AI

BIS: gotowość na AI dzieli świat na wygranych i przegranych gospodarczo

Bank Rozrachunków Międzynarodowych opublikował analizę, z której wynika, że stopień przygotowania krajów do wdrożenia sztucznej inteligencji ma bezpośredni wpływ na ich wyniki gospodarcze. Raport pokazuje wyraźną przepaść między gospodarkami rozwiniętymi a rynkami wschodzącymi.

2 min czytania

Gotowość na AI dzieli gospodarki. Raport BIS ujawnia nowe wyzwania i szanse
Gotowość na AI dzieli gospodarki. Raport BIS ujawnia nowe wyzwania i szanse

Z najnowszej analizy Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) wynika, że im lepiej dane państwo jest przygotowane na wdrożenie sztucznej inteligencji, tym korzystniejsze efekty ekonomiczne może z tego osiągnąć. Autorzy raportu zwracają uwagę na rosnącą przepaść między krajami rozwiniętymi a rynkami wschodzącymi, widoczną zarówno w infrastrukturze cyfrowej, jak i w zasobach kapitału ludzkiego.

Cztery filary dojrzałości technologicznej państw

Do oceny, na ile poszczególne kraje są w stanie wykorzystać potencjał nowej technologii, służy tzw. indeks gotowości AI (AIPI). Wskaźnik ten składa się z czterech elementów o równej wadze: infrastruktury cyfrowej, kapitału ludzkiego wraz z polityką zatrudnienia, poziomu innowacyjności oraz otoczenia regulacyjnego i kwestii etycznych. Z danych wynika, że gospodarki rozwinięte wypadają w tym zestawieniu znacznie lepiej niż rynki wschodzące.

Autorzy raportu podkreślają, że wysoka pozycja w indeksie idzie w parze z dużym udziałem zatrudnienia w zawodach opartych na pracy poznawczej – to właśnie te branże są najbardziej narażone na zmiany wywołane przez generatywną sztuczną inteligencję. Ciekawym wnioskiem jest to, że kraje z wysokim wynikiem w komponencie infrastruktury cyfrowej doświadczają jednocześnie pogorszenia bilansu handlowego, ponieważ intensywnie importują technologie potrzebne do budowy tej infrastruktury.

Wyzwania finansowe i wzrost zapotrzebowania na kapitał

Wyceny spółek działających w obszarze sztucznej inteligencji rosną, choć tempo tego wzrostu jest bardzo różne w zależności od regionu świata. Równolegle firmy te notują szybki spadek dostępnych przepływów pieniężnych, co jest bezpośrednim skutkiem gigantycznych wydatków inwestycyjnych poniesionych w minionych latach.

Tak duża skala inwestycji wygenerowała ogromny popyt na kapitał zewnętrzny. W efekcie wartość niespłaconego długu prywatnego zaciągniętego przez firmy z sektora AI wzrosła z poziomu bliskiego zeru w 2016 roku do 200 miliardów dolarów w 2025 roku. Zjawisko to idzie w parze ze spadkiem udziału konsumpcji w PKB w krajach najlepiej przygotowanych na AI, co – jak wskazują autorzy raportu – potwierdza tezę o modelu rozwoju napędzanym inwestycjami, a nie konsumpcją.

Efekty wdrożenia nowej technologii najlepiej widać na poziomie konkretnych zadań, gdzie sztuczna inteligencja pozwala uzyskać wyraźne skoki wydajności. Co istotne, zyski te bywają większe u pracowników o mniejszym doświadczeniu, co teoretycznie może zmniejszać dysproporcje w efektywności między juniorami a seniorami. Według szacunków przywołanych w raporcie, roczny wzrost całkowitej produktywności czynników produkcji w skali całej gospodarki może sięgnąć około 0,5 punktu procentowego.

Kraje o wysokim poziomie gotowości na AI wykazują też lepszą efektywność w dopasowywaniu pracowników do wolnych miejsc pracy. Widać to w bardziej stromym przebiegu krzywej Beveridge'a, co oznacza, że proces łączenia ofert zatrudnienia z osobami szukającymi pracy przebiega w nich sprawniej.

Źródło: ITReseller