Technologie

Rządowa mapa schronów: sprawdź, dokąd biec w razie zagrożenia

W obliczu niepokoju przy wschodniej granicy wielu Polaków nie wie, gdzie szukać укrycia w razie alarmu. Rząd udostępnił narzędzie online, które pokazuje najbliższe schrony, choć samo rozwiązanie ma swoje ograniczenia.

3 min czytania

Gdzie najbliższy schron? Tutaj sprawdzisz
Gdzie najbliższy schron? Tutaj sprawdzisz

Ostatnie miesiące przy wschodniej granicy przyniosły kilkukrotne sytuacje wzbudzające niepokój wśród mieszkańców przygranicznych regionów. Do ludzi trafiały komunikaty o możliwym zagrożeniu, jednak spora część odbiorców nie ma pojęcia, jak się w takiej chwili zachować. Instrukcje władz są proste: zachować spokój, włączyć radio i czekać na dalsze informacje. Rzecz w tym, że gdy alert przychodzi o czwartej rano, a po włączeniu odbiornika słyszymy zespół Wilki albo utwór Olivii Rodrigo, zamiast konkretów dostajemy playlistę. W takiej sytuacji człowiek zostaje sam ze strachem, bez żadnej konkretnej wskazówki.

Musimy sami przygotować się na wszelkie ewentualności

Prawda jest taka, że jako społeczeństwo nie mamy wypracowanych odruchów na wypadek kryzysu. Niewielu z nas potrafiłoby z marszu wskazać, gdzie znajduje się najbliższy schron albo punkt zbiórki. Wielu nawet nie wie, że coś takiego istnieje w pobliżu ich domu. Dźwięk syreny sam w sobie niczego nie załatwi, jeśli nikt nie skojarzy go z konkretnym działaniem. Nie chodzi tu o wywoływanie paniki, lecz o elementarną orientację, która w decydującym momencie może zaważyć na bezpieczeństwie.

Z tego powodu lepiej zająć się tym zanim wydarzy się coś naprawdę groźnego. Przygotowany wcześniej plecak ewakuacyjny to oczywiście dobry pomysł - powinien zawierać wodę, powerbank, radio zasilane bateriami, leki oraz kopie ważnych dokumentów. Warto jednak najpierw ustalić, dokąd w ogóle się kierować. Odpowiedź na to pytanie daje rządowy serwis Gdzie się ukryć. Po wskazaniu własnej lokalizacji strona wyświetla na mapie wszystkie zarejestrowane w okolicy schrony. Co istotne, nie są to bunkry znane z filmów o drugiej wojnie światowej - status schronu może uzyskać każdy budynek spełniający określone kryteria, w tym zwykłe piwnice czy podziemne parkingi.

To istotna informacja, bo w powszechnej wyobraźni słowo "schron" wciąż przywołuje obraz betonowej konstrukcji gdzieś w głębi lasu. W rzeczywistości najbliższe bezpieczne miejsce może się znajdować pod naszym własnym blokiem albo w podziemnym garażu na sąsiednim osiedlu. Trzeba jednak uważnie czytać oznaczenia, bo nie każdy schron jest dostępny dla wszystkich w każdej chwili. Niektóre otwarte są tylko w wybranych godzinach, inne funkcjonują na zasadzie pomocy sąsiedzkiej, co zwykle oznacza lokalizację na terenie zamkniętych osiedli. W teorii w sytuacji kryzysowej drzwi powinny się przed nami otworzyć, w praktyce jednak dobrze jest znać sąsiadów i wiedzieć, gdzie faktycznie znajdują się wejścia.

Brak strony rządowej i lakoniczne informacje

Słabą stroną tego rozwiązania jest brak dedykowanej aplikacji mobilnej. Serwis owszem, ma wersję przystosowaną do telefonów, ale działa jedynie w oknie przeglądarki. Plusem jest możliwość korzystania z niego bez dostępu do internetu, o ile wcześniej ściągniemy dane i zapiszemy je w pamięci urządzenia. Po takim pobraniu podstawowe opcje - wyszukiwanie miejsc, przegląd mapy i wyznaczanie trasy - działają także offline. Właśnie dlatego kluczowe jest zainstalowanie tego narzędzia zanim realnie dojdzie do zagrożenia, a nie w trakcie sytuacji kryzysowej.

Trzeba jednak zauważyć, że same opisy schronów są dość ubogie. Serwis podaje adres, numer identyfikacyjny oraz współrzędne, nie informując przy tym, z jakim rodzajem obiektu mamy do czynienia. Znacznie praktyczniejsze byłoby dodanie krótkiej notatki w stylu: "parking podziemny na osiedlu ABC, wejście od ulicy XY" albo "piwnica budynku szkolnego, wjazd od strony podwórka". Taki opis w kilka sekund rozwiewałby wszelkie niejasności.

Obecnie baza zawiera ponad 80 tysięcy obiektów. Wśród nich znajdują się przejścia podziemne, stacje metra, tunele oraz duże podziemne garaże. Wszystkie dane weryfikuje Państwowa Straż Pożarna wraz z uprawnionymi organami ochrony ludności.

Warto sprawdzić to już teraz - wejść na stronę, zapisać swoją lokalizację, znaleźć najbliższy schron i zanotować trasę dojścia. Przy najbliższej okazji, podczas spacer po okolicy, dobrze też sprawdzić w praktyce, gdzie dokładnie znajduje się to miejsce i którym wejściem najlepiej się do niego dostać.

Źródło: AntyWeb