Polska stawia na roboty humanoidalne zamiast kolejnych fabryk aut
Ministerstwo Rozwoju i Technologii prowadzi rozmowy z tajwańskimi firmami o budowie w Polsce zaplecza do produkcji zaawansowanej robotyki. Na razie nie wiadomo, kto miałby zainwestować ani gdzie powstałaby ewentualna fabryka.
Polskie władze nie zamierzają ograniczać ambicji technologicznych wyłącznie do półprzewodników. W planach pojawia się wizja uczynienia z Polski europejskiego zagłębia zaawansowanej robotyki, a konkretnie - producentów robotów humanoidalnych z Tajwanu. Rozmowy w tej sprawie prowadzi Ministerstwo Rozwoju i Technologii, choć jak dotąd nie padła nazwa żadnego konkretnego inwestora ani lokalizacja przyszłego zakładu.
Resort szuka tajwańskich partnerów dla polskiej robotyki
Współpraca z tajwańskim biznesem, obejmująca dotąd głównie półprzewodniki i pojazdy elektryczne, ma zostać poszerzona o segment zaawansowanej robotyki. Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii, poinformował "Rzeczpospolitą", że jego resort prowadził już rozmowy z Tajwańskim Stowarzyszeniem Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA). Ze strony organizacji padła sugestia, że jeden z tamtejszych producentów mógłby rozważyć taką współpracę.
Foxconn, podobnie jak inne potencjalne firmy z Tajwanu, to duża szansa dla Polski. Tajwańczycy chcą się dzielić swoimi technologiami, dzięki temu będziemy mogli zbudować w Polsce swego rodzaju hub technologiczny. Mam nadzieję, że samochody to dopiero początek, a po nich będą roboty.
Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii
Polska liczy na efekt domina w robotyce
W zamyśle rządu inwestycje Foxconna mają posłużyć jako punkt wyjścia do uruchamiania kolejnych projektów technologicznych. Tajwański koncern jest już zaangażowany w budowę fabryki półprzewodników i zaawansowanej elektroniki w Miękini koło Wrocławia, a także w dostarczenie platformy do produkcji samochodów elektrycznych w Jaworznie, realizowaną wspólnie z ElectroMobility Poland.
Strona tajwańska nam jasno mówiła, że przyszłość to roboty, i to będzie pożądany produkt w Europie.
Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii
Jaros dodał, że jego zdaniem uruchomienie produkcji takich maszyn w Polsce to już tylko kwestia czasu. Wciąż jednak brakuje informacji o tym, kto miałby zostać inwestorem i gdzie powstałaby ewentualna fabryka.
Marek Stojecki, prezes xBerry i członek AI Chamber, widzi dla Polski inną ścieżkę niż bezpośrednia rywalizacja cenowa z producentami z Azji - jego zdaniem kraj mógłby stać się europejskim ośrodkiem dystrybucji, integracji i serwisu robotów. Z kolei Mikołaj Budzanowski, prezes InnoEnergy CE, zwraca uwagę na mocne strony polskich inżynierów, zwłaszcza w dziedzinie zasilania oraz technologii wspierających rozwój humanoidów.
Na polskim rynku działają już podmioty budujące zaawansowane konstrukcje robotyczne. Clone Robotics rozwija biomimetycznego androida, a Si Robotics pracuje nad własnym robotem humanoidalnym. W obszarze robotyki i bezzałogowych platform obecne są również Grupa WB oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz - PIAP.
Globalny rynek rośnie, choć wciąż jest niewielki
Dane firmy Counterpoint Research, cytowane przez "Rzeczpospolitą", wskazują, że w 2025 r. na całym świecie zainstalowano około 16 tys. robotów humanoidalnych, a ponad 80 proc. z nich trafiło do Chin. Do czołowych graczy branży zaliczają się chińskie Unitree i Agibot, amerykańska Tesla oraz koreańska Boston Dynamics, obecnie należąca do Hyundaia.
Grzegorz Kuliś, ekspert Business Centre Club ds. rynku pracy, ocenia, że w 2025 r. wyprodukowano od 15 do 18 tys. humanoidów, a cena pojedynczej maszyny oscylowała wokół 30-50 tys. dolarów. W 2026 r. produkcja może wzrosnąć do przedziału 60-80 tys. sztuk.
Polska wciąż daleko w tyle pod względem automatyzacji
Za rozwojem robotyki w Polsce przemawia nie tylko szansa na przyciągnięcie zagranicznego kapitału, ale też konieczność nadrobienia zaległości w automatyzacji przemysłu. Z danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) wynika, że na 10 tys. zatrudnionych w Polsce przypada zaledwie 86 robotów przemysłowych. To plasuje kraj na 18. miejscu w Europie - wynik znacznie poniżej średniej unijnej (231 robotów) i średniej światowej, szacowanej na 132-152 urządzenia.
Niski poziom robotyzacji może oznaczać spory potencjał popytu na nowe rozwiązania, ale samo to nie przesądza o szybkim upowszechnieniu humanoidów. Na przeszkodzie stoją m.in. wysokie koszty zakupu, ograniczenia technologiczne, kwestie bezpieczeństwa oraz regulacje dotyczące wykorzystania autonomicznych maszyn.
Arkadiusz Krupicz, prezes i współtwórca Pyszne.pl, wskazuje na praktyczne trudności związane z automatyzacją dostaw. Firma testowała w Warszawie jeżdżące droidy dostawcze, dostarczanie posiłków dronem oraz pojazd autonomiczny połączony z robotem humanoidalnym. Jak się okazało, jednym z głównych problemów są formalności związane z dopuszczeniem takich rozwiązań do ruchu na drogach publicznych.
Źródło: Spider's Web


