Technologie

Uczelnie na celowniku hakerów: kilkadziesiąt tysięcy ataków dziennie, ale prawdziwym problemem jest człowiek

Eksperci alarmują, że w sieci krąży już blisko 25 tys. wykradzionych danych logowania z polskich uczelni. Wojciech Górecki z AGH przekonuje, że skala medialnych doniesień to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

4 min czytania

Polskie uczelnie pod ostrzałem. "Cyberbezpieczeństwo to nie są cyferki z Matrixa"
Polskie uczelnie pod ostrzałem. "Cyberbezpieczeństwo to nie są cyferki z Matrixa"

Doniesienia o kolejnych włamaniach do systemów polskich uczelni wywołały falę pytań o bezpieczeństwo danych studentów, wykładowców i naukowców. Wojciech Górecki z AGH zwraca jednak uwagę, że to, co przebija się do mediów, stanowi jedynie drobny wycinek dużo szerszego zjawiska.

  • W internecie krąży już około 25 tys. danych logowania należących do użytkowników z polskich uczelni, a atakowanie placówek edukacyjnych stało się codzienną praktyką cyberprzestępców.
  • Według szacunków ekspertów liczba prób ataków na polskie instytucje edukacyjne może sięgać dziesiątek tysięcy w skali jednej doby.
  • Najczęstszym źródłem problemów nie są wyrafinowani włamywacze, lecz zwyczajne błędy popełniane przez samych użytkowników - potwierdzają to badania prowadzone na całym świecie.

Analiza dostępnych obecnie danych pokazuje, że w sieci znajduje się już niemal 25 tys. skompromitowanych danych uwierzytelniających powiązanych z polskimi szkołami wyższymi. Niesławny lider tego zestawienia to jedna z większych uczelni publicznych, wobec której odnotowano ponad 1400 potwierdzonych przypadków wycieku danych - nazwy placówki nie ujawniono. Analitycy sugerują, że taka skala może wynikać z wieloletnich zaniedbań w obszarze zarządzania dostępem i ochrony kont.

Ataki na polskie uczelnie można liczyć w dziesiątkach tysięcy dziennie. A tak naprawdę nic wielkiego się nie dzieje. Oczywiście są to sytuacje niebezpieczne, którym musimy przeciwdziałać. Konieczne jest wykonywanie tysięcy ruchów, które nie są popularne i nie są widoczne na zewnątrz. Jeśli dane zgromadzone czy to na uczelniach, czy w innych podmiotach, są dobrze zarządzane, to są bezpieczne. Wojna cybernetyczna trwa od lat. Zmienił się tylko "podmiot atakujący".

Wojciech Górecki, Centrum Cyberbezpieczeństwa AGH

Górecki zaznacza jednak, że sama liczba prowadzonych ataków nie musi oznaczać zagrożenia katastrofalnego. Wiele instytucji, jego zdaniem, skutecznie odpiera działania przestępców.

Wnioski te potwierdza raport firmy Verizon, oparty na analizie ponad 22 tysięcy incydentów bezpieczeństwa - dokument wskazuje na rosnącą aktywność cyberprzestępców oraz coraz częstsze próby wykorzystywania podatności w systemach. Liczba ataków bazujących na takich lukach zwiększyła się w ciągu roku o 34 procent.

W praktyce oznacza to, że każdego dnia ma miejsce ogromna liczba prób włamań, o których nigdy nie usłyszymy w mediach - zostają one wykryte i zablokowane zanim wywołają realne szkody.

Czynnik ludzki najważniejszy w incydentach związanych z cyberbezpieczeństwem

Górecki podkreśla, że zrozumienie prawdziwej natury cyberbezpieczeństwa jest fundamentem skutecznej ochrony.

Cyberbezpieczeństwo to absolutnie nie są tylko i wyłącznie magiczne cyferki z Matrixa. To jest nasz mindset. Świadomość każdej osoby, która korzysta z komputera czy z telefonu.

Wojciech Górecki, Centrum Cyberbezpieczeństwa AGH

Tezę tę wspierają globalne badania. Raport Verizon Data Breach Investigations Report wskazuje, że w większości incydentów bezpieczeństwa decydującą rolę odgrywa wciąż czynnik ludzki, a phishing i wyłudzanie danych logowania pozostają wśród najpopularniejszych metod atakowania. Z raportu wynika też, że udział błędów ludzkich w naruszeniach bezpieczeństwa jest wciąż bardzo wysoki, a przestępcy częściej stawiają na wykorzystanie nieuwagi użytkowników niż na łamanie skomplikowanych zabezpieczeń technicznych.

Ma to szczególne znaczenie dla środowiska akademickiego. Współczesne uczelnie to rozległe organizacje skupiające tysiące użytkowników - profesorów, doktorantów, pracowników administracji oraz studentów.

Samotna twierdza nie istnieje. Kluczem jest współpraca

Skuteczna obrona przed cyberprzestępcami wymaga przede wszystkim uznania, że żadna instytucja nie poradzi sobie sama.

Tylko i wyłącznie współpracując, możemy się chronić. Nie istnieje coś takiego jak samotna twierdza i samodzielna obrona.

Wojciech Górecki, Centrum Cyberbezpieczeństwa AGH

Fundamentalne znaczenie ma tu wymiana informacji o metodach działania hakerów. Jeśli jedna placówka zidentyfikuje nowy typ ataku, wiedza o nim powinna jak najszybciej dotrzeć do innych organizacji.

Taki model wpisuje się w globalne trendy rozwoju rynku cyberbezpieczeństwa, na którym coraz istotniejszą rolę zyskują ośrodki wymiany informacji o zagrożeniach, wspólne repozytoria wiedzy oraz kooperacja między sektorem publicznym i prywatnym.

Akademia Górniczo-Hutnicza jako lider programu SOCCER opracowała materiał pod tytułem SOC4Academia Toolbox. To opracowanie, które na wielu poziomach - od władz uczelni, przez zespoły techniczne, po podstawowych pracowników - pokazuje, w jaki sposób wprowadzać zabezpieczenia na uczelni, w jaki sposób zadawać pytania dostawcom, w jaki sposób ich weryfikować i oceniać, czy są to rozwiązania dobre czy złe.

Wojciech Górecki, Centrum Cyberbezpieczeństwa AGH

Takie inicjatywy dowodzą, że uczelnie przestają być wyłącznie celem cyberatakujących. Coraz częściej same tworzą praktyczne narzędzia i wyznaczają standardy bezpieczeństwa dla całej branży.

Materiał powstał podczas konferencji Cybersec Expo & Forum 2026, zrealizowany we współpracy z AGH.

Źródło: PulsHR