Feralna aktualizacja lodówek Samsunga zepsuła sprzęt i jedzenie w środku
W Korei Południowej lodówki Samsung przestały działać po instalacji oprogramowania, które nigdy nie powinno trafić do zwykłych użytkowników. Firma tłumaczy się błędem systemu i wysyła techników do poszkodowanych klientów.
Uwaga branży skupia się obecnie na nadchodzącej aktualizacji smartfonów Samsung Galaxy, która wprowadzi Androida 17 wraz z nakładką One UI 9, dającą użytkownikom nowe funkcje i szersze możliwości personalizacji urządzeń koreańskiego producenta. Tymczasem to nie telefony, lecz lodówki tej marki dostały własną, znacznie mniej udaną aktualizację. W Korei Południowej zaczęły napływać zgłoszenia od klientów, których lodówki Samsung po wgraniu najnowszego oprogramowania po prostu odmówiły posłuszeństwa. Problem nie ograniczał się do sterowania urządzeniem przez aplikację, ekranu wbudowanego w drzwi czy funkcji smart. U części osób całkowicie przestał funkcjonować układ chłodzenia, przez co żywność przechowywana w środku uległa zepsuciu. Do tego doszły skargi na niedziałające oświetlenie wnętrza, wadliwy panel dotykowy oraz drzwi otwierające się automatycznie bez udziału użytkownika.
Aktualizacja, której zdecydowanie nie powinno być
Samsung przyznał oficjalnie, że przyczyną kłopotów nie była usterka sprzętowa ani błąd platformy SmartThings odpowiadającej za obsługę inteligentnych urządzeń AGD marki. Winne okazało się oprogramowanie wciąż znajdujące się w fazie testów wewnętrznych, które z powodu błędu systemu trafiło do zwykłych klientów zamiast pozostać w laboratoriach producenta. Gdy pomyłkę wykryto, firma natychmiast wstrzymała dalszą dystrybucję feralnej wersji. Szkoda jednak już się stała - lodówki po aktualizacji przestały działać, a konsekwencją tego stało się zmarnowane jedzenie u poszkodowanych użytkowników. Samsung zapowiedział wysłanie serwisantów bezpośrednio do właścicieli uszkodzonego sprzętu. Producent deklaruje chęć zrealizowania jak największej liczby napraw jeszcze w bieżącym tygodniu, choć zastrzega, że w niektórych przypadkach cała procedura może się wydłużyć. Pojawiają się również sygnały, że część lodówek będzie wymagała wymiany płyty głównej, ponieważ sama ponowna aktualizacja oprogramowania może nie wystarczyć do przywrócenia sprawności.
Cała sytuacja rodzi pytanie, czy lodówka w ogóle powinna potrzebować aktualizacji oprogramowania. Coraz częściej sprzęt AGD, zarówno duży, jak i mały, domaga się regularnych update'ów. Idea podłączenia domowych urządzeń do internetu miała ułatwić życie i dać pełną kontrolę nad nimi z poziomu jednej aplikacji. Rzeczywistość okazuje się jednak nieco inna niż zapowiedzi. Lodówka pozbawiona aktualizacji być może nie zyska nowych funkcji, ale przynajmniej nie ulegnie awarii z powodu błędu w systemie.
Źródło: AntyWeb


