Technologie

WhatsApp zmienia zasady rozliczeń, ale nie dla prywatnych rozmów

W sieci krąży informacja, że WhatsApp od października pobiera opłaty za wiadomości. W rzeczywistości nowe zasady dotyczą wyłącznie firm korzystających z WhatsApp Business Platform, a nie zwykłych użytkowników.

3 min czytania

WhatsApp wprowadza opłaty za wiadomości? Co to oznacza dla zwykłego użytkownika
WhatsApp wprowadza opłaty za wiadomości? Co to oznacza dla zwykłego użytkownika

Od pewnego czasu w internecie powtarza się teza, jakoby WhatsApp zaczął w październiku pobierać opłaty za przesyłane wiadomości. Taki skrót myślowy jest jednak mocno nieprecyzyjny. Faktycznie doszło do zmiany zasad, lecz nie obejmuje ona codziennych rozmów ze znajomymi czy rodziną. Nowe reguły uderzają w firmy korzystające z WhatsApp Business Platform. Osoby, które używają komunikatora prywatnie, nie odczują żadnej różnicy - wysyłanie tekstów, zdjęć i innych treści bliskim pozostaje bezpłatne.

Meta konsekwentnie od lat oddziela darmowe funkcje dla zwykłych użytkowników od płatnych narzędzi biznesowych. Spółka wielokrotnie zapewniała, że podstawowa wymiana wiadomości między osobami prywatnymi nie będzie monetyzowana. Inaczej wygląda sytuacja firm, które korzystają z dedykowanego API do obsługi klientów, automatyzacji odpowiedzi oraz łączenia WhatsAppa z systemami CRM - to właśnie ich dotyczy aktualna zmiana.

Firmy zapłacą za część odpowiedzi

Począwszy od października Meta wprowadza opłaty za wiadomości usługowe, które firmy wysyłają klientom w ramach 24-godzinnego okna obsługi. Wcześniej takie odpowiedzi w tym przedziale czasowym były darmowe, teraz każda dostarczona wiadomość będzie rozliczana. Analogiczna zasada obejmie szablony typu utility wysyłane w trakcie aktywnego okna 24-godzinnego. Stawki różnią się w zależności od kraju odbiorcy, więc koszt jednej wiadomości nie będzie identyczny na wszystkich rynkach.

Meta nie planuje naliczać opłat od razu, od pierwszej wysłanej wiadomości. Każdy numer telefonu przypisany do firmy dostanie co miesiąc pulę 1000 darmowych wiadomości usługowych. Dopiero po jej wyczerpaniu kolejne wiadomości będą płatne według cennika właściwego dla danego rynku. Limit odświeża się miesięcznie, a niewykorzystane wiadomości przepadają i nie kumulują się na przyszłość. Dla małej firmy obsługującej kilka czy kilkanaście konwersacji dziennie zmiana może przejść praktycznie bez echa. Inaczej sprawa wygląda w przypadku dużych sklepów online, call center oraz podmiotów stawiających na chatboty do obsługi tysięcy klientów naraz.

Nie każda wiadomość firmowa będzie płatna

Nowe zasady nie obejmują całej komunikacji biznesowej. Wiadomości, które klienci wysyłają do firm, pozostają darmowe. Bez zmian zostają też specjalne 72-godzinne darmowe okna, uruchamiane w momencie, gdy użytkownik zaczyna rozmowę z firmą za pośrednictwem kwalifikującej się reklamy Click-to-WhatsApp albo przycisku wezwania do działania na stronie na Facebooku. Widać wyraźnie, że Meta przebudowuje sposób rozliczania komunikacji biznesowej. WhatsApp od dawna pełni rolę istotnego kanału kontaktu firm z klientami, a rozwój coraz bardziej zaawansowanych narzędzi - w tym automatycznej obsługi i rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji - wymaga nakładów, które muszą się bilansować. Trudno się więc dziwić pojawieniu się dodatkowych opłat za profesjonalne funkcje wykorzystywane przez przedsiębiorstwa.

Dla przeciętnego użytkownika WhatsAppa realnie nic się nie zmienia. Osoby korzystające z aplikacji do prywatnych rozmów mogą dalej wysyłać wiadomości bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów za każdą z nich. Cała zmiana dotyczy wyłącznie firm działających na WhatsApp Business Platform oraz modelu, w jakim Meta rozlicza ich komunikację z klientami.

Źródło: AntyWeb