Drukarnie zmieniają się w inteligentne fabryki dzięki automatyzacji i danym
Rosnąca liczba krótkich zleceń oraz presja na jakość skłaniają zakłady poligraficzne do wdrażania automatyzacji procesów produkcyjnych i biznesowych. Rynek poligrafii ma rosnąć do 969,7 mld USD w 2030 roku.
Coraz więcej zakładów poligraficznych stawia na automatyzację, co wynika z popularyzacji druku cyfrowego, wzrostu liczby drobnych i różnorodnych zamówień oraz konieczności zachowania stałej jakości produkcji. Taki trend potwierdzają również dane branżowe - raport The Future of Global Printing to 2030 wskazuje, że wartość globalnego rynku poligrafii w 2025 roku sięgała około 868 mld USD, a do 2030 roku ma wzrosnąć do 969,7 mld USD. To oznacza roczną dynamikę wzrostu na poziomie 2,2%, za którą stoją głównie segmenty opakowań, etykiet i druku cyfrowego.
Co stoi za decyzjami o automatyzacji?
Do niedawna większość etapów produkcji wymagała stałej obecności operatora i manualnej weryfikacji jakości. Obecnie firmy szukają technologii, które same śledzą przebieg pracy, przetwarzają dane i wyłapują odchylenia zanim wpłyną one na jakość wyrobu lub terminy realizacji.
Automatyzacja to jednak coś więcej niż unowocześnienie sprzętu. Przedsiębiorstwa sięgają po nią, by zmniejszyć wydatki operacyjne, przyspieszyć realizację zleceń, podnieść wydajność pracowników i łatwiej rozwijać skalę działania. W ten sposób staje się ona jednym z fundamentów przewagi rynkowej.
Jeszcze kilka lat temu wiele decyzji w drukarni opierało się przede wszystkim na doświadczeniu operatorów. Dziś dane stają się jednym z najważniejszych zasobów produkcyjnych. Możliwość monitorowania parametrów pracy urządzeń w czasie rzeczywistym pozwala szybciej reagować na zmiany i utrzymywać stabilność procesów nawet przy bardzo zróżnicowanej produkcji
Michał Młynarczyk, ekspert Canon Polska w obszarze druku produkcyjnego
Automatyzacja wprost w linii produkcyjnej
Jednym z przykładów zastosowania automatyzacji na etapie samej produkcji jest Moduł Autoregulacji (Sensing Unit), przeznaczony dla maszyn Canon imagePRESS z serii V - imagePRESS V1350, imagePRESS V1000 oraz imagePRESS V900.
Podczas pracy urządzenia moduł śledzi między innymi stabilność barw, zgodność pasowania przód-tył, ustawienie obrazu oraz parametry transferu tonera. Gdy wykryje odstępstwa, system samodzielnie koryguje je jeszcze w toku drukowania, dzięki czemu jakość utrzymuje się na wysokim poziomie bez potrzeby ręcznej interwencji obsługi.
Analiza danych na żywo umożliwia drukarni natychmiastową reakcję, zamiast wykrywania błędów już na gotowym arkuszu. Przekłada się to na mniejszą liczbę wydruków testowych, ograniczenie odpadu papieru i większą stabilność całego procesu produkcyjnego.
Jednym z największych wyzwań współczesnych drukarni jest utrzymanie powtarzalnej jakości przy coraz większej liczbie krótkich i zróżnicowanych zleceń. Moduł Autoregulacji pozwala przenieść część procesów kontrolnych z poziomu ręcznej obsługi do automatycznego monitorowania i korekty parametrów pracy urządzenia. Dzięki temu operator może skupić się na zarządzaniu produkcją, a nie na ciągłym korygowaniu ustawień
Michał Młynarczyk, Canon Polska
Cyfrowa transformacja obejmuje całą organizację
Najwięcej zyskuje się jednak wtedy, gdy inteligentne technologie nie ograniczają się do jednej maszyny, lecz obejmują całość procesów biznesowych firmy.
Taką realizację przeprowadził Canon w gliwickiej firmie A3 Producent Flag. Wdrożono tam zintegrowany system obejmujący cały łańcuch działań - od przyjęcia zamówienia, poprzez zarządzanie plikami i produkcją, aż po logistykę i rozliczenia finansowe. Scentralizowanie danych i połączenie procesów usprawniło komunikację pomiędzy działami, zwiększyło kontrolę nad realizacją zleceń oraz zmniejszyło ryzyko błędów operacyjnych. Przedsiębiorstwo uzyskało też lepsze warunki do dalszego rozwoju i zwiększania skali działalności.
Rozwiązanie wspomaga między innymi automatyczną weryfikację poprawności zamówień, planowanie produkcji, kontrolę stanów magazynowych, kompletowanie zamówień, organizację wysyłek oraz procesy finansowe. Takie podejście umożliwia obsługę większej liczby zleceń bez konieczności proporcjonalnego zwiększania zasobów ludzkich.
Smart factory jako źródło przewagi konkurencyjnej
Zarówno Moduł Autoregulacji, jak i wdrożenie u producenta flag z Gliwic, dowodzą, że nowoczesne technologie mogą wspierać nie tylko sam proces wytwarzania, ale też zarządzanie zamówieniami, logistyką i przepływem informacji w firmie.
Nowoczesna smart factory nie sprowadza się do jednego urządzenia czy programu - to połączenie automatyzacji, danych i zintegrowanych procesów działających razem. W obliczu rosnących wymagań klientów i coraz bardziej złożonych procesów produkcyjnych właśnie umiejętne zestawienie tych elementów decyduje o przewadze konkurencyjnej firm.
Źródło: Brandsit


