Użytkownicy ChatGPT chcą tańszego Pro. OpenAI może dodać wariant za 50 dolarów
W sieci wraca dyskusja o brakującym ogniwie między subskrypcją Plus a Pro w ChatGPT. Hipotetyczny plan "Pro 50" mógłby wypełnić lukę cenową, która dziś sięga aż 80 dolarów miesięcznie.
Na platformie X użytkownik o pseudonimie Tibo rzucił pytanie: czy wariant "Pro 50" - tańszy od obecnego najniższego Pro wycenionego na 100 dolarów (439 zł miesięcznie) - miałby w ogóle sens. Wcześniej opublikował on wpis tłumaczący, co kryje się pod kolejnymi, droższymi od Plusa planami OpenAI. Nazwa mówi sama za siebie - taki pośredni Pro kosztowałby około 50 dolarów, czyli mniej więcej 200 złotych. Pomysł można potraktować jako zwykłe sprawdzenie gruntu, ale wygląda na to, że stoi za nim coś więcej. Skoro między Plusem a najtańszym Pro zieje przepaść 80 dolarów, taki środkowy wariant broni się sam.
"Trzecia droga"
Obecna oferta OpenAI wygląda tak: Plus za 20 dolarów miesięcznie oraz trzy poziomy Pro - 100, 200 i 500 dolarów. Skok z Plusa na najtańszego Pro boli, zwłaszcza w polskich realiach, gdzie różnica wynosi ponad 300 złotych - czasem tyle kosztuje miesięczny rachunek za prąd w trzyosobowym gospodarstwie domowym. To pułapka dla osób, którym Plus przestał wystarczać, ale tylko odrobinę. W pewnym momencie okazuje się, że Pro owszem daje więcej, lecz korzystanie z niego nie jest na tyle intensywne, by uzasadnić dodatkowe 300 złotych. Tu właśnie mógłby wejść hipotetyczny wariant za 50 dolarów - mimo że wciąż oznaczałby zapłatę 2,5 raza wyższą niż za Plusa.
Trzy obecne poziomy Pro - 100, 200 i 500 dolarów - dają odpowiednio dziesięcio-, dwudziesto- i pięćdziesięciokrotnie większą pulę zużycia w porównaniu z Plusem. W żadnym z nich nie obowiązuje limit pięciogodzinny, a do tego plany te zapewniają niemal natychmiastowy dostęp do świeżo wydanych modeli. Taki sam zestaw cech - brak limitu czasowego i szybki dostęp do nowości - pojawiał się najczęściej w odpowiedziach na wpis Tibo jako lista oczekiwań wobec ewentualnego Pro 50.
Pretensje o Plusa
Dyskusja pod wpisem szybko zamieniła się w coś w rodzaju zbiorowej listy żalów. Jedni narzekali, że Plus jest zbyt ograniczony, inni - że Pro 100 jest zbyt drogie. Trudno tu dogodzić wszystkim, zwłaszcza że firmy z branży AI działają pod sporą presją ekonomiczną. Obniżek cen obecnych planów raczej nie należy się spodziewać, nawet jeśli na szczycie rynku toczy się wojna cenowa.
Część komentujących zadeklarowała, że natychmiast przeniosłaby się na taki pośredni wariant Pro, gdyby niższa cena szła w parze z pięciokrotnie większą pulą i zniesieniem limitu pięciogodzinnego. Niektórzy poszli o krok dalej, twierdząc, że taka oferta mogłaby zagrozić samemu istnieniu Anthropic. To raczej przesada, ale z pewnością byłby to cios wymierzony w konkurenta Sama Altmana, czyli Daria Amodei. Pojawiły się też bardziej racjonalne argumenty - ograniczone budżety studentów oraz niższa siła nabywcza mieszkańców niektórych rynków rozwiniętych. Pytanie jednak, czy tej grupy nie obsługuje już wariant Go - odpowiedź nie jest jednoznaczna.
Sporo zasadnych skarg dotyczyło też traktowania użytkowników Plusa po macoszemu. Płacą oni relatywnie niewielką kwotę, ale wciąż są płacącymi klientami. Tymczasem OpenAI nie daje im natychmiastowego dostępu do najnowszych modeli i obejmuje ich pięciogodzinnym limitem korzystania w trybach Work i Codex - co więcej, wprowadzany jest wspólny limit dla czatu oraz Work/Codeksa, co uderzy w tę grupę najmocniej. Nowości takie jak agent Dot również omijają subskrybentów płacących 20 dolarów miesięcznie. OpenAI to oczywiście korporacja nastawiona na zysk, a nie organizacja charytatywna, jednak na barki użytkowników Plusa zrzucono chyba trochę zbyt wiele, mimo że regularnie płacą oni za usługę.
Najważniejsze zasadza się w... zasadach
Podobieństwo słów w tym śródtytule nie jest przypadkowe. Większa łączna pula zapytań i zniesienie pięciogodzinnego ograniczenia to atrakcyjne cechy, choć część osób nie uznaje ich za wystarczający powód, by dopłacać ponad 300 złotych miesięcznie. Kluczowa wydaje się jednak prosta możliwość wykonania większej liczby zadań i skoncentrowania intensywnej pracy w krótszym czasie - zniesienie limitu pięciu godzin wydaje się tu elementem najistotniejszym.
Głos użytkowników jest jasny - chętnie przyjęliby taki plan, choć z pewnymi zastrzeżeniami. Autor tekstu przyznaje, że sam pozostałby przy Pro za 100 dolarów i nie widzi dziś powodu, by dopłacać kolejne 100 dolarów. Ten poziom subskrypcji wystarcza mu do licznych operacji z wykorzystaniem GPT-6 Astra z funkcją Computer Use, do analityki, raportów oraz realizacji złożonych zadań w prowadzonych projektach. Agent Dot pilnuje za niego faktur - od wystawienia po opłacenie, zajmuje się organizacją zadań i uwzględnia ustalenia ze spotkań rejestrowanych przez wtyczkę Meetings od OpenAI. Mimo to wiele osób przyjęłoby Pro 50 z otwartymi ramionami.
Źródło: AntyWeb


