Technologie

Google Maps pokaże prędkość i limity nawet bez wyznaczonej trasy w Android Auto

Google zaczyna wdrażać w Mapach Google na Android Auto funkcję, która stale wyświetla aktualną prędkość, obowiązujący limit oraz wybrane ostrzeżenia drogowe - niezależnie od tego, czy kierowca uruchomił nawigację. Zmiana ma ułatwić jazdę po dobrze znanych trasach.

3 min czytania

Mapy Google odpalają petardę. Kierowcy będą zachwyceni!
Mapy Google odpalają petardę. Kierowcy będą zachwyceni!

Google potwierdziło, że rozpoczyna udostępnianie nowej funkcji w Mapach Google na Android Auto, dzięki której kierowca zobaczy jednocześnie swoją bieżącą prędkość, limit obowiązujący na danym odcinku drogi oraz część ostrzeżeń drogowych - nawet gdy nie wprowadził żadnego celu podróży. Rozwiązanie ma sens zwłaszcza przy krótkich trasach, które kierowca zna na pamięć i gdzie pełna nawigacja byłaby przesadą.

Prędkościomierz dostępny bez wyznaczania trasy

Wcześniej prędkościomierz w Mapach Google na Android Auto pojawiał się głównie wtedy, gdy aktywny był tryb nawigacji. Google postanowiło to zmienić i rozszerzyć zakres działania funkcji. Po podłączeniu smartfona do samochodu na ekranie aplikacji będzie mogła być widoczna zarówno aktualna prędkość pojazdu, jak i limit obowiązujący na danej drodze - i to bez konieczności ustawiania jakiejkolwiek trasy.

W wybranych sytuacjach system ma dodatkowo pokazywać informacje dotyczące sygnalizacji świetlnej oraz znaków STOP. Funkcja trafia do użytkowników stopniowo, więc nie wszyscy zobaczą ją od razu - Google od dawna stosuje taki model wdrożeń, więc pozostaje uzbroić się w cierpliwość.

Ułatwienie dla kierowców jeżdżących utartymi trasami

Nowa funkcja może się sprawdzić przede wszystkim podczas rutynowych przejazdów - do pracy, na zakupy czy w obrębie miasta, gdzie kierowca doskonale zna drogę i nie potrzebuje podpowiedzi nawigacyjnych, ale wciąż chce kontrolować swoją prędkość względem obowiązującego limitu.

Wcześniej wymagało to sięgnięcia po osobną aplikację albo spoglądania na wskaźniki w desce rozdzielczej samochodu. Teraz te dane mają być dostępne wprost na ekranie Android Auto. To niewielka modyfikacja, ale realnie zwiększa użyteczność Map Google jako codziennego towarzysza podróży.

Zanikający prędkościomierz okazał się błędem, nie zmianą funkcji

Aktualizacja wychodzi w symptomatycznym momencie. Przez ostatnie tygodnie część kierowców zgłaszała, że prędkościomierz w Mapach Google na Android Auto po prostu przestawał się wyświetlać. Google przyznało, że zespół odpowiedzialny za Android Auto zajmuje się tym zgłoszeniem. Wszystko wskazuje na usterkę techniczną, a nie celowe usunięcie funkcji.

To istotna informacja dla osób, u których wskaźnik prędkości zniknął - nie muszą one zmieniać ustawień ani cofać się do wcześniejszej wersji oprogramowania. Źródło problemu leży po stronie samej aplikacji i jest obecnie badane przez Google.

Wdrożenie potrwa i nie obejmie wszystkich naraz

Google zastrzega, że funkcja trafia do użytkowników etapami, więc dwie osoby korzystające z podobnych telefonów i aut mogą przez jakiś czas widzieć inny zestaw elementów interfejsu. Warto też pamiętać, że pokazywanie limitów prędkości zależy od lokalizacji - jak zaznacza Google w swojej dokumentacji, takie dane nie są dostępne na każdej drodze i w każdym regionie. Sam prędkościomierz w aplikacji pełni funkcję informacyjną i nie powinien zastępować fabrycznego licznika w samochodzie.

Choć zmiana może wyglądać na kosmetyczną, dobrze pokazuje, w jakim kierunku rozwija się Android Auto. Mapy przestają pełnić wyłącznie rolę narzędzia do wyznaczania trasy, a coraz bardziej stają się kompletnym ekranem informacyjnym dla kierowcy.

Stałe wyświetlanie prędkości i limitu bez konieczności odpalania nawigacji to funkcja, na którą wielu kierowców czekało od dawna. Teraz kwestią czasu pozostaje, kiedy wdrożenie obejmie wszystkich użytkowników.

Źródło: AntyWeb