Meta szykuje cyfrowego pupilka w stylu Tamagotchi, tylko z AI w środku
Meta pracuje nad kieszonkowym gadżetem Muse Charm, który przywołuje wspomnienia kultowego Tamagotchi. Zamiast wirtualnego zwierzątka użytkownik dostanie osobistego asystenta AI, a premiera zapowiadana jest już na grudnia.
Ponad dwadzieścia lat temu Polskę ogarnęła fascynacja małymi breloczkami-zabawkami znanymi jako Tamagotchi. Idea była prosta: cyfrowe zwierzątko wymagało stałej opieki, a odpowiedzialny opiekun musiał je karmić, czyścić i zapewniać rozrywkę. Ten szał, podobnie jak wiele innych trendów, ostatecznie wygasł, a same urządzenia przetrwały głównie jako gadżet dla nostalgików i kolekcjonerów.
Wszystko wskazuje na to, że ten pomysł może przeżyć renesans, a stoi za tym Meta - firma znana z Facebooka, Instagrama i WhatsAppa. Koncern rozwija kieszonkowe urządzenie nazwane Muse Charm, którego kształt i gabaryty od razu przywodzą na myśl klasyczne Tamagotchi. Różnica jest jednak fundamentalna: na wyświetlaczu nie zobaczymy cyfrowego zwierzaka, lecz osobistego agenta AI. Prototyp zaprezentował Mark Zuckerberg na tegorocznej konferencji Meta Connect, a zgodnie z zapowiedziami produkt ma wejść na rynek już w grudniu, tuż na czas świątecznych zakupów.
Czy Muse Charm powtórzy sukces Tamagotchi?
Muse Charm to niewielki, wygodny w noszeniu gadżet, który wizualnie przypomina coś pomiędzy stoperem a jajkiem. Meta założyła nawet dedykowaną stronę internetową, gdzie chętni mogą zapisać się na newsletter dotyczący urządzenia. Obecnie istnieje tylko kilka egzemplarzy testowych, a producent nadal dopracowuje poszczególne podzespoły. Firma nie zdradziła jeszcze ceny, ale zapowiada, że gadżet trafi do sklepów wcześniej niż konkurencyjne projekty przygotowywane przez OpenAI.
W opublikowanym na blogu wpisie Meta opisuje zamysł stojący za produktem.
moc Muse z zaawansowanym modelem głosowym w czasie rzeczywistym do urządzenia, które zmieści się w kieszeni
Meta, wpis na blogu firmowym
Taka koncepcja może skutecznie wzmocnić emocjonalną więź użytkowników z ich wirtualnym asystentem. Warto dodać, że Muse daje sporo możliwości personalizacji - można nadać mu imię oraz zmienić jego wygląd, choć domyślnie występuje jako przyjazna, pokryta futerkiem postać.
Konferencja Meta Connect przyniosła również inne informacje dotyczące przyszłości asystenta. Muse ma w najbliższym czasie zostać zintegrowany ze smartokularami, otrzyma własny adres e-mail, a jedna z jego wersji będzie w stanie obsługiwać komputery Mac.
Źródło: AntyWeb


