Hakerzy uderzyli w mObywatela i CEPiK w dniu rozliczeń podatkowych
System Rejestrów Państwowych ucierpiał w wyniku poważnego ataku DDoS, przez co przez kilka godzin utrudniony był dostęp do kluczowych e-usług administracyjnych. Sprawą zajęły się już cyberpolicja i ABW.
W środę 30 kwietnia nad ranem doszło do poważnych zakłóceń w działaniu Systemu Rejestrów Państwowych – rządowej infrastruktury odpowiadającej za kluczowe e-usługi. Jak podała stacja RMF FM, obiektem ataku typu DDoS stały się między innymi aplikacja mObywatel oraz Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, czyli CEPiK.
Pierwsze zgłoszenia problemów pojawiły się na portalu downdetector.pl już około godziny 9:00. Mimo awarii możliwe pozostawało korzystanie z podstawowych funkcji, takich jak wyświetlanie mDowodu czy mPrawa jazdy, natomiast pozostałe usługi w aplikacji przestały odpowiadać. Ostatecznie atak udało się odeprzeć, choć – jak wskazują źródła RMF FM – bez sprawnej reakcji odpowiednich służb jego skutki mogłyby okazać się dużo bardziej dotkliwe. Obecnie wyjaśnianiem sprawy zajmują się cyberpolicja oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Mechanizm ataku typu Distributed Denial of Service polega na tym, że przestępcy jednocześnie kierują na serwer ruch generowany przez ogromną liczbę – nawet miliony – zainfekowanych urządzeń. W efekcie infrastruktura zostaje przeciążona do tego stopnia, że przestaje reagować na zapytania, a osoby chcące skorzystać z usługi tracą do niej dostęp.
Zdaniem specjalistów termin przeprowadzenia ataku nie był kwestią przypadku. 30 kwietnia to bowiem jeden z najbardziej newralgicznych terminów w kalendarzu administracyjnym – ostateczny dzień na złożenie rocznego zeznania podatkowego, a także na składanie wniosków o świadczenie 800+ czy zapisy w ramach programów zdrowotnych.
Cyberoszustwa rosną w siłę
Równolegle do ataków wymierzonych bezpośrednio w infrastrukturę państwową, nasila się zjawisko oszustw internetowych skierowanych przeciwko zwykłym obywatelom. Już na początku kwietnia analitycy Check Point Research alarmowali o kampaniach phishingowych opierających się na podszywaniu się pod instytucje publiczne, w tym urzędy skarbowe, których celem jest wyłudzenie danych osobowych.
Polski przypadek – podobnie jak w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych – pokazuje, w jaki sposób cyberprzestępcy starają się wywołać niepokój w społeczeństwie. Ale mogą również wykorzystać nieuważność użytkowników. W czasie, gdy miliony osób wysyła swoje zeznania podatkowe, oszuści podszywają się pod urzędy skarbowe i biura podatkowe w celu przejęcia cennych danych osobowych
Wojciech Głażewski, country manager polskiego oddziału Check Point Software
Mimo że sam atak DDoS udało się zneutralizować, cała sytuacja unaocznia, jak podatne na współczesne zagrożenia cyfrowe mogą okazać się nawet zaawansowane systemy administracji publicznej.
Źródło: ITwiz


