Przeciek wskazuje na serce przyszłego Steam Decka 2 - tajemniczy układ AMD Gainsborough
W dokumentach transportowych i bazach sterowników AMD pojawił się nieznany wcześniej chip o nazwie kodowej Gainsborough. Coraz więcej poszlak sugeruje, że to właśnie on może napędzać następcę Steam Decka.
Od dwóch lat temat Steam Decka 2 pozostawał właściwie w zawieszeniu. Valve co jakiś czas potwierdzało, że prace nad kolejną generacją przenośnej konsoli trwają, ale jednocześnie studziło nastroje, zaznaczając, że pojawienie się mocniejszego procesora na rynku samo w sobie nie jest powodem do wypuszczania nowego sprzętu. Teraz jednak na horyzoncie pojawił się konkretny trop, który po raz pierwszy od dłuższego czasu daje coś więcej niż tylko domysły.
Chodzi o nieznany wcześniej układ AMD noszący nazwę kodową Gainsborough, który wypłynął zarówno w dokumentacji transportowej, jak i w wewnętrznych bazach sterowników producenta. To wystarczyło, by w sieci natychmiast wybuchła fala spekulacji, że właśnie ujawniono podzespół napędzający przyszłego Steam Decka 2. Przy tego typu przeciekach zawsze warto zachować dystans, choć w tym przypadku kilka tropów rzeczywiście zdaje się do siebie składać.
Pierwszy Steam Deck opierał się na dedykowanym układzie AMD znanym pod kryptonimem Aerith, a model OLED otrzymał chip o nazwie Sephiroth - obie nazwy nawiązują do postaci z kultowego Final Fantasy VII. Warto zauważyć, że pełne nazwisko Aerith to właśnie Gainsborough. Samo to nie stanowi jeszcze dowodu, bo konwencję nazewniczą narzuca AMD, a nie Valve, a nazwa Aerith bywała już wykorzystywana przy innych, niezwiązanych ze Steam Deckiem projektach. Mimo to tym razem poszczególne elementy układanki wydają się do siebie pasować.
Co wiadomo o samym układzie?
Gainsborough ma być półautorskim projektem AMD, wytwarzanym przez TSMC w procesie N3P - jednej z bardziej zaawansowanych odmian litografii 3 nm. Nieoficjalne dane mówią o sześciordzeniowej konstrukcji złożonej z czterech rdzeni Zen 6 oraz dwóch energooszczędnych rdzeni Zen 6c. Za warstwę graficzną ma odpowiadać układ z 12 jednostkami obliczeniowymi bazującymi na architekturze określanej jako RDNA 4m, która łączyć ma rozwiązania znane z RDNA 3 z wybranymi funkcjami akceleracji AI zapożyczonymi z RDNA 4.
Taki zestaw oznaczałby wyraźny skok wydajności względem obecnej generacji - przypomnijmy, że dzisiejszy Steam Deck korzysta z GPU wyposażonego w zaledwie 8 jednostek CU opartych na architekturze RDNA 2. Nie mniej istotne są doniesienia dotyczące energochłonności nowego układu. Mowa o wariantach pracujących w limitach mocy 15 W oraz 25 W, a to parametr kluczowy dla przenośnych konsol. Sama wydajność nie wystarczy, jeśli jej wzrost miałby okupić drastyczne skrócenie czasu pracy na baterii - na taki kompromis Valve raczej by się nie zgodziło.
Z dokumentów wynika również, że obudowa układu ma wymiary około 25 × 25 mm, czyli więcej niż w przypadku chipów napędzających obecne Steam Decki. Nie przekreśla to możliwości zastosowania go w nowym urządzeniu, ale może oznaczać konieczność głębszej przebudowy wnętrza konsoli. Sam fakt pojawienia się tajemniczego procesora nie przesądza jeszcze o rychłej premierze nowego handhelda, jednak kolejne poszlaki coraz mocniej w tę stronę wskazują.
Źródło: Spider's Web


