Branża

Asseco z rekordowym półroczem 2026: rentowność rośnie szybciej niż sprzedaż, na horyzoncie stacje paliw

Grupa Asseco pochwaliła się solidnym pierwszym półroczem 2026 roku – zyski rosną wyraźnie szybciej niż przychody. Na konferencji wynikowej zarząd skupił się jednak nie tylko na liczbach, ale też na przejęciu Mc Comp i wciąż nierozwiązanym problemie local contentu w zbrojeniówce.

10 min czytania

Asseco raportuje solidne wyniki za I kwartał 2026 roku i sygnalizuje duże wyzwania
Asseco raportuje solidne wyniki za I kwartał 2026 roku i sygnalizuje duże wyzwania

Dane finansowe Asseco za pierwsze sześć miesięcy 2026 roku potwierdzają trend zarysowany już po pierwszym kwartale – firma rośnie w dobrym tempie, a zyskowność rośnie jeszcze szybciej niż sprzedaż. Grupa wypracowała 9,3 mld zł przychodów, 1,1 mld zł zysku operacyjnego oraz 430 mln zł zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej. Podczas spotkania z inwestorami zarząd nie ograniczył się jednak do prezentacji wyników – dwa wątki wybiły się na pierwszy plan: zakup spółki Mc Comp otwierający drogę do rynku stacji paliw oraz wciąż nierozwiązana kwestia realnego udziału polskiego przemysłu w projektach zbrojeniowych.

  • Asseco pobiło prognozy rynkowe: 9,3 mld zł przychodów, 1,1 mld zł EBIT oraz 430 mln zł zysku netto j.d., przy wzroście marż o 1,3–1,9 pkt proc.
  • Portfel zamówień wart 13,4 mld zł zapewnia widoczność na resztę 2026 roku, choć zarząd studzi oczekiwania, że tak dynamiczny wzrost jak na początku roku się powtórzy.
  • Mc Comp to niewielka, lecz strategiczna transakcja – domyka triadę energetyczną (prąd–gaz–paliwa) i otwiera drogę do ekspansji zagranicznej w sieciach stacji paliw.
  • W obronności sytuacja się nie zmienia – local content pozostaje głównie deklaracją. Wojsko stawia na gotowe rozwiązanie z USA, a przemysłowi powtarza się, że „za pięć lat będzie za późno”, choć nikt nie decyduje się ruszyć z miejsca już teraz.
  • Asseco nadal buduje przewagę na własnym oprogramowaniu, dywersyfikacji i wybiórczym podejściu do akwizycji. Rynek fuzji i przejęć oraz AI tego nie zmieniają – zmieniają jedynie koszt pomyłki: przepłaconej transakcji albo uzależnienia od cudzego modelu.

Strategia Asseco zakłada akwizycje firm posiadających własne technologie, unikalne kompetencje i długoterminowe relacje z klientami. Mc Comp doskonale wpisuje się w ten model. Firma od ponad 35 lat rozwija autorskie rozwiązania IT i zatrudnia 110 wysokiej klasy specjalistów

Tomasz Bendlewski, wiceprezes zarządu Asseco Poland

Mc Comp uzupełnia portfolio usług Grupy Asseco o rozwiązania dla bardzo wyspecjalizowanego segmentu rynku, tym samym poszerzając ofertę produktów dla szeroko rozumianego sektora energetycznego. W dłuższej perspektywie zależy nam na zbudowaniu silnej pozycji na krajowym i zagranicznym rynku paliwowym, wychodząc szeroko poza oprogramowanie dla stacji benzynowych, które obecnie dostarcza Mc Comp

Tomasz Bendlewski, wiceprezes zarządu Asseco Poland

Pierwsze półrocze 2026 roku grupa Asseco zamknęła przychodami na poziomie 9,25 mld zł, czyli o 16 proc. wyższymi rok do roku. Sprzedaż własnego oprogramowania i usług odpowiadała za ponad 7,1 mld zł tej kwoty. Zysk operacyjny poszedł w górę o 38 proc., osiągając 1,08 mld zł, a zysk netto jednostki dominującej wzrósł aż o 52 proc., do 430 mln zł. Rezultaty okazały się lepsze niż zakładał konsensus rynkowy. Sam drugi kwartał przyniósł 4,85 mld zł przychodów przy oczekiwanych 4,57 mld zł, EBIT na poziomie 570 mln zł wobec prognozowanych 536 mln zł oraz 201 mln zł zysku netto j.d. przy konsensusie 185 mln zł.

Dołączenie do międzynarodowej Grupy Asseco stwarza ogromne możliwości dalszego rozwoju naszej firmy i produktów. Wierzymy, że wieloletnie doświadczenie zdobyte podczas wdrożeń dla największych firm z branży paliwowej w połączeniu z kompetencjami Asseco w zakresie realizacji kompleksowych projektów informatycznych w energetyce pozwoli jeszcze lepiej odpowiadać na szybko zmieniające się potrzeby rynkowe. Bardzo ważne dla Mc Comp jest również wsparcie Grupy Asseco przy realizacji planowanych projektów międzynarodowych

Paweł Wołos, prezes zarządu Mc Comp

Wartość skonsolidowanego portfela zamówień na 2026 rok w zakresie oprogramowania i usług własnych sięga 13,4 mld zł. Licząc w kursach zmiennych, to wzrost o 18 proc. rok do roku, a w kursach stałych – o 12 proc. Dla porównania, po pierwszym kwartale backlog wynosił 12,3 mld zł.

Za nami kolejne dobre półrocze, w którym grupa Asseco konsekwentnie zwiększała skalę działalności. Wysoki poziom dywersyfikacji oraz znaczący udział przychodów powtarzalnych pozostają ważnymi elementami wspierającymi stabilność naszego biznesu

Karolina Rzońca-Bajorek, wiceprezes i CFO Asseco Poland

Rzońca-Bajorek podkreśliła, że grupa nadal stawia przede wszystkim na rozwój organiczny, wspierany selektywnymi przejęciami. W pierwszym półroczu do Asseco dołączyło sześć spółek, a w trzecim kwartale sfinalizowano trzy kolejne transakcje.

Wzrost we wszystkich filarach, sektor publiczny i ochrona zdrowia napędzają dynamikę

Struktura grupy pozostała bez zmian, zmieniło się natomiast tempo i jakość wzrostu poszczególnych segmentów.

  • Segment Formula Systems, generujący ok. 60 proc. przychodów grupy, osiągnął 5,6 mld zł (+18 proc.). Zarząd zwracał uwagę na rekordowy kwartał Matrixa po fuzji z Magic oraz dobre rezultaty pozostałych spółek izraelskiej grupy.
  • Asseco International wypracowało 2,4 mld zł przychodów (+9 proc.). Po okresie stagnacji na Słowacji i w Czechach widoczne jest odbicie, dobrze radzą sobie też Niemcy. Hiszpania i Portugalia zaraportowały solidne wyniki mimo dokonanych odpisów.
  • Segment Asseco Poland urósł o 17 proc., do 1,3 mld zł – to najwyższa dynamika spośród trzech filarów grupy.

Wzrosty dwucyfrowe widać niemal w każdej linii produktowej. Rozwiązania dla instytucji publicznych przekroczyły 2,5 mld zł przychodów, zwiększając się o ok. 30 proc. – to obecnie największy segment w grupie, odpowiadający za ok. 27 proc. sprzedaży. Segment finansowy dostarczył blisko 2 mld zł (+11 proc.), a ERP ponad 930 mln zł (+17 proc.). Dziesięciu największych klientów generuje 13 proc. przychodów, przy czym pojedynczy największy klient odpowiada za ok. 2 proc.

W Polsce głównymi motorami wzrostu były sektor bankowy – dzięki dużemu kontraktowi z BGK oraz wysokiemu udziałowi przychodów powtarzalnych – oraz ochrona zdrowia. Pozytywnie zaskoczyły środki z KPO: ponad 150 szpitali będących klientami Asseco skorzystało z programu. Zarząd zaznaczył, że część tego efektu ma charakter jednorazowy – po wysokomarżowych wdrożeniach przychodzi etap serwisu o niższej rentowności. Efekt KPO utrzyma się jeszcze przez kilka lat, choć już nie w takiej skali. Wyniki podbił też KSeF – jednorazowa sprzedaż pieczęci elektronicznej wsparła pozostałą działalność w Polsce.

Poprawa widoczna jest nie tylko na poziomie przychodów. Marża EBITDA wzrosła z 14,5 proc. do 15,8 proc., marża operacyjna z 9,8 proc. do 11,7 proc., a marża netto z 8,3 proc. do 9,4 proc. Im niższa pozycja w rachunku wyników, tym lepsza dynamika – to skutek struktury przychodów, programów efektywnościowych oraz dodatniego wyniku odsetkowego wynikającego z nadwyżek gotówkowych. Konwersja gotówki w grupie za ostatnie 12 miesięcy sięga ok. 75 proc. Słabsza kasowość w Polsce w pierwszym półroczu wynika, zdaniem CFO, z sezonowości – kontrakty publiczne fakturowane są w trzecim kwartale, a wpływy pojawiają się w czwartym kwartale i na początku kolejnego roku.

Mc Comp: „bliźniak” z 1991 roku i brakujący element układanki energetycznej

Najbardziej komentowaną transakcją ostatnich tygodni – choć zawartą już po dacie bilansowej pierwszego półrocza – jest zakup 96 proc. akcji Mc Comp za ok. 47 mln zł. Spółka działa na rynku od 1991 roku, zatrudnia ok. 110–140 osób, ma oddziały w Warszawie, Łodzi i Krakowie, a w 2025 roku osiągnęła ok. 36 mln zł przychodów. Jest rentowna i charakteryzuje się wysokim udziałem przychodów powtarzalnych z umów serwisowych.

Od ponad 35 lat Mc Comp tworzy własne oprogramowanie dla stacji paliw, a także dla hoteli, gastronomii oraz obiektów sportowo-rekreacyjnych, takich jak baseny, kluby wellness czy aquaparki. Z jej rozwiązań korzysta ponad 3000 stacji paliw. Marek Panek, wiceprezes Asseco Poland odpowiedzialny za rozwój grupy, określił podczas konferencji Mc Comp mianem „bliźniaka” Asseco – obie firmy powstały w maju i czerwcu 1991 roku. Nadzór nad tą akwizycją z ramienia Asseco Poland obejmie Tomasz Bendlewski, wiceprezes odpowiedzialny za energetykę.

Jesteśmy w prądzie, jesteśmy w gazie, a paliwa to dopełnienie tej układanki

Marek Panek

Plan jest jasny: nie zatrzymywać się na oprogramowaniu pojedynczej stacji, lecz budować mocną pozycję w całym łańcuchu paliwowym, również poza granicami kraju. Sieci takie jak OMV, MOL czy PKN Orlen operują transgranicznie, a struktura Asseco daje możliwość wprowadzenia produktu Mc Comp na Słowację, do Czech, na Węgry i Bałkany. Zarząd zapowiedział analizę podobnych podmiotów w regionie oraz skup pozostałych, niespełna 4-procentowych, udziałów w Mc Comp.

W skali całej grupy nie jest to duży podmiot, ale został wybrany precyzyjnie – daje własne IP, wejście do niszy, w której Asseco wcześniej nie było obecne, relacje z dużymi sieciami paliwowymi oraz potencjał eksportowy. To właśnie dlatego transakcja nie wymagała zgody UOKiK – w tym segmencie Asseco praktycznie nie było konkurentem.

Local content w obronności: znów wygrało gotowe rozwiązanie z zagranicy

Pytanie, które ITwiz zadaje Asseco regularnie, powróciło również tym razem. Odpowiedź nie napawa optymizmem – w przemyśle obronnym udział krajowych rozwiązań wciąż kuleje.

Przedstawiciele zarządu przyznali, że po stronie wojska nie widać żadnego postępu. Brakuje projektów i transakcji, w których polskie firmy mogłyby faktycznie brać udział. Asseco przegrało kolejne postępowanie – wybrano gotowe rozwiązanie zagraniczne, ponownie amerykańskie. Problem pozostaje ten sam od lat: armia oczekuje systemu dostępnego natychmiast, a stworzenie lokalnego produktu wymaga czasu, na który zamawiający nie chce się zgodzić.

Jeżeli dzisiaj nie zaczniemy czegoś robić, to za pięć lat znowu nie kupimy polskiego rozwiązania

przedstawiciele zarządu Asseco, relacjonując rozmowy z politykami i Komisją Obrony Narodowej

Jeden z posłów przekonuje, że należy kupować to, co jest dostępne od ręki. Kolejny powtarza tę samą argumentację. Skutek jest zawsze taki sam – kolejna kadencja kończy się kolejnym importem technologii.

Asseco zainwestowało w ten obszar i na razie nie widzi z tego zwrotu. Firma nie rezygnuje z tego kierunku, choć rozczarowanie jest wyraźne. Pewnym pozytywem, na razie głównie deklaratywnym, jest zmiana tonu w Europie – po ostatnich doświadczeniach geopolitycznych rządy częściej pytają o rozwiązania dostępne lokalnie, a w przetargach pojawiają się pytania o pochodzenie technologii. To jednak wciąż nie przekłada się na dodatkowe punkty za polskie pochodzenie ani na konkretne kontrakty. Jak usłyszeliśmy na konferencji, „w budżetach tego jeszcze nie widać”.

To kontynuacja tematu poruszonego w maju, gdy Marek Panek mówił wprost, że projekty „często zaczynają się od polskich rozwiązań, a kończą na zakupie sprzętu i software’u z USA”. Po kolejnym kwartale to zdanie można powtórzyć bez żadnej korekty.

Poza paliwami i obronnością: tematy rysujące obraz grupy na drugą połowę roku

Rynek fuzji i przejęć pozostaje wymagający. Od początku roku do Asseco wpłynęło ponad 100 propozycji akwizycyjnych, ale – jak ujął to zarząd – oczekiwania cenowe sprzedających są „kosmiczne”. Firma nie zamierza przepłacać. Łatwiej dziś kupić spółkę produktową z własnym IP niż software house, bo outsourcing IT do USA i Europy Zachodniej wyraźnie osłabł, a przewaga Asseco tkwi w produktach i relacji z klientem, a nie w wynajmowaniu programistów.

Sztuczna inteligencja jest wdrażana bez rozgłosu i bez towarzyszących zwolnień. Karolina Rzońca-Bajorek przypomniała zasadę „AI-agnostic” – nie uzależniać się od jednego dostawcy, dokładnie liczyć koszty tokenów i nie tworzyć wskaźników KPI mierzących „użycie AI dla samego użycia AI”. Zwiększona efektywność ma przekładać się na przychody, a nie na redukcję zatrudnienia.

CFO ostrzegła przed ryzykiem uzależnienia od jednego dostawcy oraz przed momentem, w którym duzi dostawcy modeli AI, po wejściu na giełdę, zaczną odbijać sobie poniesione inwestycje podwyżkami cen. Chińskie modele są obecnie tańsze, ale kwestia suwerenności technologicznej Europy pozostaje odrębnym, politycznym problemem.

W tle tych tematów pozostają kwestie sukcesji i programu motywacyjnego – głosowanie w tej sprawie Asseco przegrało. Zapytany o Bliski Wschód i aktywa izraelskie zarząd odpowiedział, że sprzedaż Sapiens była trafną decyzją, a dyskonto geopolityczne widoczne w wycenach nie oznacza pochopnego wycofywania się z tego rynku.

Perspektywy na resztę roku zarząd ocenia z ostrożnym optymizmem. Dynamika w segmencie publicznym naturalnie wyhamuje, ponieważ baza z początku roku była bardzo wysoka. Kontrakty w segmencie przedsiębiorstw są już w znacznej mierze wypełnione na 2027 rok. Dobrze mają się zapowiadać bankowość i energetyka, natomiast obronność – przynajmniej na razie – nie.

Podsumowując, po 35 latach działalności Asseco wciąż stawia na dalszy wzrost. Jak podsumowała Karolina Rzońca-Bajorek: „To naprawdę świetnie zaprojektowana i naoliwiona maszyna, pomyślana z myślą o wszystkich – zarówno pracowników jak i udziałowców – w której każdy wie, co robić i sam optymalizuje to, co trzeba”. W obszarze paliw grupa właśnie zyskała nowy kierunek rozwoju, a w obronności nadal czeka na swoją szansę.

Źródło: ITwiz

Źródło: ITwiz