AI

Revolut AIR: asystent AI, który prześwietla nasze wydatki za darmo

Nowa funkcja Revolut analizuje historię konta i wyłapuje wzorce wydawania pieniędzy, o których użytkownicy nawet nie wiedzą. Autor tekstu przetestował asystenta i uważa, że taki dodatek powinien mieć każdy bank.

4 min czytania

Każda apka bankowa powinna to mieć. Jeszcze bardziej przekonałem się do Revolut
Każda apka bankowa powinna to mieć. Jeszcze bardziej przekonałem się do Revolut

Sztuczna inteligencja trafia dziś praktycznie wszędzie i często ciężko oprzeć się wrażeniu, że jej obecność w danym produkcie to wyłącznie efekt mody, a nie realna potrzeba. Inaczej wygląda to jednak w przypadku bankowości – tutaj asystent AI ma pełne uzasadnienie. Autor materiału przyznaje, że sam chce panować nad swoim budżetem, ale nie cierpi ręcznego tworzenia arkuszy, wykresów i korzystania z dodatkowych aplikacji do kontrolowania finansów. Właśnie w takiej sytuacji sztuczna inteligencja, która zbiera wszystkie istotne dane w jedną, gotową odpowiedź, wydaje się naturalnym rozwiązaniem. Taką rolę pełni Revolut AIR – funkcja, którą autor w końcu przetestował i która zrobiła na nim bardzo dobre wrażenie. Jego rekomendacja dla osób regularnie korzystających z Revolut jest jednoznaczna: warto sprawdzić AIR samemu.

Czym właściwie jest Revolut AIR?

Dla wielu użytkowników Revolut to głównie narzędzie do płacenia za wakacyjne zakupy, jednak autor tekstu traktuje tę platformę jako aplikację, którą otwiera częściej niż swój podstawowy bank. Wspólne konto na domowe wydatki, funkcja skarbonki czy program lojalnościowy RevPoints – to tylko część usług, które Revolut rozwijał przez lata, żeby zachęcić klientów do codziennego korzystania z serwisu. Autor najbardziej docenia konto współdzielone do bieżących rozliczeń, ale zaznacza, że kiedy korzystają z niego dwie osoby, kontrola nad wydatkami i oszczędnościami robi się znacznie trudniejsza. Z tego powodu z niecierpliwością czekał na dostęp do asystenta nazwanego AIR. Funkcja zadebiutowała w Wielkiej Brytanii w kwietniu, a do pierwszych polskich użytkowników dotarła na początku września.

Na czym w praktyce polega to rozwiązanie? To rodzaj czatbota przypominającego ChatGPT, tyle że wyspecjalizowanego w tematyce finansowej i ograniczonego do zagadnień związanych z kontem użytkownika. Asystent może sobie pozwolić na drobny żart, ale nie podzieli się przepisem na sernik – to nie jest uniwersalne narzędzie AI do wszystkiego. Revolut nie zdradza, jaki konkretnie model językowy stoi za AIR, jednak każdy, kto miał wcześniej kontakt z podobnymi czatbotami, odnajdzie się w nim bez większego problemu.

Zakres zadań, z którymi radzi sobie AIR, jest dość szeroki. Podstawą działania jest analiza finansów – bieżących wydatków, historii z ostatniego miesiąca, zaległych płatności, a nawet zestawienia całej historii konta wraz z ciekawymi spostrzeżeniami o użytkowniku. Asystent pomaga też zarządzać subskrypcjami, sprawdza stan inwestycji, potrafi zaplanować budżet na podróż i rozwiązuje problemy związane z kartami płatniczymi.

Najbardziej intrygującą funkcją jest jednak profilowanie użytkownika. Autor radzi, aby poprosić asystenta o szczegółową analizę uwzględniającą najczęściej odwiedzane sklepy, transakcje, które najbardziej obciążają budżet, czy godziny, w których wydajemy najwięcej. Efektem bywają zaskakujące wnioski na własny temat.

Revolut AIR pokazuje to, czego zwykle nie zauważamy

Do zliczenia ogólnych wydatków sztuczna inteligencja nie jest potrzebna – prawdziwa wartość tkwi w szczegółach. Kiedy autor zapytał asystenta, na co wydaje pieniądze „najgłupiej”, Revolut wskazał zakup cyfrowej waluty do gier z serii EA Sports FC oraz zakupy w Żabce. Autor przyznaje, że nie miał świadomości, jak duża suma uzbierała się z tego tytułu na przestrzeni lat – i nie zamierza jej ujawniać. Podobnie zaskoczyła go liczba przejazdów Uberem i Boltem opłaconych kartą Revolut, a także informacja, ile mógłby odłożyć, gdyby przez ostatni miesiąc miał aktywną funkcję zaokrąglania płatności na koncie domowym.

Same zaokrąglenia, bez żadnego mnożnika, dałyby łącznie około 228,71 zł – kwotę, której praktycznie nie odczułby podczas codziennych płatności. To właśnie w takich finansowych ciekawostkach Revolut AIR wypada najlepiej. Asystent dobrze radzi sobie również z rozumieniem kontekstu i bardziej złożonych zapytań, w tym pisanych z błędami czy w pośpiechu – co w przypadku narzędzi AI wbudowanych w konkretną platformę, a nie działających jako samodzielne czatboty w stylu Gemini czy ChatGPT, wcale nie jest oczywiste.

Cała funkcja działa bez żadnej opłaty i bez konieczności wykupywania subskrypcji. Aby ją uruchomić, wystarczy przeciągnąć ekran aplikacji w dół – wtedy otwiera się okno czatu z Revolut AIR. Autor jednoznacznie poleca wypróbowanie tej funkcji.

Źródło: AntyWeb