Z Santandera na Erste: co się zmienia w aplikacji, karcie i BLIK-u
Santander Bank Polska przeszedł rebranding i od 24 kwietnia 2026 r. działa jako Erste Bank Polska. Sprawdzamy, co ta zmiana oznacza dla posiadaczy kont, kart i aplikacji mobilnej.
Rynek bankowy rzadko doświadcza tak gruntownych przemian, jak ta, którą przeszedł dotychczasowy Santander. Instytucje finansowe zwykle stawiają na stabilność, bo klienci cenią sobie przewidywalność — chcą wiedzieć, gdzie są ich oszczędności, jak zapłacić kartą i jak wykonać przelew. Gdy nagle zmienia się nazwa, logo i aplikacja, naturalnie pojawia się niepewność, a skala tych zmian była na tyle duża, że część osób mogła poczuć się zagubiona.
Mimo to Santander Bank Polska zdecydował się na ten krok. 24 kwietnia 2026 roku instytucja formalnie przyjęła nazwę Erste Bank Polska i zaczęła funkcjonować pod nowym szyldem. Razem z nazwą zmieniło się logo, kolorystyka marki, witryna internetowa oraz nazewnictwo niektórych usług. Z pozoru to tylko kosmetyczny rebranding, jednak dla klienta, który nie śledził zapowiedzi, może to być źródło zamieszania.
Santander zmienił się w Erste. Co właściwie się stało?
Kluczowa wiadomość brzmi uspokajająco: nie ma potrzeby zakładania nowego rachunku ani podpisywania kolejnej umowy. Operacja rebrandingu nie wpłynęła na numery kont, dane logowania, zapisaną historię transakcji czy ustawione zlecenia stałe. Klienci wciąż mają dostęp do tych samych produktów i mogą korzystać z dotychczasowych placówek — zmieniła się głównie marka, pod jaką działa bank.
Przeobrażeniu uległy m.in. nazwy systemów bankowości elektronicznej. Platforma znana wcześniej jako Santander online funkcjonuje teraz pod szyldem Erste online, a aplikacja mobilna Santander mobile zmieniła nazwę na aplikację Erste. Powstała też nowa strona internetowa, dostępna pod adresem erste.pl.
Jak zalogować się do nowej aplikacji Erste?
To właśnie aplikacja mobilna jest tym elementem, który rzuca się w oczy najszybciej. Charakterystyczną czerwoną ikonę Santandera zastąpiło niebieskie logo Erste, choć sam interfejs i układ funkcji pozostały zbliżone do poprzedniej wersji. Osoby korzystające dotąd z aplikacji Santander mobile nie muszą instalować niczego od nowa — jeśli mają włączone automatyczne aktualizacje, program sam zaktualizuje się do nowej wersji.
Po otwarciu zaktualizowanej aplikacji użytkownik zobaczy ekran powitalny Erste. Klient, który wcześniej logował się do Santander mobile, powinien ujrzeć swój login w postaci NIK. Kolejnym krokiem jest wpisanie dotychczasowego hasła do bankowości internetowej albo skorzystanie z PIN-u mobilnego, a następnie przejście przez proces aktywacji. Bank przesyła wówczas kod SMS, a użytkownik definiuje nowy, czterocyfrowy PIN, który posłuży zarówno do logowania, jak i do mobilnej autoryzacji operacji. Proces kończy się potwierdzeniem aktywacji kodem podanym podczas automatycznego połączenia telefonicznego oraz dodatkowym kodem SMS.
Karty płatniczej też nie musisz wymieniać
Obawa przed koniecznością wymiany karty i chwilowym odcięciem od pieniędzy była jedną z największych wątpliwości klientów. Tymczasem karty wydane jeszcze przez Santander zachowują ważność i mogą być używane aż do upływu terminu, na jaki zostały wystawione. PIN do karty także pozostaje bez zmian, a ponowna aktywacja nie jest wymagana. Nowością obejmie to jednak karty wydawane od teraz oraz te, które zostaną wznowione — będą już opatrzone logo Erste Bank Polska.
Podobnie wygląda sytuacja z płatnościami BLIK — mechanizm działa w aplikacji Erste identycznie jak wcześniej w aplikacji Santandera. Kod BLIK nadal widoczny jest na ekranie głównym aplikacji, a sam schemat płatności nie uległ zmianie. Podczas zakupów wybieramy BLIK jako metodę płatności, generujemy w aplikacji sześciocyfrowy kod i wprowadzamy go w odpowiednim polu, po czym transakcję zatwierdzamy mobilną autoryzacją.
Uważaj na oszustów. To dla nich doskonała okazja
Każdy większy rebranding bankowy to okazja, z której chętnie korzystają cyberprzestępcy. Nowa nazwa, nowe logo i nowa strona internetowa dają oszustom pretekst do rozsyłania fałszywych wiadomości SMS i e-mail, straszących koniecznością „aktywowania” konta czy przeprowadzenia „aktualizacji bezpieczeństwa”. Zanim klikniemy w jakikolwiek link, warto dokładnie sprawdzić adres domeny, na której się znajdujemy — najlepiej zrobić to jeszcze przed wypełnieniem jakiegokolwiek formularza z danymi osobowymi.
Źródło: AntyWeb


