Branża

Bruksela stawia na lodołamacze i kable podmorskie - nowa strategia UE dla Arktyki

Komisja Europejska zaprezentowała plan zwiększenia obecności Unii na dalekiej północy, odpowiadając na rosnącą aktywność Rosji i Chin oraz topnienie lodu otwierające nowe szlaki żeglugowe.

5 min czytania

Europa szykuje się do walki o Arktykę. Są szczegóły
Europa szykuje się do walki o Arktykę. Są szczegóły

Komisja Europejska zapowiada znaczące wzmocnienie unijnej obecności w Arktyce. W planach znalazły się zakupy lodołamaczy, ochrona kabli leżących na dnie morza oraz rozbudowa systemów obserwacyjnych. Nowy dokument stawia bezpieczeństwo północnych rubieży Europy w centrum uwagi, co wiąże się z rosnącą aktywnością Rosji i Chin w regionie, a także z postępującym topnieniem lodu, które otwiera nowe trasy żeglugowe. Unia chce nie tylko zapewnić sobie możliwość działania na dalekiej północy, ale też zabezpieczyć infrastrukturę, której awaria mogłaby odbić się na całym kontynencie.

Europa chce mieć czym pływać po Arktyce

20 października Komisja Europejska wraz z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas zaprezentowały dokument, który oznacza wyraźny zwrot w podejściu do regionu. Wcześniejsza strategia skupiała się głównie na klimacie, ochronie środowiska i współpracy gospodarczej. Tym razem znacznie większy nacisk położono na zagrożenia o charakterze militarnym, ochronę infrastruktury oraz zdolności operacyjne.

Konkretnym punktem planu jest zwiększenie europejskich możliwości w zakresie posiadania i wykorzystania lodołamaczy. Bruksela zamierza promować wspólne zakupy takiego sprzętu, dzielenie się już istniejącymi jednostkami oraz rozwijanie technologii umożliwiających pracę w skrajnie trudnych warunkach.

Na razie brak jest informacji o liczbie planowanych statków czy terminach ich budowy. W pierwszej kolejności ma zostać przeprowadzona analiza potrzeb operacyjnych oraz możliwości, jakimi dysponuje europejski przemysł stoczniowy. Dopiero wtedy kraje członkowskie będą mogły przystąpić do realizacji konkretnych projektów.

Lodołamacze odgrywają kluczową rolę zarówno w żegludze komercyjnej, jak i w dostarczaniu zaopatrzenia do odległych placówek, prowadzeniu badań naukowych czy akcjach ratunkowych. Pozwalają przebijać się przez lód i otwierać drogę pozostałym jednostkom pływającym. W regionie, gdzie pogoda potrafi przez wiele miesięcy odcinać dostęp do portów, dysponowanie taką flotą ma bezpośredni wpływ na możliwość prowadzenia działań.

W kontekście rosyjskiej obecności na północy kwestia ta zyskuje szczególne znaczenie. Rosja posiada rozbudowaną flotę lodołamaczy, w tym jednostki z napędem atomowym, i rozwija zaplecze wzdłuż Północnej Drogi Morskiej. Unia chce wzmocnić własny potencjał, aby nie być zależną od infrastruktury innych państw w dostępie do wód arktycznych.

Podmorskie kable będą pod specjalną ochroną

Drugim ważnym elementem strategii jest zabezpieczenie infrastruktury ułożonej na dnie morskim. Unia planuje powołanie Arctic Cable Hub - placówki, która ma zajmować się monitorowaniem, ochroną i wsparciem napraw podmorskich kabli w Arktyce oraz na północnym Atlantyku.

To w dużej mierze odpowiedź na zagrożenia, z którymi Europa zmaga się już na Bałtyku. Przy okazji prac nad polskimi przepisami wymierzonymi we flotę cieni zwracano uwagę na jednostki poruszające się w pobliżu kabli energetycznych, światłowodów i gazociągów. Do uszkodzenia takiej infrastruktury nie trzeba wyspecjalizowanego uzbrojenia, a wyjaśnienie okoliczności morskiego incydentu bywa niezwykle trudne.

Nowy ośrodek ma być pierwszym krokiem w budowie szerszego systemu Maritime Security Hub. W przyszłości miałby on łączyć dane z satelitów, czujników oraz systemów obserwacji morskiej, co ułatwiłoby wykrywanie podejrzanych zachowań statków.

Zadania ośrodka mają obejmować więcej niż tylko kable. Komisja planuje też śledzenie jednostek rosyjskiej floty cieni, wykrywanie nielegalnych połowów i zanieczyszczeń, a także lepszą koordynację akcji poszukiwawczo-ratowniczych.

Dla krajów europejskich oznacza to w praktyce próbę przeniesienia rozwiązań wypracowanych na Bałtyku na znacznie rozleglejszy i trudniejszy do nadzorowania obszar. Wcześniej opisywaliśmy, jak Polska i Szwecja zacieśniają współpracę w ochronie morskiej infrastruktury krytycznej. Nowa strategia opiera się na podobnym modelu współdziałania, rozszerzonym o daleką północ.

Grenlandia dostanie nowe połączenie z Europą

Bruksela nie poprzestaje na ochronie już istniejącej infrastruktury. W planach jest też wsparcie budowy Pan-Arctic Cable - podmorskiego kabla telekomunikacyjnego, który ma bezpośrednio połączyć Grenlandię z Europą. W przyszłości rozważane jest jego przedłużenie w stronę Kanady i Japonii, co dałoby dodatkową trasę przesyłu danych pomiędzy kontynentami, omijającą część obecnie używanych połączeń.

Takie inwestycje mają znaczenie wykraczające poza samo zwiększanie przepustowości internetu. Dodatkowe trasy światłowodowe zwiększają odporność sieci na awarie - gdy jedno połączenie przestaje działać, ruch można przekierować inną drogą, co ogranicza ryzyko przerw w komunikacji.

Skalę obecnych inwestycji w podmorską infrastrukturę pokazuje niedawno zapowiedziana budowa nowego światłowodu łączącego Europę ze Stanami Zjednoczonymi. Projekt arktyczny ma jednak dodatkowy wymiar strategiczny, bo dotyczy regionu o rosnącym znaczeniu dla bezpieczeństwa i światowego transportu.

Kable mają być uzupełnione rozwojem łączności satelitarnej. Komisja wskazuje na system IRIS2, który ma zapewniać bezpieczną komunikację instytucjom państwowym. Jego arktyczny komponent zakłada zwiększenie zasięgu usług na dalekiej północy.

Satelity mają obserwować rosyjską aktywność

Nowa strategia zakłada również wykorzystanie unijnych systemów satelitarnych Copernicus i Galileo do dokładniejszego monitorowania Arktyki. Pierwszy z nich dostarcza danych obserwacyjnych o powierzchni Ziemi, drugi odpowiada za nawigację i precyzyjne ustalanie pozycji.

Komisja zapowiedziała uruchomienie w 2027 r. pilotażowego systemu obserwacji Arktyki. Ma on usprawnić wymianę informacji i rozpoznawanie sytuacji na morzu. Takie rozwiązania są szczególnie przydatne tam, gdzie trudno rozmieścić klasyczne radary i posterunki obserwacyjne.

Rozwojowi systemów nadzoru ma towarzyszyć modernizacja infrastruktury transportowej. Unia zamierza dostosować porty, lotniska i połączenia kolejowe do potrzeb zarówno cywilnych, jak i wojskowych, m.in. po to, by sprawniej przemieszczać sprzęt i zaopatrzenie w sytuacjach kryzysowych.

Nie są to działania całkowicie nowe. Przy okazji opisywania operacji francuskich transportowców A400M na Grenlandii informowaliśmy, że europejskie państwa już wcześniej zaczęły zwiększać możliwości logistyczne w regionie. Nowa strategia ma nadać tym działaniom szersze ramy współpracy.

Europa chce chronić Arktykę, ale również z niej korzystać

Bezpieczeństwo to nie jedyny wątek nowego dokumentu. Komisja planuje rozwijać współpracę w obszarze odnawialnych źródeł energii, surowców krytycznych, badań naukowych i transportu. Jednocześnie podtrzymuje sprzeciw wobec rozwoju wydobycia ropy, gazu i węgla w regionie.

Temat ten od miesięcy wywołuje spory. Jak pisaliśmy wcześniej na Bizblogu, część europejskich środowisk gospodarczych domagała się zmiany podejścia do arktycznych złóż, podczas gdy organizacje ekologiczne i inwestorzy ostrzegali przed skutkami zwiększonego wydobycia.

Arktyka ociepla się niemal czterokrotnie szybciej niż wynosi średnia globalna. Kurcząca się pokrywa lodowa ułatwia dostęp do części szlaków i złóż, lecz jednocześnie prowadzi do głębokich zmian w lokalnych ekosystemach i warunkach życia mieszkańców regionu.

Źródło: Spider's Web