Technologie

Snapdragon zamiast Exynosa? Nowy przeciek ws. Galaxy S27 Ultra zmienia wcześniejsze ustalenia

Od lat wybór procesora do flagowych Galaxy wywołuje dyskusje wśród fanów Samsunga. Najnowsze doniesienia wskazują, że model Ultra jednak nie pożegna się ze Snapdragonem, choć wcześniej mówiło się o jego problemach z przegrzewaniem.

3 min czytania

Co oznacza symbol trójkąta na telefonie Samsung? Wyjaśniamy
Co oznacza symbol trójkąta na telefonie Samsung? Wyjaśniamy

Temat procesorów w smartfonach Samsunga od dawna elektryzuje użytkowników i nie inaczej jest tym razem. Pojawiły się sygnały, że koreański gigant jednak nie zrezygnuje z chipów Qualcomma w swoim przyszłym flagowcu. Z najnowszych przecieków wynika, że Galaxy S27 Ultra ma trafić na rynek ze Snapdragonem 8 Elite Extreme Gen 6, co jest zaskakujące w świetle wcześniejszych informacji o kłopotach tego układu z temperaturą i utratą wydajności. To wyraźny zwrot w stosunku do wcześniejszych spekulacji, według których cała seria S27 miała przejść na autorski Exynos 2700.

Model Ultra zostaje przy Qualcommie

Źródłem tych rewelacji jest dobrze znany leakster o pseudonimie yeux1122, który zamieścił swoje ustalenia na koreańskim portalu Naver. Z jego przecieku wynika, że Galaxy S27 Ultra ma być wyposażony w Snapdragona 8 Elite Extreme Gen 6. Mniej rozbudowany Galaxy S27 Pro otrzymałby zwykłą wersję Snapdragon 8 Elite Gen 6, z kolei podstawowe warianty - Galaxy S27 oraz S27+ - miałyby bazować na Exynosie 2700. Gdyby te informacje się sprawdziły, oznaczałoby to, że Samsung nadal będzie różnicował platformy sprzętowe w zależności od modelu: najsilniejsza wersja pozostanie przy rozwiązaniu Qualcomma, a własny procesor trafi do tańszych urządzeń z rodziny.

Nie jest jasne, czy taki rozkład sił utrzyma się na każdym rynku. Samsung od lat różnicuje konfiguracje swoich urządzeń w zależności od regionu sprzedaży, więc finalny układ dostępności poszczególnych wersji procesorów może jeszcze ulec zmianie.

Wcześniej mówiło się o przegrzewaniu układu

Obecne doniesienia kłócą się z informacjami, które w październiku ujawnił południowokoreański dziennik Seoul Economic Daily. Z ustaleń tej gazety wynikało, że podczas wewnętrznych testów Samsung zaobserwował nadmierne nagrzewanie się Snapdragona 8 Elite Extreme Gen 6 przy dłuższym, wymagającym obciążeniu. Miało to prowadzić do obniżania taktowania procesora w celu ograniczenia temperatury.

Według tych samych rewelacji Samsung zgłosił Qualcommowi potrzebę poprawy sposobu działania układu pod obciążeniem. Jako alternatywę rozważano Exynosa 2700, który rzekomo radził sobie lepiej w wewnętrznych próbach. Powrót własnego procesora do flagowego wariantu Ultra byłby wydarzeniem o dużym znaczeniu - ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2022 roku, w Galaxy S22 Ultra.

Qualcomm błyskawicznie zaprzeczył tym rewelacjom, nazywając je nieprawdziwymi. Przedstawiciel firmy zaznaczył, że trwają prace z partnerami nad optymalizacją wydajności oraz poboru energii. Sprawa pozostaje otwarta, ponieważ nie istnieją niezależne, publicznie dostępne testy, które potwierdzałyby pierwotne zarzuty o przegrzewaniu.

Pojemniejsze baterie w nadchodzącej serii?

Kwestia procesora to nie jedyny wątek krążący wokół przyszłej generacji flagowców. Wcześniej pojawiały się także przecieki dotyczące większych akumulatorów w wariantach Ultra i Pro. Galaxy S27 Ultra miałby dostać baterię o pojemności 5700 mAh, a S27 Pro - 5200 mAh. Dla porównania obecny Galaxy S26 Ultra dysponuje ogniwem 5000 mAh.

Wszystkie te informacje mają na razie charakter nieoficjalny. Samsung nie potwierdził specyfikacji ani decyzji dotyczących procesorów w nowej generacji flagowców. Premiery rodziny Galaxy S27 można się spodziewać na początku 2027 roku.

Źródło: AntyWeb