Router ma funkcję, która ratuje ping podczas grania - mało kto z niej korzysta
Szybki internet nie gwarantuje płynnej gry online, jeśli ktoś w domu akurat ściąga duży plik. Rozwiązaniem może być QoS - mechanizm obecny w większości routerów, o którym niewielu użytkowników w ogóle wie.
Czym jest QoS i do czego służy
Skrót QoS pochodzi od angielskiego Quality of Service i oznacza zestaw mechanizmów odpowiedzialnych za zarządzanie ruchem w sieci domowej. Dzięki nim router może traktować wybrane urządzenia lub typy aktywności w sposób uprzywilejowany względem pozostałych.
Funkcja ta sprawdza się zwłaszcza wtedy, gdy z jednego łącza korzysta jednocześnie kilka sprzętów. Rozmowa wideo w Teamsie czy sesja w grze online nie wymagają gigantycznej przepustowości, za to bardzo źle znoszą opóźnienia. Z kolei ściąganie dużego pliku potrafi pochłonąć praktycznie całe dostępne pasmo, chociaż chwilowe spowolnienie takiego pobierania zwykle nie jest odczuwalne dla użytkownika.
Mechanizm QoS umożliwia routerowi rozróżnienie tych sytuacji. Kiedy sieć jest mocno obciążona, pierwszeństwo otrzyma na przykład transmisja związana z rozmową albo grą, a transfer plików zostanie chwilowo przyhamowany.
QoS nie zwiększy prędkości łącza
Warto od razu rozwiać jedno nieporozumienie: QoS nie jest żadnym cudownym sposobem na przyspieszenie internetu. Przy łączu 300 Mb/s włączenie tej funkcji nie sprawi, że nagle uzyskamy 500 Mb/s. Router może wyłącznie rozdzielać istniejącą przepustowość pomiędzy urządzenia i usługi.
Efekty działania QoS będą najbardziej odczuwalne w momentach dużego obciążenia sieci. Jeśli łącze ma spory zapas, a domownicy korzystają zaledwie z jego części, poprawa może być w ogóle niezauważalna.
W podstawowych wersjach QoS przyznanie urządzeniu najwyższego priorytetu nie oznacza też stałej gwarancji konkretnej prędkości, na przykład 200 Mb/s. Chodzi raczej o to, by jego ruch był traktowany priorytetowo w chwilach przeciążenia sieci. Dopiero bardziej rozbudowane systemy umożliwiają ustalenie minimalnej lub maksymalnej ilości pasma dla danej usługi - a to, jakie opcje są dostępne, zależy od konkretnego modelu routera.
Czemu nadać priorytet
Najwyższym priorytetem warto objąć przede wszystkim te aktywności, które najgorzej znoszą opóźnienia - gry sieciowe, połączenia głosowe i wideorozmowy. Tutaj liczy się nie tyle maksymalna prędkość pobierania, co niski i stabilny ping, czyli czas potrzebny na dotarcie danych do serwera i powrót odpowiedzi. Im krótszy ping, tym szybciej gra czy aplikacja reaguje na działania użytkownika.
Inaczej sprawa wygląda w przypadku strumieniowania wideo. Serwisy takie jak Netflix czy YouTube potrzebują odpowiedniej przepustowości, szczególnie przy materiałach w jakości 4K, ale mają możliwość buforowania fragmentu filmu z wyprzedzeniem. Dzięki temu nie są aż tak wrażliwe na szybkość reakcji sieci jak granie czy rozmowy.
Niższy priorytet można natomiast przypisać procesom działającym w tle - pobieraniu dużych plików, instalowaniu aktualizacji systemu, tworzeniu kopii zapasowych czy synchronizacji z chmurą.
Trzeba przy tym pamiętać, że nadanie najwyższego priorytetu połowie domowych urządzeń mija się z celem. Gdy wszystko jest „najważniejsze”, sama idea QoS traci sens.
Włączanie QoS krok po kroku
Sposób konfiguracji różni się w zależności od producenta i modelu sprzętu. Funkcja bywa opisywana jako QoS, Adaptive QoS, Smart QoS, Traffic Prioritization lub podobnie. Zwykle trzeba jej szukać w zakładkach dotyczących zarządzania ruchem sieciowym albo w ustawieniach zaawansowanych routera.
Najprostsze rozwiązania pozwalają wskazać konkretne urządzenie - telefon, komputer czy konsolę - i przyznać mu wyższy priorytet. W niektórych routerach TP-Link można na przykład określić sprzęt, który w razie przeciążenia sieci ma dostawać większą część dostępnego pasma.
Bardziej zaawansowane systemy potrafią przydzielać priorytet określonym kategoriom ruchu. Funkcja ASUS Adaptive QoS umożliwia na przykład uprzywilejowanie gier, streamingu lub pracy zdalnej. Konkretny zakres opcji zależy jednak od modelu routera i jego oprogramowania.
Obok QoS w niektórych routerach dostępny jest również ogranicznik przepustowości. Pozwala on ustalić maksymalną prędkość pobierania i wysyłania danych dla wybranego urządzenia, co ogranicza sprzęt regularnie zajmujący niemal całe łącze dużymi transferami.
Gdy ping rośnie mimo szybkiego łącza
Jeśli podczas intensywnego pobierania lub wysyłania danych ping gwałtownie skacze w górę, winowajcą może być tzw. bufferbloat. Mimo egzotycznej nazwy chodzi po prostu o sytuację, w której w routerze lub innym urządzeniu sieciowym tworzy się zbyt długa kolejka danych czekających na wysłanie. Przez to pakiety związane z grą czy wideorozmową również muszą odczekać swoje, co zwiększa opóźnienia.
W takim przypadku warto sprawdzić, czy router obsługuje mechanizm SQM (Smart Queue Management) - bardziej zaawansowaną formę zarządzania ruchem, która pomaga kontrolować kolejki i utrzymać niski ping nawet przy dużym obciążeniu łącza. W niektórych urządzeniach SQM funkcjonuje jako element funkcji QoS.
Praktyczne podejście do konfiguracji
Na start lepiej nie tworzyć od razu rozbudowanego zestawu reguł. Jeśli router oferuje tryb automatyczny lub adaptacyjny QoS, warto zacząć właśnie od niego. Przy problemach z graniem sensowne będzie nadanie priorytetu grom lub konkretnej konsoli i komputerowi. Dla pracy zdalnej ważniejsze okażą się wideokonferencje oraz służbowy sprzęt.
Po włączeniu podstawowych ustawień QoS warto sprawdzić, czy mechanizm rzeczywiście działa pod obciążeniem. Można w tym celu uruchomić pobieranie lub wysyłanie dużego pliku i jednocześnie obserwować wartość pingu albo jakość rozmowy prowadzonej na innym urządzeniu. Jeśli opóźnienia nadal gwałtownie rosną, a router wspiera SQM lub podobne mechanizmy, dobrze jest uruchomić również tę opcję.
Źródło: AntyWeb


