Firmy

Druga elektrownia jądrowa coraz bliżej. Resort energii i PGE podzieliły role

Polskie Elektrownie Jądrowe i PGE podpisały porozumienie określające, kto za co odpowiada przy przygotowaniu drugiej polskiej elektrowni atomowej. Nierozstrzygnięta pozostaje jednak kwestia lokalizacji - w grze są Bełchatów i Konin.

4 min czytania

Jest porozumienie w sprawie drugiej elektrowni jądrowej. Pozostało ważne pytanie
Jest porozumienie w sprawie drugiej elektrowni jądrowej. Pozostało ważne pytanie

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej jest już w toku, a prace nad drugą przechodzą z fazy koncepcji do konkretów. Zawarte porozumienie wyznacza, kto i za jakie elementy przygotowania tej inwestycji będzie odpowiadał.

Na mocy podpisanej umowy rolę inwestora i koordynatora całego przedsięwzięcia przejmą Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ). PGE natomiast zajmie się analizą możliwych lokalizacji oraz przygotowaniem wstępnych studiów wykonalności, prowadzonych wspólnie z firmami mogącymi dostarczyć technologię reaktorową.

Energetyka jądrowa ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Własne, stabilne źródła energii wzmacniają odporność Polski na kryzysy i zmniejszają zależność od zewnętrznych dostawców. Dlatego pracujemy nie tylko nad pierwszą, ale także drugą elektrownią jądrową. To inwestycja w suwerenność energetyczną, bezpieczeństwo Polaków i długofalowy rozwój gospodarczy kraju. Chcemy, aby na realizacji tego programu korzystały nasze przedsiębiorstwa, pracownicy i krajowy przemysł. Dlatego już na etapie przygotowania inwestycji stawiamy na współpracę i rozwój kompetencji polskich firm

Miłosz Motyka, minister energii

Wojciech Wrochna, wiceminister energii i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, wskazał, że kolejnym krokiem będą analizy możliwych lokalizacji, opracowanie studiów wykonalności oraz decyzja o wyborze technologii.

Chcemy przeprowadzić ten proces w sposób konkurencyjny, tak aby wypracować korzystne warunki realizacji inwestycji, uwzględniające nie tylko technologię, ale również finansowanie i długofalową współpracę strategiczną

Wojciech Wrochna

Marek Woszczyk, prezes zarządu PEJ, zwrócił uwagę, że zespół zajmujący się drugą elektrownią startuje z korzystniejszej pozycji, bo dysponuje już doświadczeniem zdobytym przy realizacji pierwszej inwestycji.

Wiemy, jak prowadzić procesy administracyjne, organizować dialog z partnerami i przygotowywać do realizacji projekt takiej skali. Dzisiejsze porozumienie daje nam jasny podział ról i pozwala skupić się na tym, co najważniejsze: konsekwentnym osiąganiu kolejnych kamieni milowych. Jednocześnie widzimy istotną rolę PGE i finalizujemy wspólnie rozwiązania kontraktowe i organizacyjne, które pozwolą obu spółkom skutecznie realizować ten strategiczny dla kraju projekt

Marek Woszczyk, prezes zarządu PEJ

Przypomniano przy tym, że PEJ odpowiadają za przygotowanie pierwszej elektrowni, która powstaje w gminie Choczewo. Doświadczenie w prowadzeniu tego typu projektów ma również PGE - w jej strukturach funkcjonuje spółka PGE Energia Jądrowa. Jak podkreślono, dzięki współpracy obu podmiotów możliwe będzie lepsze wykorzystanie posiadanych zasobów i kompetencji, a cały proces przygotowania inwestycji usprawni odpowiednia koordynacja działań administracji rządowej.

Obecnie prowadzony jest dialog konkurencyjny mający wyłonić dostawcę technologii oraz partnera projektu. Biorą w nim udział podmioty ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Kanady. Jak tłumaczą PEJ, kluczowym etapem tego postępowania będzie przygotowanie przez oferentów wstępnych studiów wykonalności dla elektrowni opartych na proponowanych przez nich technologiach.

Podobnie jak w przypadku pierwszej inwestycji, również tutaj brana jest pod uwagę sprawdzona technologia wielkoskalowych reaktorów wodnych generacji III+.

Zgodnie z przyjętym harmonogramem, wybór partnera strategicznego i technologii ma nastąpić w przyszłym roku. Start budowy zaplanowano na około 2032 rok, a uruchomienie pierwszego bloku energetycznego przewidziano na około 2040 rok.

Gdzie stanie druga polska elektrownia jądrowa?

Pod uwagę brane są dwie lokalizacje - Bełchatów i Konin. W każdym z tych regionów lokalni przedstawiciele przekonują o przewadze własnej oferty nad konkurencją. PEJ zaznaczają jednak, że ostateczny wybór zapadnie dopiero po przeprowadzeniu niezbędnych badań i analiz, które potwierdzą możliwość realizacji inwestycji w danym miejscu.

Na początku października Wielkopolskę Wschodnią odwiedzili przedstawiciele ambasady Francji oraz francuskiej spółki jądrowej EDF. Jak cytowało Radio Poznań, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce Thierry Deschaux mówił, że na razie nie widać minusów konińskiej lokalizacji, zastrzegając jednocześnie, że nie zgromadzono jeszcze wszystkich danych. Podkreślił także, że ostateczna decyzja należy do rządu.

Również w Bełchatowie trwają działania mające wzmocnić pozycję tego regionu. Starosta bełchatowski Jacek Zatorski, na wniosek Kopalni Bełchatów, wydał decyzję ustalającą sposób rekultywacji terenów po eksploatacji Pola Bełchatów. Przewiduje ona powstanie ogromnego, bezpiecznego zbiornika wodnego o powierzchni aż 1556 hektarów, co określono jako historyczny moment dla przyszłości regionu - nie tylko ze względu na powstanie wielkiego sztucznego jeziora.

Powstały akwen wodny stanie się w przyszłości kluczowym zapleczem dla planowanej w naszym regionie bezpiecznej energetyki jądrowej (zarówno wielkoskalowej, jak i technologii SMR). Będzie on zapewniał niezbędne zasoby dla systemów chłodzenia reaktorów

zapowiedź na stronie powiatu bełchatowskiego

Wcześniej wskazywano już, że o wyborze lokalizacji drugiej polskiej elektrowni jądrowej może zadecydować dostępność wody. Konin odpowiada na te argumenty, przypominając o licznych jeziorach znajdujących się w okolicach miasta.

Źródło: Spider's Web