Technologie

Rządowa aplikacja mObywatel dostanie funkcję ostrzeżeń przed zagrożeniami

Po czwartkowym alercie o rosyjskim dronie nad Lubelszczyzną i Podkarpaciem rząd zapowiada rozbudowę mObywatela o powiadomienia RCB. Ministerstwo Cyfryzacji chce w ten sposób uzupełnić dotychczasowy system SMS-owy.

2 min czytania

mObywatel z nową funkcją. Dostaniesz ostrzeżenie
mObywatel z nową funkcją. Dostaniesz ostrzeżenie

W czwartek mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego dostali alert RCB dotyczący zagrożenia z powietrza. Chodziło o rosyjskiego drona, który spadł lub został zestrzelony około 4 km od polskiej granicy, po ukraińskiej stronie. Wkrótce potem alert odwołano, a władze zapewniły, że na terytorium Polski nie ma zagrożenia. Sytuacja ta stała się bezpośrednim impulsem do prac nad nowym mechanizmem ostrzegania obywateli.

Powiadomienia RCB trafią do mObywatela w reakcji na czwartkowe zdarzenie

W rozmowie w programie Onet Rano wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski odniósł się do pytania o przygotowanie państwa na podobne sytuacje jak ta z czwartku. Zaznaczył, że resort pracuje nad rozwiązaniami mającymi zarówno ostrzegać obywateli, jak i przeciwdziałać takim atakom, dodając przy tym, że również społeczeństwo musi wykazać gotowość na tego typu zdarzenia.

Najistotniejszą informacją przekazaną przez wiceministra jest jednak plan rozbudowy aplikacji mObywatel. Ma do niej trafić nowa funkcjonalność pozwalająca na ostrzeganie mieszkańców przed różnymi rodzajami zagrożeń.

W ciągu kilku tygodni alerty RCB pojawią się już nie tylko w SMS-ach, ale również w naszej aplikacji mObywatel

Dariusz Standerski

Do tej pory jedyną drogą przekazywania takich komunikatów były wiadomości SMS, ale to się zmieni. Aplikacja mObywatel już wcześniej miała mechanizm powiadomień, wykorzystywany na przykład do informowania o możliwości odebrania dokumentu, nowych ePłatnościach albo pracach technicznych w systemie. Nowa opcja ma bazować na powiadomieniach push i służyć przekazywaniu informacji o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Tak jak w przypadku obecnych alertów RCB rozsyłanych SMS-em, komunikaty w aplikacji będą też informować użytkowników, gdy dane zagrożenie już nie występuje.

Użytkownicy będą mogli zweryfikować, co faktycznie się wydarzyło

Istotnym elementem nowej funkcji ma być możliwość sprawdzenia, co dokładnie doprowadziło do wysłania alertu, już po tym, jak niebezpieczeństwo minie. Dotychczas komunikaty ograniczały się do stwierdzenia, że na terenie Polski nie występuje zagrożenie, bez podawania dalszych szczegółów - tak było również w czwartek, gdy odwołano ostrzeżenie o ataku z powietrza.

Osoby, które otrzymały alert, nie uzyskały informacji o rzeczywistym przebiegu zdarzenia i musiały szukać wyjaśnień w mediach czy internecie. Nowe rozwiązanie ma to zmienić, ułatwiając dostęp do takich danych. Dzięki temu obywatele mogliby liczyć na zweryfikowane i wiarygodne informacje bezpośrednio z rządowej aplikacji.

Źródło: Spider's Web