Technologie

iPhone 20 Pro: Apple szykuje jubileuszową rewolucję w designie

Za rok minie dwadzieścia lat od premiery pierwszego iPhone'a, a Apple ma to uczcić modelem, który pomija numerację 19 i przynosi zakrzywiony ekran bez ramek.

3 min czytania

Nie kupuj iPhone'a 18 Pro. Jego następca zmiażdży wszystko
Nie kupuj iPhone'a 18 Pro. Jego następca zmiażdży wszystko

Apple zaskoczył tegoroczną strategią sprzedaży - na rynek trafiły wyłącznie warianty Pro i Pro Max, a na standardową wersję konsumenci poczekają do wiosny kolejnego roku. Takie posunięcie ma sens, bo przy obecnym poziomie rozwoju smartfonów coraz trudniej wymyślać rokrocznie przełomowe funkcje. Autor tekstu przyznaje, że docenia tę taktykę producenta.

Znacznie istotniejszy będzie jednak rok następny, bowiem przypadnie na niego dwudziesta rocznica debiutu pierwszego iPhone'a, zaprezentowanego przez Steve'a Jobsa. Ten moment odmienił oblicze całej branży technologicznej i choć niektórzy próbują to minimalizować, twierdząc, że urządzenie stało się jedynie przedmiotem kultu, nikt nie zaprzeczy, że wpłynęło na cały rynek.

Dekadę wcześniej, przy okazji poprzedniej okrągłej rocznicy, Apple zaprezentowało iPhone'a X - model, który na nowo zdefiniował wygląd telefonów, wprowadził technologię FaceID i nadał ton dalszemu rozwojowi urządzeń mobilnych. Autor wspomina, że był nim zafascynowany, choć w tamtym czasie nie mógł sobie pozwolić na jego zakup, uznając go za jedno z najbardziej dopracowanych dzieł użytkowego wzornictwa. To dlatego panuje przekonanie, że kolejna dekada powinna przynieść podobny przełom - stąd pominięcie oznaczenia 19 na rzecz modelu iPhone 20 Pro, choć nie jest wykluczone, że finalnie pojawi się nazwa iPhone XX. Kwestia nazewnictwa schodzi na drugi plan wobec innych, znacznie ważniejszych zmian, jakie mają zostać wprowadzone.

iPhone 20 Pro miażdży. Nowy wygląd jest obłędny

Nikogo nie powinno zaskakiwać, że Apple już teraz intensywnie pracuje nad iPhone'em 20 Pro, choć od premiery modelu 18 Pro nie minął jeszcze nawet miesiąc. Taki jest po prostu rytm dzisiejszej produkcji - restrykcyjny, ale dający obserwatorom rynku możliwość zapoznania się z kształtem nadchodzących urządzeń z dużym wyprzedzeniem.

Jedną z kluczowych zmian będzie powiększenie ekranów: iPhone 20 Pro urośnie z 6,3 do 6,41 cala, a wersja 20 Pro Max z 6,9 do 6,96 cala. Co istotne, same gabaryty telefonów mają się nie zmienić. Sekret tkwi w konstrukcji wyświetlacza - Apple planuje wprowadzić zakrzywiony ekran, dzięki czemu ramki praktycznie znikną. Autor przyznaje, że jest zwolennikiem takich rozwiązań od czasów, gdy testował Samsunga Galaxy S6 Edge - podkreśla, że wygląda to efektownie i sprawdza się w codziennym użytkowaniu, choć nie brakuje wad, takich jak większa podatność na uszkodzenia. Apple zapewnia jednak, że problem ten jest pod kontrolą i nowy kształt wyświetlacza nie odbije się negatywnie na odporności urządzenia.

Oprócz zmiany designu telefon ma otrzymać mocniejsze procesory oraz baterie o większej pojemności, a według niektórych źródeł także zmodyfikowany system aparatów. Autor podsumowuje, że jeśli ktoś nie musi teraz wymieniać swojego iPhone'a, powinien się wstrzymać - John Ternus i jego zespół szykują niespodziankę, na którą warto zaczekać.

Źródło: Spider's Web