Branża

Polska stawia na roboty humanoidalne zamiast kolejnych fabryk aut

Ministerstwo Rozwoju i Technologii prowadzi rozmowy z tajwańskimi firmami o budowie w Polsce zaplecza do produkcji zaawansowanej robotyki. Na razie nie wiadomo, kto miałby zainwestować ani gdzie powstałaby ewentualna fabryka.

4 min czytania

Zamiast aut chcą składać humanoidalne roboty. Zaskakujący pomysł na polskie fabryki
Zamiast aut chcą składać humanoidalne roboty. Zaskakujący pomysł na polskie fabryki

Polskie władze nie zamierzają ograniczać ambicji technologicznych wyłącznie do półprzewodników. W planach pojawia się wizja uczynienia z Polski europejskiego zagłębia zaawansowanej robotyki, a konkretnie - producentów robotów humanoidalnych z Tajwanu. Rozmowy w tej sprawie prowadzi Ministerstwo Rozwoju i Technologii, choć jak dotąd nie padła nazwa żadnego konkretnego inwestora ani lokalizacja przyszłego zakładu.

Resort szuka tajwańskich partnerów dla polskiej robotyki

Współpraca z tajwańskim biznesem, obejmująca dotąd głównie półprzewodniki i pojazdy elektryczne, ma zostać poszerzona o segment zaawansowanej robotyki. Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii, poinformował "Rzeczpospolitą", że jego resort prowadził już rozmowy z Tajwańskim Stowarzyszeniem Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA). Ze strony organizacji padła sugestia, że jeden z tamtejszych producentów mógłby rozważyć taką współpracę.

Foxconn, podobnie jak inne potencjalne firmy z Tajwanu, to duża szansa dla Polski. Tajwańczycy chcą się dzielić swoimi technologiami, dzięki temu będziemy mogli zbudować w Polsce swego rodzaju hub technologiczny. Mam nadzieję, że samochody to dopiero początek, a po nich będą roboty.

Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii

Polska liczy na efekt domina w robotyce

W zamyśle rządu inwestycje Foxconna mają posłużyć jako punkt wyjścia do uruchamiania kolejnych projektów technologicznych. Tajwański koncern jest już zaangażowany w budowę fabryki półprzewodników i zaawansowanej elektroniki w Miękini koło Wrocławia, a także w dostarczenie platformy do produkcji samochodów elektrycznych w Jaworznie, realizowaną wspólnie z ElectroMobility Poland.

Strona tajwańska nam jasno mówiła, że przyszłość to roboty, i to będzie pożądany produkt w Europie.

Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii

Jaros dodał, że jego zdaniem uruchomienie produkcji takich maszyn w Polsce to już tylko kwestia czasu. Wciąż jednak brakuje informacji o tym, kto miałby zostać inwestorem i gdzie powstałaby ewentualna fabryka.

Marek Stojecki, prezes xBerry i członek AI Chamber, widzi dla Polski inną ścieżkę niż bezpośrednia rywalizacja cenowa z producentami z Azji - jego zdaniem kraj mógłby stać się europejskim ośrodkiem dystrybucji, integracji i serwisu robotów. Z kolei Mikołaj Budzanowski, prezes InnoEnergy CE, zwraca uwagę na mocne strony polskich inżynierów, zwłaszcza w dziedzinie zasilania oraz technologii wspierających rozwój humanoidów.

Na polskim rynku działają już podmioty budujące zaawansowane konstrukcje robotyczne. Clone Robotics rozwija biomimetycznego androida, a Si Robotics pracuje nad własnym robotem humanoidalnym. W obszarze robotyki i bezzałogowych platform obecne są również Grupa WB oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz - PIAP.

Globalny rynek rośnie, choć wciąż jest niewielki

Dane firmy Counterpoint Research, cytowane przez "Rzeczpospolitą", wskazują, że w 2025 r. na całym świecie zainstalowano około 16 tys. robotów humanoidalnych, a ponad 80 proc. z nich trafiło do Chin. Do czołowych graczy branży zaliczają się chińskie Unitree i Agibot, amerykańska Tesla oraz koreańska Boston Dynamics, obecnie należąca do Hyundaia.

Grzegorz Kuliś, ekspert Business Centre Club ds. rynku pracy, ocenia, że w 2025 r. wyprodukowano od 15 do 18 tys. humanoidów, a cena pojedynczej maszyny oscylowała wokół 30-50 tys. dolarów. W 2026 r. produkcja może wzrosnąć do przedziału 60-80 tys. sztuk.

Polska wciąż daleko w tyle pod względem automatyzacji

Za rozwojem robotyki w Polsce przemawia nie tylko szansa na przyciągnięcie zagranicznego kapitału, ale też konieczność nadrobienia zaległości w automatyzacji przemysłu. Z danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) wynika, że na 10 tys. zatrudnionych w Polsce przypada zaledwie 86 robotów przemysłowych. To plasuje kraj na 18. miejscu w Europie - wynik znacznie poniżej średniej unijnej (231 robotów) i średniej światowej, szacowanej na 132-152 urządzenia.

Niski poziom robotyzacji może oznaczać spory potencjał popytu na nowe rozwiązania, ale samo to nie przesądza o szybkim upowszechnieniu humanoidów. Na przeszkodzie stoją m.in. wysokie koszty zakupu, ograniczenia technologiczne, kwestie bezpieczeństwa oraz regulacje dotyczące wykorzystania autonomicznych maszyn.

Arkadiusz Krupicz, prezes i współtwórca Pyszne.pl, wskazuje na praktyczne trudności związane z automatyzacją dostaw. Firma testowała w Warszawie jeżdżące droidy dostawcze, dostarczanie posiłków dronem oraz pojazd autonomiczny połączony z robotem humanoidalnym. Jak się okazało, jednym z głównych problemów są formalności związane z dopuszczeniem takich rozwiązań do ruchu na drogach publicznych.

Źródło: Spider's Web