Apple ostrzega: magnetyczny uchwyt do iPhone'a może namieszać w aparacie
Apple potwierdza, że silne magnesy w uchwytach samochodowych czy etui mogą zakłócać pracę stabilizacji obrazu i autofocusa w iPhone'ach. To zwykle problem tymczasowy, ale przy motocyklach dochodzi jeszcze kwestia wibracji.
Coraz więcej akcesoriów do smartfonów opiera się na magnesach - znajdziemy je nie tylko w uchwytach samochodowych, ale też w selfie stickach, klatkach operatorskich czy małych lampkach LED. Skoro ostrość i stabilizacja obrazu w wielu modelach iPhone'a zależą od precyzyjnych, ruchomych elementów, rodzi się pytanie, czy sąsiedztwo magnesu nie wpływa na ich działanie. Apple przyznaje, że taki wpływ rzeczywiście istnieje, choć nie oznacza to automatycznie, że każdy magnetyczny uchwyt zepsuje zdjęcia albo sam aparat.
Skąd bierze się wpływ magnesu na aparat w iPhonie?
Kłopot dotyczy dwóch mechanizmów stosowanych w aparatach iPhone'a: optycznej stabilizacji obrazu (OIS) oraz systemu autofokusa określanego jako "closed-loop AF". Zadaniem OIS jest ograniczanie rozmycia zdjęć wynikającego z poruszenia telefonu - żyroskop wykrywa drgania, a układ optyczny kompensuje je, przesuwając odpowiednie elementy. Z kolei closed-loop AF odpowiada za ustawianie ostrości: wbudowane czujniki monitorują położenie ruchomych części obiektywu, co pozwala telefonowi precyzyjnie je skorygować.
Problem w tym, że czujniki śledzące pozycję obiektywu są wrażliwe na pole magnetyczne. Jak podaje Apple, silny magnes umieszczony w pobliżu aparatu może zakłócić ich działanie, a nawet chwilowo je wyłączyć, co przekłada się na mniejszą dokładność i ograniczony zakres ruchu obiektywu.
W praktyce może to oznaczać słabszą stabilizację obrazu, kłopoty z ustawieniem ostrości albo gorszą jakość fotografii i nagrań wideo. Co istotne, Apple mówi wyłącznie o chwilowym zakłóceniu działania systemów, a nie o trwałym uszkodzeniu aparatu - to dobra wiadomość dla użytkowników.
Czy magnetyczny uchwyt może trwale uszkodzić aparat?
Samo używanie uchwytu magnetycznego nie prowadzi więc automatycznie do uszkodzenia aparatu. Kluczowe są siła magnesu oraz jego odległość od tylnych obiektywów telefonu.
Apple przestrzega przed akcesoriami, w których mocne magnesy lub przyciągane przez nie metalowe elementy znajdują się tuż przy aparatach - dotyczy to niektórych etui oraz mocowań, w tym uchwytów samochodowych.
Jeśli po zamontowaniu telefonu w uchwycie pojawią się trudności z ustawianiem ostrości lub stabilizacją obrazu, warto zdjąć iPhone'a z mocowania i ponownie zrobić zdjęcie. Gdy przyczyną było rzeczywiście pole magnetyczne, po odsunięciu magnesu aparat powinien wrócić do prawidłowego działania.
Nie każdy model iPhone'a korzysta z identycznych rozwiązań. Starsze urządzenia bez tych technologii praktycznie wyszły już z użytku, ale warto je wymienić dla porządku. OIS debiutował w iPhonie 6 Plus i 6s Plus, a następnie trafiał do iPhone'a 7 i kolejnych modeli - choć nie zawsze obejmował wszystkie obiektywy danego telefonu. W iPhonie 7 Plus stabilizacją optyczną dysponował jedynie główny aparat szerokokątny, a teleobiektyw już nie, a w wielu nowszych modelach OIS nie obsługuje aparatu ultraszerokokątnego. Z kolei closed-loop AF pojawił się od iPhone'a XS, a także w iPhonie SE drugiej generacji.
A co z MagSafe, czyli własnym magnesem Apple?
Począwszy od 12. generacji iPhone'a, Apple wprowadziło system MagSafe - charakterystyczny pierścień magnetyczny umożliwiający błyskawiczne podłączenie telefonu do kompatybilnych mocowań i akcesoriów. Skoro Apple samo postawiło na to rozwiązanie i funkcjonuje ono od ponad sześciu lat, obecność magnesu sama w sobie nie przesądza o nieprawidłowym działaniu aparatu.
Apple zaleca jednak, by magnesy oraz metalowe elementy przyciągane przez akcesoria nie znajdowały się zbyt blisko tylnych aparatów. Szczególną ostrożność warto zachować przy uchwytach wymagających przyklejenia metalowej płytki bezpośrednio do telefonu lub etui.
Jak samodzielnie sprawdzić, czy uchwyt zaburza pracę aparatu?
Do takiego testu nie trzeba żadnego specjalistycznego sprzętu. Po zamontowaniu telefonu w uchwycie warto zwrócić uwagę, czy aparat nadal szybko i poprawnie ustawia ostrość oraz czy stabilizacja działa tak samo jak bez mocowania. Wystarczy zrobić kilka zdjęć i krótkie nagranie, a następnie powtórzyć test po zdjęciu telefonu z uchwytu.
Motocykl to zupełnie inny rodzaj zagrożenia
Przy korzystaniu z iPhone'a zamontowanego na motocyklu problemem może być nie tylko magnes, ale też same wibracje urządzenia. Apple ostrzega przed długotrwałym narażaniem telefonu na silne drgania, zwłaszcza te generowane przez motocykle z mocnymi silnikami.
Takie wibracje mogą z czasem osłabić działanie optycznej stabilizacji obrazu i autofokusa, co odbije się na jakości zdjęć i filmów. Dla motocykli z silnikami o dużej mocy Apple odradza mocowanie telefonu bezpośrednio do kierownicy lub ramy pojazdu, ponieważ silne drgania przenoszone na telefon mogą z czasem trwale uszkodzić systemy stabilizacji i autofokusa. Przy skuterach, motorowerach oraz innych pojazdach generujących słabsze wibracje firma rekomenduje uchwyt tłumiący drgania i unikanie częstego, długotrwałego korzystania z takiego zestawu.
Różnica między oboma zagrożeniami jest istotna. Zakłócenia spowodowane polem magnetycznym mają zwykle charakter przejściowy i ustępują po odsunięciu magnesu od telefonu, natomiast silne i długotrwałe wibracje mogą doprowadzić do trwałego pogorszenia działania systemów OIS oraz autofokusa.
Źródło: AntyWeb


