Sony WH-CH730N - tanie słuchawki z ANC, które mogą zaskoczyć brzmieniem
Nazewnictwo słuchawek Sony od lat przyprawia o zawrót głowy, ale model WH-CH730N za 399 zł broni się jakością dźwięku i skutecznym tłumieniem hałasów.
Japoński producent od lat trzyma się konwencji nazw złożonych z ciągu liter i cyfr, co raczej utrudnia niż ułatwia rozmowę o sprzęcie. Próba wymówienia pełnego oznaczenia podczas zwykłej pogawędki na spacerze z psem kończy się tym, że rozmówca zdąży odejść, zanim padnie cała nazwa modelu. To uwaga bardziej pod adresem działu marketingu niż samego produktu, więc przejdźmy do konkretów dotyczących testowanego sprzętu.

Czym właściwie są Sony WH-CH730N?
Pod tym karkołomnym oznaczeniem kryje się najtańszy model słuchawek nausznych Sony wyposażony w aktywną redukcję szumów (ANC). Cena 399 złotych jasno wskazuje, w jakim segmencie rynku ten produkt konkuruje. Jest to następca wydanego w 2023 roku modelu WH-CH720N, którego nazwa była równie nieintuicyjna. Odświeżenie linii miało pierwotnie wynikać z unijnych wymogów dotyczących konstrukcji umożliwiającej samodzielną wymianę baterii przez użytkownika, jednak producent poszedł znacznie dalej i wprowadził szereg innych usprawnień, co w efekcie wyszło urządzeniu na dobre.

Konstrukcja waży jedynie 207 gramów i opiera się na plastiku o zaskakująco przyzwoitej jakości wykonania - lepszej, niż sugerowałaby cena. Pałąk jest elastyczny, poduszki nauszników miękkie, a nowością względem poprzednika jest zamontowanie muszli na ruchomych zawiasach. Dzięki temu słuchawki noszą się wygodnie i lekko, co pozwala korzystać z nich godzinami bez odczucia zmęczenia, a materiał poduszek jest przyjemny w dotyku.
Obsługa odbywa się za pomocą fizycznych przycisków, co budzi pewne zastrzeżenia. Jedna muszla ma wyłącznie przycisk zasilania, druga natomiast mieści przełącznik ANC oraz trzy klawisze funkcyjne - dwa skrajne odpowiadają za głośność, a środkowy steruje odtwarzaniem muzyki. Obsługa tego ostatniego jest mało wygodna: pojedyncze naciśnięcie wznawia lub zatrzymuje utwór, podwójne przechodzi do kolejnego, a potrójne cofa do poprzedniego. Taki schemat łatwo pomylić, a miejsca na obudowie starczyłoby na osobne przyciski do zmiany ścieżek.
Pewne wątpliwości budzi też proces wyłączania urządzenia - zdarzało się, że trudno było stwierdzić, czy słuchawki faktycznie są wyłączone, czy może odbiorą połączenie leżąc w innym pomieszczeniu. Taka sytuacja powtórzyła się co najmniej dwa razy, choć inny tester nie zauważył podobnego problemu, co sugeruje, że mogła to być kwestia obsługi, a nie wady sprzętu.

Brzmienie stoi na zaskakująco wysokim poziomie
Za generowanie dźwięku odpowiadają 30-milimetrowe przetworniki dynamiczne. Według deklaracji producenta pasmo przenoszenia w trybie przewodowym (wtyk minijack 3,5 mm) wynosi od 6 Hz do 20 000 Hz, a w trybie bezprzewodowym od 20 Hz do 20 000 Hz. Słuchawki obsługują Bluetooth 6, choć jeśli chodzi o kodeki, ograniczają się wyłącznie do podstawowych SBC i AAC. Zarządzanie odbywa się przez aplikację Sound Connect, która nie doczekała się polskiej lokalizacji - co dziwi, bo nawet najprostsze tłumaczenie maszynowe byłoby lepszym rozwiązaniem niż jego brak. Aplikacja oferuje korektor dźwięku i kilka opcji konfiguracyjnych, ale trudno nazwać ją rozbudowaną.
Pod względem brzmienia model pozytywnie zaskakuje. Zamiast taniego, płaskiego dźwięku słychać wierne odwzorowanie ścieżki audio i przyjemny bas - niekoniecznie taki, który wgniata w fotel, ale zapewniający wyraźnie odczuwalną głębię. Jakość brzmienia przewyższa oczekiwania wynikające z ceny. To produkt kierowany do przeciętnego słuchacza, więc nie należy liczyć na doznania godne najwyższej klasy sprzętu audiofilskiego, jednak do codziennego użytku sprawdza się bardzo dobrze.

ANC na poziomie dużo droższych modeli

Przycisk ANC pozwala włączyć lub wyłączyć redukcję szumów albo przełączyć się w tryb świadomości otoczenia. Funkcja skutecznie eliminuje hałasy, najlepiej radząc sobie z równomiernymi, niskimi tonami, które są tłumione w stopniu zaskakująco wysokim. Szum wiatru zwykle nie stanowi problemu, choć przy naprawdę silnych podmuchach bywa słyszalny - mimo to niewiele urządzeń w ogóle dobrze sobie z tym radzi.
Jest jednak jeden dźwięk, którego ANC nie jest w stanie pokonać.
mój gotujący się czajnik doszedł do wniosku, że żadne ANC nie będzie mu przeszkadzać w pracy i był słyszalny dokładnie tak jak zawsze
autor testu, Spider's Web

Trudno winić za to słuchawki - problem najwyraźniej leży po stronie samego czajnika. Poza tym wyjątkiem redukcja szumów działa bez zarzutu i ciężko znaleźć w tym przedziale cenowym konkurencję dla Sony WH-CH730N.
W ustawieniach dostępna jest opcja inteligentnego ANC, które samo dostosowuje poziom tłumienia do sytuacji. Sprawdza się to znakomicie - podczas spacerów nie było potrzeby zdejmowania słuchawek, gdy ktoś się odzywał, ani ręcznego zwiększania tłumienia przy przechodzeniu obok ruchliwej ulicy. Nawet stukot klawiatury był skutecznie wyciszany.
Jakość połączeń telefonicznych nie budziła zastrzeżeń - żaden z rozmówców nie zgłaszał zniekształceń głosu ani szumów. Za odbiór dźwięku odpowiadają cztery mikrofony, które dobrze radzą sobie z rejestrowaniem mowy.

Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, producent deklaruje do 50 godzin przy włączonym ANC oraz do 75 godzin bez niego. Deklaracje te wydają się wiarygodne - w ciągu dwóch tygodni testów słuchawki ładowano tylko raz, a i to dlatego, że dotarły do testującego naładowane w około 40 procentach. Zarządzanie energią robi bardzo dobre wrażenie.
Zaskakuje natomiast brak jakiegokolwiek certyfikatu wodoodporności, nawet w zakresie odporności na zachlapania. Słuchawek nie testowano w deszczu, ale zdarzyło się intensywnie się w nich spocić bez żadnych negatywnych skutków dla ich działania. Mimo to Sony nie poddało modelu certyfikacji pod tym kątem, więc korzystanie z nich w trudniejszych warunkach pozostaje kwestią indywidualnego ryzyka.

Czy Sony WH-CH730N są warte zakupu?
Przy sztywnym budżecie na poziomie 400 złotych ten model jest zdecydowanie dobrym wyborem. Oferuje przyjemne brzmienie, długi czas pracy na baterii, sprawnie działające ANC i wysoki komfort noszenia. Osoby poszukujące najwyższej jakości dźwięku powinny jednak rozważyć droższe propozycje Sony - w tym modele o jeszcze bardziej skomplikowanych nazwach, które także są dostępne w ofercie producenta. Dla typowego użytkownika testowany model stanowi jednak trafiony wybór.
Źródło: Spider's Web


