Xteink X4 Pro: kieszonkowy czytnik e-ink, który stawia na wolność, nie na ekosystem
Niewielki czytnik e-ink Xteink X4 Pro celuje w użytkowników, którzy chcą mieć książkę zawsze pod ręką, ale nie szukają kolejnego dużego gadżetu. Autor testu sprawdził, czy kompaktowy rozmiar, podświetlenie i dotykowy ekran wystarczą, by konkurować z klasycznymi czytnikami.
Niewielkie urządzenie e-ink od Xteink powstało dla osób, które chcą zawsze mieć pod ręką swoją lekturę, ale nie są zainteresowane dokładaniem sobie kolejnego sporego gadżetu. Model X4 Pro jest lekki, niewielki i odcięty od typowych dla smartfonów rozpraszaczy, a przy tym - w porównaniu z testowanym wcześniej modelem X3 - wyraźnie większy.
Podobnie jak jego poprzednik, X4 Pro nie stara się rywalizować z Kindle'em czy Kobo. Nie znajdziemy w nim rozwiniętego sklepu z ebookami, ani zamkniętego środowiska sprzedaży treści. Producent postawił na odmienne podejście: kompaktowy ekran e-ink, fizyczne klawisze, panel dotykowy, regulowane podświetlenie oraz pełną swobodę w organizowaniu własnej kolekcji książek - czyli dokładnie to, co lubią najbardziej użytkownicy ceniący niezależność.
Specyfikacja techniczna
Kieszonkowy format to największa zaleta, ale...
Głównym atutem X4 Pro jest jego wielkość - choć akurat ten aspekt może u niektórych wywołać mieszane odczucia. Wyświetlacz o przekątnej 4,3 cala umieszczono w korpusie ważącym w okolicach 72-75 gramów. Dzięki temu czytnik swobodnie chowa się do kieszeni spodni, kurtki czy marynarki, a dodatkowo można go przypiąć do smartfona. To różnica, która realnie wpływa na codzienne korzystanie z urządzenia.
W praktyce Xteink X4 Pro funkcjonuje bardziej jak elektroniczny notes do czytania niż klasyczny ebook reader. Można go zabrać praktycznie wszędzie i wykorzystać każdą wolną chwilę - przejazd komunikacją miejską, kolejkę czy przerwę w pracy - do przeczytania kolejnych stron. Nie trzeba szukać dla niego miejsca w torbie, ani odkładać lektury na później, bo większy czytnik pozostał w domu.
Budowa jest nieskomplikowana, ale wygląda solidnie. Niewielkie wymiary w połączeniu z prostym designem dają urządzenie, którego głównym walorem jest dyskretność.
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że z powodu powiększonego wyświetlacza czytnik nie leży na każdym telefonie tak dobrze, jak robił to jego poprzednik. Widać to na zdjęciu - urządzenie mocno wystaje poza obrys iPhone'a 17 Pro i nie mieści się w całości na iPhonie Air.
Ekran e-ink: niewielki, ale funkcjonalny. Oferuje wszystko, co potrzeba
Wyświetlacz e-ink o przekątnej 4,3 cala nie daje takiej ilości miejsca na tekst jak standardowe czytniki z ekranami 6-7 cali. To naturalne ograniczenie, które jednak nie przekłada się na dyskomfort podczas czytania. Przy właściwie wybranej czcionce tekst jest w pełni wyraźny - niezależnie od orientacji ekranu - a charakterystyczna dla e-inka niska emisja światła sprawia, że czytnik dobrze znosi długie sesje lektury.
Nie da się jednak uniknąć pewnych kompromisów. Niewielka powierzchnia ekranu wymusza częstsze przewracanie stron, a obszerne dokumenty, komiksy czy pliki PDF mogą okazać się niewygodne w obsłudze. X4 Pro najlepiej spisuje się przy treściach, w których dominuje tekst.
Podświetlenie zmienia możliwości X4 Pro
Jedną z kluczowych nowości względem wcześniejszego modelu X4 jest nie tylko lekko powiększony format, lecz także zintegrowane podświetlenie. Producent sięgnął po wariant dwutonowy, umożliwiający regulację zarówno siły światła, jak i jego temperatury barwowej.
Na pierwszy rzut oka to drobny dodatek, ale w codziennym użytkowaniu znacząco podnosi wartość czytnika. Urządzenie sprawdza się wieczorem w łóżku, w słabo doświetlonym wagonie pociągu czy podczas nocnego lotu - bez potrzeby sięgania po dodatkową lampkę. To właśnie ostatni z tych scenariuszy sprawił, że autor testu szczególnie docenił możliwości nowego modelu. Opcja precyzyjnego ściemniania ekranu stanowi dodatkowy plus, pozwalający dopasować podświetlenie do panujących warunków.
To właśnie w tym miejscu przewaga wersji Pro nad oryginałem jest najbardziej widoczna. Czytnik przestaje być sprzętem użytecznym jedynie w dobrze oświetlonych pomieszczeniach i staje się dużo bardziej wszechstronny.
Fizyczne przyciski i ekran dotykowy
Xteink postawił na połączenie tradycyjnego sterowania przyciskami z nowoczesnym panelem dotykowym. Fizyczne klawisze umożliwiają komfortowe przewracanie stron, co szczególnie dobrze działa podczas obsługi urządzenia jedną ręką. Z kolei ekran dotykowy ułatwia nawigację po menu, zaznaczanie fragmentów oraz przeglądanie biblioteki.
Autor testu chwali twórców za zachowanie charakteru pierwowzoru - to wciąż minimalistyczny czytnik, mimo że jednocześnie został udoskonalony na tyle, by zniknęła część wad poprzedniej generacji. Warto jednak pamiętać, że ekrany e-ink z natury nie reagują tak błyskawicznie jak wyświetlacze smartfonów, więc drobne opóźnienia w działaniu są czymś, co trzeba zaakceptować. Nie można też zapominać o rozmiarze samego sprzętu.
Oprogramowanie wymaga odrobiny zaangażowania
Największą słabością X4 Pro nie jest ani ekran, ani konstrukcja, a właśnie oprogramowanie - przynajmniej to fabryczne. Czytnik nie ma wbudowanego sklepu w stylu Kindle Store czy Kobo Store, więc samodzielnie trzeba zadbać o zapełnienie urządzenia książkami. W Polsce to jednak rzadko bywa problemem, bo większość cyfrowych księgarni od lat działa właśnie w ten sposób, poza modelem abonamentowym.
Dla niektórych może to być minus, dla innych - wręcz zaleta. Osoby przywykłe do zakupu ebooka jednym kliknięciem mogą odczuć pewną frustrację. Użytkownicy bardziej zaawansowani technicznie z kolei pochwalą elastyczność w zarządzaniu własnymi plikami i mniejszą zależność od jednego producenta.
Biblioteka książek może być przechowywana na karcie microSD, a osoby otwarte na eksperymenty mogą zainstalować alternatywne oprogramowanie, w tym znacznie lepszy firmware CrossPoint. Jeśli w przypadku modelu Xteink X3 autor przez cały okres testów korzystał z fabrycznego softu, to w tym przypadku szybko się poddał i przeszedł na CrossPoint, który działa po prostu dużo lepiej - jest szybszy, bardziej responsywny i dopracowany, czyli ogólnie przyjemniejszy w codziennym użyciu.
Bateria i podzespoły: wszystko co trzeba o nich wiedzieć
Za pracę X4 Pro odpowiada procesor ESP32-S3 Dual Core. Daje on wystarczającą wydajność do obsługi interfejsu i podstawowych funkcji czytnika, choć nie zapewnia reakcji na poziomie tabletu czy smartfona. Producent zastosował akumulator o pojemności zbliżonej do 1000-1100 mAh, a jego realny czas działania zależy w głównej mierze od intensywności używania podświetlenia. W typowych warunkach można liczyć na kilka dni pracy.
Pamięć masowa oparta jest na karcie microSD. W zestawie znajduje się nośnik o pojemności 16 GB, a dla osób potrzebujących więcej miejsca - Xteink X4 Pro wspiera karty o pojemności nawet do 256 GB. To nieskomplikowane, ale bardzo praktyczne rozwiązanie dla czytelników z obszerną biblioteką ebooków.
Czy Xteink X4 Pro jest wart zakupu?
Xteink X4 Pro z pewnością nie jest sprzętem dla każdego, choć trzeba też zaznaczyć, że nie ma on zastępować Kindle'a i podobnych urządzeń. Jeśli priorytetem jest duży ekran, automatyczna synchronizacja, dostęp do sklepu z ebookami oraz maksymalnie wygodny ekosystem, lepszym wyborem będzie zapewne klasyczny Kindle lub Kobo.
X4 Pro ma jednak inną, unikalną przewagę - mobilność. To urządzenie, które można nosić przy sobie praktycznie stale. Nie rywalizuje ono z telefonem liczbą funkcji - wręcz odwrotnie, jego atutem jest ich minimalizm i prostota obsługi. Wystarczy je włączyć, by zacząć czytać.
Dla osób zainteresowanych technologią, lubiących samodzielnie zarządzać własną biblioteką oraz dla wszystkich poszukujących naprawdę kieszonkowego czytnika e-ink, X4 Pro stanowi interesującą propozycję. Podświetlenie, ekran dotykowy, fizyczne przyciski i niewielka waga tworzą zestaw cech, który trudno znaleźć w tak zwartej formie.
- Bardzo kompaktowa konstrukcja
- Niska masa urządzenia
- Podświetlenie z regulacją temperatury
- Ekran dotykowy i przyciski
- Duża swoboda zarządzania plikami
- Długi czas pracy
- Brak wbudowanej księgarni
- Oryginalne oprogramowanie dalekie od ideału
- Brak automatycznej synchronizacji książek
- Wymaga samodzielnego zarządzania biblioteką
Źródło: AntyWeb


