Górnicza technologia trafiła na front. Polska maszyna kopie okopy w kilka minut
Podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego MSPO 2026 w Kielcach zaprezentowano gąsienicową maszynę inżynieryjną, która zamiast żołnierzy z łopatami błyskawicznie przygotowuje umocnienia ziemne. Za projektem stoi konsorcjum z AGH na czele, nagrodzone prestiżowym Defenderem.
Na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego MSPO 2026 w Kielcach zaprezentowano pojazd, który wyraźnie odróżnia się od typowych ekspozycji tego typu wydarzeń. To nie kolejny czołg, transporter opancerzony czy system rakietowy, lecz maszyna stworzona do zadania z pozoru mało spektakularnego, choć kluczowego podczas działań wojennych - błyskawicznego budowania umocnień ziemnych dla żołnierzy.
Gąsienice zamiast łopat
Kopanie ziemi ręcznie to zajęcie, które zna każdy, kto choć raz mierzył się z twardym, kamienistym albo wysuszonym gruntem. Wykonanie okopu czy nawet pojedynczego stanowiska strzeleckiego siłą ludzkich mięśni pochłania mnóstwo czasu i energii, a im trudniejsze podłoże, tym zadanie staje się bardziej wyczerpujące.
Na polu walki liczy się jednak przede wszystkim czas. Żołnierz pozbawiony osłony jest narażony na ostrzał, odłamki i wykrycie przez przeciwnika, a odpowiednio przygotowane umocnienie może zdecydować o jego przeżyciu. Kłopot w tym, że stworzenie takiej osłony wymaga sporego nakładu pracy.
Odpowiedzią na ten problem jest nowa polska maszyna inżynieryjna. Miejsce grupy żołnierzy uzbrojonych w łopaty zajmuje ciężki pojazd na gąsienicach, wyposażony w specjalistyczny osprzęt roboczy. Efekt - prace, które zwykle trwają godzinami, można wykonać w zaledwie kilka minut.
Znacznie więcej niż kopanie okopów
Prezentacja maszyny podczas kieleckich targów zwróciła uwagę już samym wyglądem konstrukcji - sprawia ona wrażenie potężnego, przemysłowego kombajnu.
Podstawą jest ciągnik gąsienicowy wyposażony w tak zwany zespół urabiająco-ładujący. Zastosowane rozwiązania czerpią wprost z technologii górniczych, przystosowanych następnie do potrzeb wojska i jednostek inżynieryjnych. To technika dobrze znana z kopalń, gdzie maszyny muszą radzić sobie z olbrzymimi ilościami skał i ziemi, co wymusiło opracowanie metod mechanicznego urabiania materiału połączonego z jego jednoczesnym usuwaniem.
Budowa okopów to tylko najbardziej widowiskowe zastosowanie tej konstrukcji - jej rzeczywisty potencjał sięga znacznie dalej. Sprzęt inżynieryjny tego typu przydaje się wszędzie tam, gdzie armia musi w krótkim czasie przekształcić teren lub zbudować zaplecze dla swoich oddziałów.
Maszynę można wykorzystać choćby do przygotowania stanowisk strzeleckich, ziemnych stanowisk dla sprzętu wojskowego oraz innych elementów fortyfikacji polowych. Jej głównym atutem jest połączenie wysokiej wydajności robót ziemnych z możliwością pracy w terenie, gdzie zwykły sprzęt budowlany szybko traci mobilność.
Kluczową rolę odgrywają tu gąsienice - rozpraszają one ciężar pojazdu na większą powierzchnię, dzięki czemu maszyna radzi sobie na podłożu, które dla ciężkiego pojazdu kołowego byłoby poważną przeszkodą.
Za konstrukcją stoi polskie konsorcjum
Przedsięwzięcie pokazuje, jak polska myśl techniczna może przekładać się na konkretne rozwiązania oraz jak skutecznie można łączyć wiedzę naukową z doświadczeniem przemysłowym.
Projekt spodobał się na tyle organizatorom MSPO, że maszyna otrzymała nagrodę Defender - wyróżnienie przyznawane rozwiązaniom wyznaczającym kierunki rozwoju nowoczesnych technologii obronnych i bezpieczeństwa.
Za sukcesem stoi współpraca kilku podmiotów. Liderem konsorcjum jest Akademia Górniczo-Hutnicza, która wniosła zaplecze naukowe i inżynierskie. Firma Hydromel zajęła się opracowaniem narzędzia urabiająco-ładującego, a Polremaco dostarczył ciągnik gąsienicowy stanowiący podstawę całej maszyny.
Nagroda Defender potwierdza, że połączenie potencjału badawczego AGH ze zdolnościami produkcyjnymi polskich przedsiębiorstw może prowadzić do powstawania rozwiązań odpowiadających na realne potrzeby Sił Zbrojnych RP oraz wzmacniających bezpieczeństwo państwa.
komunikat konsorcjum
Ten przykład pokazuje, że technologie potrzebne wojsku nie muszą powstawać wyłącznie w firmach zbrojeniowych - czasem gotowe rozwiązanie znajduje się w zupełnie innej branży, jak w tym przypadku w górnictwie.
Źródło: Spider's Web


