Sztuczna inteligencja bada tajemniczy portret ze strychu w Maine. Czy to jednak Rembrandt?
Znaleziony na poddaszu w stanie Maine obraz poszedł pod młotek za 1,41 mln dolarów. Teraz naukowcy z Carnegie Mellon University sprawdzili go algorytmem, który dał 84,7 proc. szans na autorstwo Rembrandta.
W 2024 roku na poddaszu domu w amerykańskim stanie Maine odnaleziono obraz, co do którego od razu pojawiły się podejrzenia, że mógł wyjść spod pędzla samego Rembrandta. Dzieło trafiło na aukcję i zostało sprzedane za 1,41 mln dolarów, mimo że nikt nie potwierdził jednoznacznie jego autorstwa. Sprawą zajęła się teraz sztuczna inteligencja, która po analizie portretu wskazała 84,7 proc. prawdopodobieństwa, że to praca holenderskiego mistrza.
Za projektem stoi zespół badaczy z Carnegie Mellon University, który zbudował system AI uczony rozpoznawania typowych cech warsztatu Rembrandta. Narzędzie nie ogranicza się do wystawienia oceny podobieństwa - potrafi także wskazać, które konkretnie fragmenty kompozycji zaważyły na takim, a nie innym wyniku.
Obraz leżał na strychu, a sprzedano go za 1,41 mln dolarów
Losy obrazu zatytułowanego Portret dziewczyny (Portrait of a Girl) nabrały nowego rozpędu w 2024 roku. Właściciel nieruchomości w Camden, w stanie Maine, szykował się do sprzedaży majątku, a Kaja Veilleux - rzeczoznawca i szef domu aukcyjnego Thomaston Place Auction Galleries - dokonywał standardowego przeglądu zgromadzonych przedmiotów. To właśnie na strychu, pośród innych obiektów, natrafił na XVII-wieczny wizerunek młodej dziewczyny.
Dzieło powstało farbami olejnymi na dębowej desce i ukazuje dziewczynę w ciemnej sukni, z charakterystycznym białym kołnierzem oraz nakryciem głowy. Na odwrocie ramy widniała etykieta sugerująca autorstwo Rembrandta, z adnotacją o wypożyczeniu obrazu w 1970 roku do Philadelphia Museum of Art. Sama etykieta nie była jednak dowodem autentyczności.
Dom aukcyjny wycenił portret wstępnie na 10-15 tys. dolarów, opisując go jedynie jako obraz utrzymany w stylu Rembrandta, bez przypisania konkretnego twórcy. Podczas licytacji 24 sierpnia 2024 roku kwota poszybowała jednak do 1,175 mln dolarów, a po doliczeniu opłaty aukcyjnej nabywca zapłacił łącznie 1,41 mln dolarów. Obraz stał się własnością prywatnego kolekcjonera z Europy.
Sztuczna inteligencja zobaczyła coś więcej niż człowiek
Do tej zagadki powrócili naukowcy z Carnegie Mellon University, którzy wspólnie z historykiem sztuki Arthurem Wheelockiem Jr. stworzyli system oparty na uczeniu głębokim, służący do ustalania autorstwa obrazów. Wyniki tej pracy trafiły do publikacji w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences.
Do treningu modelu wykorzystano ponad 1300 cyfrowych reprodukcji dzieł sztuki w wysokiej rozdzielczości, wśród których znalazło się 311 obrazów samego Rembrandta. Zbiór uzupełniono o prace innych malarzy, zwłaszcza tych, których styl był zbliżony do twórczości holenderskiego mistrza. Algorytm uczył się rozpoznawać powtarzające się schematy dotyczące kolorystyki, sposobu prowadzenia światła, kształtu krawędzi przedstawianych obiektów oraz charakterystycznych pociągnięć pędzla.
W sytuacjach, gdy system osiągał wysoki poziom pewności, trafność klasyfikacji sięgała 95,8 proc. Po tych testach badacze skierowali narzędzie do analizy Portretu dziewczyny, a model wskazał 84,7 proc. szans na to, że autorem jest Rembrandt.
AI potrafi pokazać, dlaczego uznała obraz za autentyczny
Kluczową zaletą nowego systemu nie jest sama trafność ocen, ale zdolność do uzasadniania wyników. Większość algorytmów rozpoznających obrazy podaje wyłącznie końcową klasyfikację, bez informacji, co zdecydowało o takim, a nie innym przypisaniu. Badacze z Carnegie Mellon poszli krok dalej i stworzyli narzędzie generujące wizualizacje, które pokazują, jakie fragmenty obrazu miały największy wpływ na ocenę.
Dzięki temu historycy sztuki mogą dokładnie przyjrzeć się wybranym detalom. Jeżeli system uzna, że twarz postaci jest zgodna ze stylem Rembrandta, ale jej dłonie odbiegają od tego wzorca, ekspert może zbadać te partie osobno. Istnieje też możliwość cyfrowego usunięcia danego fragmentu z analizy, by sprawdzić, jak wpłynie to na ocenę autorstwa reszty kompozycji.
Warto pamiętać, że Rembrandt kierował warsztatem, w którym działali uczniowie i pomocnicy, a przy powstawaniu pojedynczego obrazu nierzadko pracowało kilku artystów jednocześnie. Dodatkowo przez stulecia dzieła bywały przemalowywane lub poddawane renowacjom, które zmieniały ich pierwotny wygląd.
Podobne zastosowania sztucznej inteligencji opisywaliśmy już wcześniej przy okazji badania obrazu Rafaela. Wówczas algorytm wskazał, że twarz świętego Józefa na Madonna della Rosa mogła zostać namalowana przez kogoś innego niż reszta postaci. Nowy system rozwija ten sam pomysł, dając badaczom narzędzie do dokładniejszej weryfikacji, które elementy obrazu przemawiają za konkretnym autorstwem.
Czy obraz rzeczywiście namalował Rembrandt?
Badacze podkreślają wprost, że wynik 84,7 proc. nie jest równoznaczny z formalnym uwierzytelnieniem Portretu dziewczyny. To jedynie statystyczna ocena oparta na rozpoznanych wzorcach wizualnych - algorytm nie analizował składu użytych farb, wieku drewnianej deski ani dokumentacji potwierdzającej historię własności obrazu.
Ostateczne rozstrzygnięcie zagadki wymaga więc klasycznych badań konserwatorskich, analizy historycznej oraz opinii specjalistów. Sztuczna inteligencja może podpowiedzieć, które elementy warto zweryfikować dokładniej, ale nie zastąpi badań materiałowych ani wiedzy historyków sztuki.
To nie pierwszy raz, gdy AI wspiera badania nad twórczością Rembrandta. Już w 2021 roku algorytmy posłużyły do odtworzenia brakujących fragmentów słynnej Straży nocnej, usuniętych podczas przycinania obrazu w XVIII wieku. Teraz zbliżona technologia ma pomóc ustalić, kto faktycznie namalował konkretne dzieło.
Zespół z Carnegie Mellon zapowiada dalszy rozwój narzędzia, tak by mogli z niego korzystać muzealnicy, kuratorzy oraz eksperci rynku sztuki. Metodę da się też dostosować do analizy twórczości innych malarzy. W przypadku Portretu dziewczyny uzyskane wyniki skłaniają do dalszego sprawdzania związku obrazu z Rembrandtem, jednak ostateczna odpowiedź na pytanie o autorstwo wciąż pozostaje otwarta.
Źródło: Spider's Web


