym Meksyku, skąd w przyszłości ma wozić turystów w pobliże granicy kosmosu.
Apeiron ma przerwać trwającą ponad dwa lata pauzę w komercyjnych lotach firmy. Konstruktorzy założyli, że pojazd będzie w stanie startować nawet dwukrotnie w ciągu tygodnia i zabierać na pokład sześcioro pasażerów. Pierwsze loty z klientami zaplanowano na wiosnę 2027 roku.
Virgin Galactic pokazał Apeirona. Maszyna dotarła już do kosmodromu
Pokazany egzemplarz to pierwszy w pełni zbudowany statek z serii Delta, która ma zastąpić dotychczasowy VSS Unity. Pojazd pomalowano w charakterystyczne barwy fioletu i błękitu, a jego imię wywodzi się ze starogreckiego słowa oznaczającego coś nieskończonego. Warto odnotować, że nazwę wybrano w drodze internetowego głosowania, w którym wzięły udział tysiące uczestników z 83 krajów na sześciu kontynentach. Apeiron zwyciężył z trzema innymi propozycjami: Horizon, Explorer oraz Ascend.
Tego samego dnia, w którym odbyła się prezentacja, maszyna odbyła swoją pierwszą podróż - choć nie był to samodzielny lot w kosmos. Apeirona przetransportowano podwieszonego pod dwukadłubowym samolotem VMS Eve, który wystartował z lotniska Phoenix-Mesa Gateway i w ciągu około 90 minut dostarczył nowy pojazd do Spaceport America w Nowym Meksyku.
Virgin Galactic przekazał, że teraz ruszają przygotowania do faktycznych testów lotniczych. Zespół inżynierów musi dokończyć integrację oraz weryfikację oprogramowania awioniki, a potem przejść przez serię prób. Dopiero gdy zakończą się one powodzeniem, Apeiron dostanie zgodę na przewożenie pasażerów.
Sześciu turystów i dwa loty w tygodniu. Tak ma działać Apeiron
Kluczową różnicą względem poprzedniej konstrukcji ma być tempo realizowanych misji. VSS Unity latał rzadko, a przygotowanie każdego startu zajmowało sporo czasu. Pojazdy z serii Delta zaprojektowano z myślą o dużo intensywniejszym wykorzystaniu - według planów Virgin Galactic pojedyncza maszyna ma być zdolna do wykonywania nawet dwóch lotów tygodniowo, a jej resurs ma przekraczać 500 misji.
Apeiron pomieści sześciu pasażerów, czyli więcej niż jego poprzednik, choć sama koncepcja lotu pozostaje bez zmian. Samolot VMS Eve wyniesie pojazd na pułap kilkunastu kilometrów, gdzie dojdzie do rozłączenia. Następnie Apeiron odpali własny silnik rakietowy i zacznie gwałtownie piąć się w stronę granicy kosmosu.
Przez kilka minut podróżni zaznają stanu nieważkości i będą mogli obserwować zakrzywienie Ziemi na tle czarnego nieba. To jednak wciąż nie lot orbitalny - maszyna nie osiągnie prędkości potrzebnej do okrążenia planety, tylko po dotarciu do maksymalnego pułapu zawróci i wyląduje na pasie startowym.
O wcześniejszych misjach Virgin Galactic pisaliśmy już na łamach Spider's Web, przybliżając przy okazji spór o to, gdzie dokładnie przebiega umowna granica kosmosu. Poprzedni VSS Unity wznosił się na wysokość około 85-90 km, co mieści się w granicy przyjętej w Stanach Zjednoczonych, ale nie sięga linii Kármána wyznaczonej na pułapie 100 km.
Bilet kosztuje fortunę, ale chętnych jednak nie brakuje
Firma nie prowadzi lotów komercyjnych od czerwca 2024 roku, gdy VSS Unity odbył ostatnią misję o nazwie Galactic 07. Virgin Galactic postanowił wówczas wycofać ten pojazd z użytku i skupić się na budowie nowej generacji statków, które mają pozwolić na częstsze starty przy niższym koszcie pojedynczego lotu.
Nowy pojazd nie oznacza jednak przystępnych cen. W 2022 roku miejsce na pokładzie VSS Unity kosztowało 450 tys. dolarów, a w 2026 roku Virgin Galactic sprzedawał kolejne bilety już za 750 tys. dolarów. Ostatnia pula miejsc rozeszła się przed planowanym terminem, a popyt przewyższył dostępną liczbę miejsc.
Spółka podała, że ponad 100 przyszłych pasażerów przeszło już przez pierwszy etap przygotowań do lotu. Obejmuje on szkolenia oraz procedury związane z podróżą suborbitalną, która wiąże się z silnymi przeciążeniami i krótkim pobytem w warunkach mikrograwitacji.
To ogromny skok w porównaniu z początkami całego programu. Kiedy w 2023 roku Virgin Galactic zaczynał regularniej wozić prywatnych pasażerów, każdy taki lot był jeszcze traktowany jako wydarzenie wyjątkowe i jednostkowe. Dziś firma chce zbudować system, w którym podobne podróże odbywają się kilka razy w tygodniu.
Virgin Galactic buduje już drugi pojazd
Według aktualnego harmonogramu Apeiron ma zacząć loty komercyjne na początku II kwartału 2027 roku. To kolejne opóźnienie, bo jeszcze w sierpniu firma mówiła o wznowieniu działalności już w lutym. Dodatkowy czas ma posłużyć głównie do testowania systemów pokładowych.
W zakładzie w Arizonie trwa już montaż drugiego egzemplarza serii Delta, a równocześnie powstaje linia produkcyjna silników rakietowych. Zgodnie z planami Virgin Galactic druga maszyna ma zacząć obsługiwać klientów pod koniec II lub na początku III kwartału 2027 roku. Dwa pojazdy w eksploatacji pozwoliłyby docelowo zwiększyć liczbę startów do kilkunastu miesięcznie.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak dowiedzenie, że nowa konstrukcja naprawdę jest w stanie latać z taką częstotliwością, jaką zakłada producent. Apeiron nie odbył jeszcze samodzielnego lotu - przed firmą są wciąż próby szybowania, testy napędu oraz sprawdzenie całego systemu w warunkach zbliżonych do rzeczywistej eksploatacji.
Źródło: Spider's Web


