AI

Ktoś naciągnął DLSS na cały Pulpit Windowsa. Tak powstał NeuralScreen

Nvidia od lat trzymała DLSS w ryzach – działał tylko tam, gdzie zdecydowali deweloperzy. Nowe narzędzie open source pokazuje, co się stanie, gdy tę zasadę wyrzucić do koszyka.

3 min czytania

Narzędzie ulepszy cały twój Pulpit Windowsa. Brzmi jak magia, ale uważaj
Narzędzie ulepszy cały twój Pulpit Windowsa. Brzmi jak magia, ale uważaj

Od lat Nvidia trzymała się jasnej reguły dotyczącej DLSS: technologia AI podnosi wydajność i jakość obrazu wyłącznie w tytułach, które programiści świadomie w nią wyposażyli. Gra ze wsparciem DLSS dawała korzyść, gra bez wsparcia zostawała bez niej. Ktoś zdecydował się jednak wywrócić tę logikę do góry nogami i sprawdzić, co się stanie po jej całkowitym odrzuceniu. Rezultat eksperymentu zasługuje na uwagę.

W internecie wypłynęło open source'owe narzędzie o nazwie NeuralScreen, które przenosi mechanizmy znane z DLSS 5 poza konkretne gry - prosto na cały Pulpit systemu Windows. W praktyce oznacza to, że ten sam proces obróbki obrazu może objąć gry, materiały wideo, fotografie, otwarte aplikacje i w zasadzie wszystko, co akurat wyświetla się na monitorze.

DLSS miał działać w aplikacjach. NeuralScreen działa wszędzie

NeuralScreen (DLSS 5) na domyślnej tapecie Windowsa

Pomysł nie powstał w oderwaniu od tego, co już istnieje na rynku. Posiadacze kart AMD od dłuższego czasu mają do dyspozycji Radeon Super Resolution - funkcję wbudowaną w sterownik, która nie wymaga żadnej ingerencji ze strony studiów tworzących gry. NeuralScreen posuwa się jednak dalej niż to rozwiązanie. Aplikacja funkcjonuje jako nakładka na system operacyjny: po starcie tworzy własną warstwę renderowania nałożoną na pulpit i przetwarza obraz przy użyciu komponentów związanych z DLSS 5.

NeuralScreen (DLSS 5) na filmie z YouTube'a (materiał z GTA VI)

Projekt nie jest zamknięty jedynie dla posiadaczy najnowszych GeForce RTX 50. Jak zapewnia autor, program współpracuje także z kartami z serii RTX 30 i RTX 40. Dolną granicą jest architektura nowsza niż RTX 20 - te karty nie są już obsługiwane. Wsparciem objęto również laptopy korzystające z technologii Nvidia Optimus, choć w części konfiguracji przechwytywanie obrazu działa wolniej.

Sam start programu nie wymaga żadnych skomplikowanych czynności. Nie trzeba go instalować w klasyczny sposób - starczy pobrać archiwum, wypakować je i odpalić plik wykonywalny. W środku znajduje się gotowe środowisko Python wraz z bibliotekami Nvidii, które są niezbędne do działania całości.

Jest jednak pewien problem. A właściwie kilka

Panel kontrolny NeuralScreen

Kto po przeczytaniu powyższego już planuje ściągnięcie programu i test w Counter-Strike'u, powinien wstrzymać się z entuzjazmem do końca tego artykułu. NeuralScreen w swojej dzisiejszej formie niesie ze sobą szereg istotnych ograniczeń.

Największą bolączką są opóźnienia. Twórca projektu podaje, że pełne przetwarzanie obrazu generuje latencję na poziomie 40-60 ms. Włączenie trybu Boost pozwala zejść do około 17-20 ms, co wciąż jest wartością mogącą dać się odczuć w trakcie dynamicznej rozgrywki.

Autor przestrzega też przed odpalaniem narzędzia w sieciowych produkcjach chronionych systemami antycheat. Wynika to z prostego faktu - aplikacja działa jako nakładka pełnoekranowa, a takie mechanizmy bywają przez zabezpieczenia traktowane jako potencjalne zagrożenie.

Kwestie techniczne również nie są bez skazy. Program nie potrafi obsłużyć prawdziwego trybu pełnoekranowego, gdyż Windows blokuje nakładanie dodatkowej warstwy na aplikację działającą w ekskluzywnym fullscreenie. Konieczne jest więc korzystanie z okna lub trybu bezramkowego. Obsługa HDR ma wciąż status eksperymentalny, tak samo jak wsparcie dla Windowsa 10.

Jest jeszcze jeden kontrowersyjny szczegół

W projekcie wykorzystano plik nvngx_dlssnr.dll, opisany w repozytorium jako wyciekła biblioteka runtime DLSS 5, dodana do programu w celach badawczych. To pokazuje, że całe przedsięwzięcie stoi daleko poza oficjalnym ekosystemem Nvidii. Ciężko więc ocenić, jak długo takie rozwiązanie będzie w ogóle dostępne i czy producent nie zdecyduje się w przyszłości na kroki, które utrudnią jego działanie.

NeuralScreen najpewniej zostanie ciekawostką dla wąskiej grupy najbardziej zaawansowanych entuzjastów PC. Mimo to uwidacznia coś istotnego - linia oddzielająca „renderowanie grafiki” od „przetwarzania obrazu przez AI” robi się coraz bardziej rozmyta. To zjawisko może zaważyć na przyszłości komputerów bardziej niż kolejna generacja kart graficznych obiecująca kilkanaście procent wyższej liczby klatek na sekundę.

Źródło: Spider's Web

Technologie

USA po raz pierwszy przyznają, że mają broń na orbicie

Sekretarz sił powietrznych USA Troy Meink oficjalnie potwierdził, że Space Force rozmieściła już w kosmosie systemy uzbrojenia. Szczegóły pozostają tajne, ale to pierwsze tak jednoznaczne przyznanie tego faktu przez wysokiego urzędnika Pentagonu.

5 min czytania