AI

Cowboy Space buduje rakietę, która sama zamieni się w kosmiczną serwerownię AI

Amerykański startup pokazał projekt 86-metrowej rakiety Big Iron, której górny stopień nie spadnie na Ziemię, lecz pozostanie na orbicie jako działające centrum danych dla sztucznej inteligencji. Docelowo ma powstać konstelacja nawet 20 tysięcy takich jednostek.

4 min czytania

Drugi stopień rakiety zostanie serwerownią AI. 86-metrowy gigant
Drugi stopień rakiety zostanie serwerownią AI. 86-metrowy gigant

Firma Cowboy Space z USA ujawniła koncepcję rakiety nazwanej Big Iron, zaprojektowanej do transportowania na orbitę infrastruktury obliczeniowej dla AI. Konstrukcja ma mierzyć 86 metrów, a jej drugi stopień nie zakończy misji jako bezużyteczny fragment rakiety - zamiast tego stanie się w pełni funkcjonalną serwerownią krążącą wokół Ziemi. Plany firmy sięgają stworzenia sieci liczącej nawet 20 tysięcy takich orbitalnych centrów danych, z których każde ma być wyposażone w układy NVIDIA i zasilanie na poziomie około 1 MW. Debiutancki lot Big Iron wyznaczono na koniec 2028 roku.

Rakieta o wysokości 86 m. Pokazali Big Iron

Szczegóły konstrukcji Cowboy Space zaprezentowało na wydarzeniu Big Sky Rising. Big Iron to dwustopniowa rakieta ze stali nierdzewnej o wysokości 86 metrów i średnicy 4,7 metra. Jak zapowiada producent, pojazd będzie w stanie umieścić na orbicie synchronicznej ze Słońcem ładunek przekraczający 15 ton. Projekt przewiduje, że poszczególne elementy rakiety da się przewozić transportem drogowym, co ma obniżyć wydatki związane z produkcją i rozbudową infrastruktury naziemnej.

Pierwszy człon napędzany będzie przez dziewięć silników z rodziny Clydesdale, spalających ciekły metan z tlenem - każdy z nich ma generować ciąg rzędu 1,33 MN. Drugi stopień otrzyma pojedynczy silnik tego samego typu. Taki układ napędowy przypomina rozwiązania znane z Falcona 9, podobnie zresztą jak koncepcja odzyskiwania dolnego członu. Cowboy Space planuje, że po zakończeniu misji pierwszy stopień będzie lądował na platformie pływającej na morzu.

Projekt nie kończy się jednak na prezentacjach wizualnych. W ośrodku NASA Stennis Space Center odbyła się już próba komory spalania silnika Clydesdale.

Drugi stopień nie spłonie w atmosferze. Zostanie centrum danych

Sercem całego przedsięwzięcia jest jednak konstrukcja górnego członu rakiety. Zwykle rakieta dowozi satelitę na docelową orbitę i następnie go odłącza. Cowboy Space porzuca ten schemat - drugi stopień ma od razu pełnić funkcję satelity, z wbudowanymi układami zasilania, chłodzenia oraz obliczeniowymi.

Gdy pojazd znajdzie się na orbicie, rozwinie panele słoneczne oraz system radiatorów, dzięki czemu jego wymiary zwiększą się do około 132 na 73 metry. Wnętrze pomieści pięć szaf serwerowych z układami NVIDIA Vera Rubin, przeznaczonych do zadań związanych ze sztuczną inteligencją. Zgodnie z planami każda taka jednostka ma oferować moc zasilania układów obliczeniowych rzędu 1 MW.

Konstruktorzy postanowili maksymalnie wykorzystać elementy rakiety już po starcie. Poszycie i osłony mają działać jako radiatory, amoniak posłuży do odprowadzania ciepła, a azot wykorzystywany wcześniej do utrzymywania ciśnienia w zbiornikach ma pomóc w rozkładaniu paneli słonecznych. Dzięki temu można zmniejszyć masę dodatkowego osprzętu, który w innym wypadku trzeba byłoby wynosić na orbitę osobno.

Odprowadzanie ciepła stanowi jedno z największych wyzwań tego projektu. W przestrzeni kosmicznej brak jest przepływu powietrza, więc ciepło musi być usuwane głównie poprzez promieniowanie. Z podobnym problemem mierzy się projekt orbitalnego centrum danych firmy Google, który także opiera się na energii słonecznej do zasilania procesorów AI.

20 tys. orbitalnych serwerowni. Do tego potrzeba 20 tys. startów

Głównym celem budowy Big Iron jest konstelacja o nazwie Stampede. Cowboy Space zamierza umieścić na niskiej orbicie okołoziemskiej aż 20 tysięcy satelitów działających jako centra danych. Ponieważ każdy drugi stopień rakiety ma stawać się odrębnym urządzeniem, ukończenie całej sieci wymagałoby minimum 20 tysięcy startów.

Firma deklaruje, że będzie realizować po kilka startów dziennie z kompleksów startowych noszących nazwę Trailheads. Na razie to jednak wyłącznie zapowiadana skala przedsięwzięcia - nie podano ani lokalizacji przyszłych kosmodromów, ani szczegółowego harmonogramu budowy konstelacji. Dodatkowo cały projekt musi uzyskać zgodę amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności, do której już skierowano stosowny wniosek.

Warto dodać, że Cowboy Space nie jest jedynym podmiotem pracującym nad tego typu rozwiązaniami - własną koncepcję orbitalnych centrów danych pokazało również SpaceX. Przy okazji Big Iron firma planuje uruchomić usługę Big Iron Express, polegającą na wynoszeniu ładunków należących do zewnętrznych klientów. Rakieta nie będzie więc wykorzystywana wyłącznie do rozbudowy konstelacji Stampede.

Pierwszy lot dopiero w 2028 r. Firma ma już jednak satelitę na orbicie

Cowboy Space, działające wcześniej pod nazwą Aetherflux, już wcześniej informowało o pracach nad infrastrukturą obliczeniową w kosmosie określaną jako Galactic Brain. W październiku na orbicie znalazł się pierwszy satelita firmy, Reason-1. Jak informował Spider's Web, jego zadaniem jest testowanie przesyłania energii na Ziemię za pomocą promienia lasera.

Następnym etapem ma być satelita Reason-2, którego start zaplanowano na 2027 rok. Urządzenie to zostanie wyposażone w procesory GPU i ma realizować obliczenia zarówno dla klientów komercyjnych, jak i instytucji rządowych. Premiera Big Iron przewidziana jest natomiast na grudzień 2028 roku, choć założyciel Cowboy Space, Baiju Bhatt, zaznacza, że nie ma gwarancji dotrzymania tego terminu.

Największym wyzwaniem będzie nie tylko zaprojektowanie i wystrzelenie nowej rakiety, ale przede wszystkim utrzymanie sprawnego centrum danych na orbicie przez dłuższy czas. Dopiero rzeczywiste loty pokażą, czy połączenie funkcji rakiety i serwerowni rzeczywiście przyniesie zakładane oszczędności. Na ten moment Cowboy Space dysponuje projektem rakiety, jednym satelitą demonstracyjnym na orbicie oraz planem budowy jednej z największych konstelacji kosmicznych na świecie.

Źródło: Spider's Web