Nowy numer Programisty: co branża IoT musi wiedzieć o Cyber Resilience Act
W najnowszym wydaniu magazynu Programista (2/2026) czytelnicy znajdą m.in. analizę unijnego rozporządzenia Cyber Resilience Act oraz jego wpływu na twórców systemów wbudowanych, a także artykuły o automatyzacji kodu, bezpieczeństwie n8n i historii polskiej informatyki.
Na rynku pojawiło się kolejne wydanie miesięcznika Programista — numer 2/2026 (123), obejmujący okres maj–czerwiec. Pismo można zamówić w prenumeracie, dostępnej w wersji papierowej oraz elektronicznej — jako PDF, EPUB, MOBI i AZW3. Osoby wybierające prenumeratę papierową otrzymują dodatkowo wydania cyfrowe w pakiecie.
Automatyzacja pisania kodu
Automatyzacja od dawna uchodzi za sprzymierzeńca każdego dewelopera. Maszyny, w przeciwieństwie do ludzi, nie popełniają przypadkowych błędów — pod warunkiem właściwej konfiguracji potrafią przejąć na siebie monotonne czynności, dzięki czemu programista zyskuje czas, a ryzyko wprowadzenia niezamierzonych usterek spada. Jednym z obszarów, gdzie automatyzacja sprawdza się szczególnie dobrze, jest generowanie kodu źródłowego. Artykuł w numerze pokazuje, że takie podejście łączy zalety klasycznego kopiowania fragmentów kodu, jednocześnie eliminując jego typowe wady.
Smartwatch, który mówi językiem JavaScript
Smartwatche stały się dla wielu osób naturalnym elementem dnia — łączą się ze smartfonem, mierzą puls, mają GPS i mnóstwo innych funkcji. Mało które z nich pozwala jednak użytkownikowi w pełni wykorzystać ich możliwości. Do wyjątków należą zegarki Garmin, którym magazyn poświęcił już wcześniejszy tekst, oraz urządzenia z rodziny Bangle.js. Te ostatnie są częścią otwartoźródłowego projektu Espruino, czyli interpretera JavaScriptu przeznaczonego do pracy na mikrokontrolerach.
Cyber Resilience Act a systemy wbudowane
Do niedawna poziom cyfrowego bezpieczeństwa sprzętu IoT zależał praktycznie wyłącznie od dobrej woli producentów — brak wiążących regulacji sprawiał, że na rynek trafiały urządzenia obarczone poważnymi lukami. Unia Europejska zdecydowała się uporządkować ten obszar jednym aktem prawnym. W efekcie produkty niespełniające określonych wymogów bezpieczeństwa będą po prostu niedopuszczone do obrotu. Choć temat wydaje się z pozoru domeną prawników, realne konsekwencje poniosą przede wszystkim programiści zajmujący się systemami wbudowanymi — to na nich spadnie ciężar dostosowania kodu i procesów do nowych wymagań.
Ludus w praktyce: benchmark środowiska red team
Kontynuacja wcześniejszego materiału przypomina, czym jest Ludus — otwartoźródłowe narzędzie do tworzenia i zarządzania środowiskami typu cyber range. Chodzi o izolowane, powtarzalne laboratoria wykorzystywane do testów bezpieczeństwa, badań, szkoleń, prac deweloperskich oraz ćwiczeń zespołów red team, blue team i purple team. Największą zaletą Ludusa jest to, że użytkownik nie musi ręcznie stawiać maszyn wirtualnych, sieci, domen Active Directory, hostów linuksowych, stacji roboczych czy segmentów sieciowych z mechanizmami kontroli dostępu — wystarczy opisać docelowe środowisko, a resztą zajmuje się samo narzędzie, oparte na Proxmox, Packerze i Ansible.
Krytyczna podatność w n8n
Nowoczesne systemy informatyczne w coraz większym stopniu opierają się na automatyzacji i integracji wielu usług w jeden spójny ekosystem. Platformy takie jak n8n umożliwiają łączenie różnych systemów, przetwarzanie danych i budowanie złożonych workflow bez pisania obszernego kodu. Tego typu głęboka integracja ma jednak swoją cenę — jedna słaba warstwa zabezpieczeń może otworzyć drogę do przejęcia całej infrastruktury. Tekst w magazynie rozkłada na czynniki pierwsze krytyczną podatność odkrytą w n8n, która umożliwia nieautoryzowany dostęp do systemu, a w konsekwencji wykonanie dowolnego kodu.
W kontekście regulacji dotyczących sztucznej inteligencji magazyn przypomina też, że Komisja Europejska oferuje wsparcie techniczne, doradztwo oraz narzędzia potrzebne do tworzenia i prowadzenia piaskownic regulacyjnych AI. Wymóg ten można również zrealizować poprzez przystąpienie do już istniejącej piaskownicy, o ile zapewnia ona porównywalny zasięg krajowy dla uczestniczących państw członkowskich.
Ukryta cena wolności: utrzymanie projektów open source
W numerze 113 (3/2024) magazynu ukazał się artykuł „Ile kosztuje »darmowe« oprogramowanie”, w którym autor opisał niewidoczne na pierwszy rzut oka koszty i zagrożenia wynikające z korzystania z wolnego i otwartego oprogramowania we własnych projektach. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala podejmować decyzje z pełną świadomością konsekwencji i przekształcić open source w realną przewagę organizacji, a nie w źródło problemów. Najnowszy tekst jest naturalnym rozwinięciem tamtego wątku — tym razem uwaga skupia się nie na korzystaniu z otwartego oprogramowania, lecz na samym procesie jego tworzenia i utrzymywania.
Zapomniani twórcy polskiej informatyki
W okresie dynamicznego rozwoju polskiej techniki komputerowej powstawało wiele różnorodnych konstrukcji sprzętowych. Część z nich zdobyła szeroki rozgłos dzięki nowatorskim rozwiązaniom, znanym nazwiskom konstruktorów, dużym budżetom albo skali zaangażowania instytucji państwowych — choć nie zawsze ta popularność była w pełni zasłużona. Równocześnie tworzono liczne projekty prototypowe lub produkowane w większych seriach, które z różnych powodów pozostały w cieniu bardziej znanych konstrukcji. Artykuł w numerze przypomina właśnie te mniej eksponowane, ale istotne dla historii branży rozwiązania.
Źródło: Programista


