AI

Oszukany przez AI: sprzedał cały dobytek, by dotrzeć do kobiety, która nie istniała

Brazylijski murarz pokonał ponad 2 tysiące kilometrów, licząc na nowe życie u boku kobiety poznanej w sieci. Na miejscu okazało się, że jego internetowa ukochana to postać wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

4 min czytania

Sprzedał dobytek dla kobiety z internetu. Okazała się wytworem AI
Sprzedał dobytek dla kobiety z internetu. Okazała się wytworem AI

Edimar Rocha Martins, 49-letni murarz z Brazylii, zdecydował się na podróż liczącą ponad 2 tys. kilometrów w nadziei na spotkanie kobiety, z którą planował wspólne życie na farmie. Gdy dotarł do Belo Horizonte, odkrył gorzką prawdę: osoba podająca się za Jessicę Oliveira nigdy nie istniała naprawdę, a jej wizerunek stworzyła sztuczna inteligencja.

Wierzył, że czeka na niego kobieta marzeń. 49-letni Brazylijczyk przebył 2 tys. km dla deepfejka

Według relacji brazylijskiego serwisu G1, mężczyzna wyjechał z miejscowości Imperatriz w stanie Maranhão w piątek, 9 października. Cel podróży, Belo Horizonte w stanie Minas Gerais, oddalony o około 2 tys. km, osiągnął dwa dni później, w niedzielę 11 października. Powodem wyprawy było oczekiwane spotkanie z kobietą poznaną w mediach społecznościowych, która miała zaproponować mu wspólne życie na wsi. Ostatecznie zamiast romantycznego spotkania czekały go bezowocne poszukiwania osoby istniejącej jedynie na nagraniach wygenerowanych przez AI.

Profil, który posługiwał się imieniem Jessica Oliveira, funkcjonował też pod pseudonimem Jessica Fazendeira. Na TikTok konto to zgromadziło ponad 300 tys. obserwujących. Zamieszczane tam filmy pokazywały kobietę o przekonująco naturalnym wyglądzie i głosie, opowiadającą o swoim życiu i poszukiwaniach partnera.

Stworzona przez AI postać twierdziła, że jest po rozwodzie i prowadzi gospodarstwo rolne w Minas Gerais. W publikowanych materiałach zachęcała mężczyzn do zawiązania relacji, dając do zrozumienia, że mogliby razem zamieszkać na wsi.

Wygenerowane treści na profilu Jessica Oliveira w serwisie TikTok

Edimar Rocha Martins nie poprzestał na śledzeniu publicznych nagrań. Jak przekazał G1, prowadził też prywatną korespondencję z osobą zarządzającą kontem, która zapewniała go, że do spotkania dojdzie i że pomoże mu zorganizować podróż. Ponieważ nikt nie żądał od niego pieniędzy, nie podejrzewał, że może paść ofiarą oszustwa.

Zawsze oferowała, że zapłaci za mój bilet, odbierze mnie z dowolnego miejsca i poda adres. Takie właśnie były jej propozycje.

Edimar Rocha Martins w rozmowie z G1

Mimo to mężczyzna, by móc sfinansować wyjazd, zdecydował się sprzedać swój majątek — jak przyznał w rozmowie ze stacją telewizyjną TV Mirante.

Po dotarciu do Belo Horizonte wciąż nie dysponował adresem domniemanej farmy Jessiki. Pokazywał jej zdjęcia przypadkowym przechodniom, pytając, czy ktoś ją rozpoznaje. Szukał też wsparcia w lokalnym radiu Itatiaia, jednak i tam nie uzyskał pomocy. To właśnie wówczas uświadomił sobie, że kobieta, na którą czekał, nigdy nie istniała.

W rozmowie z Radio Itatiaia Edimar przyznał, że po śmierci matki czuł się bardzo samotny i pragnął zacząć wszystko od nowa. To właśnie obietnica życia na farmie skłoniła go do podjęcia tak dalekiej podróży.

Powiedziała mi: »Nie, zamieszkasz ze mną tutaj, na farmie«. Więc pomyślałem: »Dobrze, jadę«.

Edimar Rocha Martins dla Radio Itatiaia

Gdy poszukiwania zakończyły się fiaskiem, Edimar nie miał już środków na powrót do domu. Zwrócił się więc o pomoc do Unidade de Acolhimento e Atendimento ao Migrante, miejskiej instytucji zajmującej się wsparciem migrantów.

Sekretariat Pomocy Społecznej i Praw Człowieka Belo Horizonte (SMASDH) poinformował, że mężczyzna otrzymał posiłek oraz możliwość skorzystania z prysznica, a także informacje na temat zagrożeń związanych z oszustwami internetowymi. Po przeanalizowaniu jego sytuacji urzędnicy zapewnili mu bilet autobusowy do Augustinópolis w stanie Tocantins — miejsca, w którym się urodził. Podróż powrotną rozpoczął we wtorek, 13 października.

Policia Civil de Minas Gerais przekazała G1, że nie wpłynęło do niej żadne zgłoszenie w tej sprawie, i zachęciła osoby pokrzywdzone do składania zawiadomień bezpośrednio na komisariacie lub poprzez elektroniczny system zgłoszeń.

Gdy historia zyskała rozgłos, władze Belo Horizonte wydały komunikat ostrzegający przed treściami tworzonymi lub przerabianymi przy użyciu sztucznej inteligencji. Podkreślono, że fałszywe mogą być nie tylko zdjęcia i filmy, ale również głosy i całe rozmowy.

Jeszcze przed powrotem do domu Edimar wezwał do podjęcia działań, które uchroniłyby inne osoby przed podobnym losem.

Powinno się wprowadzić prawo, które by się tym zajęło, bo wszyscy dają się oszukać. Każdy może się na to nabrać.

Edimar Rocha Martins

Dziennikarze G1 próbowali nawiązać kontakt z osobą administrującą profilem Jessica Oliveira, lecz nie uzyskali żadnej odpowiedzi. Do tej pory nie ustalono, kto naprawdę stał za tym kontem ani w jakim celu zostało ono stworzone.

Źródło: Spider's Web