Technologie

Nowe Googlebooki od Google mają problem z aplikacjami na Androida

Pierwsze laptopy z systemem Googlebook OS trafiają na sklepowe półki jako następcy Chromebooków, ale Google przyznaje, że nie każda aplikacja z telefonu zadziała na nich bez zarzutu.

2 min czytania

Miały odpalać aplikacje z telefonu. Nowe laptopy Google nie takie wspaniałe
Miały odpalać aplikacje z telefonu. Nowe laptopy Google nie takie wspaniałe

Na rynku pojawiają się pierwsze urządzenia wyposażone w Googlebook OS - nowy system, który zastępuje dotychczasowe Chrome OS znane z Chromebooków. Poprzednicy byli kojarzeni głównie z prostymi maszynami do pracy w przeglądarce Chrome, tymczasem nowa platforma ma obsługiwać natywnie całą gamę aplikacji z Androida. Jak się jednak okazuje, nie wszystkie z nich będą funkcjonować bez zastrzeżeń.

Problemy z aplikacjami androidowymi na nowych laptopach

W przypadku starszych Chromebooków uruchamianie aplikacji ze Sklepu Play odbywało się za pomocą specjalnie tworzonego podsystemu, co nie zawsze przynosiło zadowalające efekty. Googlebooki działają inaczej, bo w znacznym stopniu opierają się na architekturze Androida, dzięki czemu teoretycznie mogą odpalać programy telefoniczne tak, jakby były one pisane bezpośrednio pod te urządzenia.

Od samego początku zapowiedzi nowego systemu Google podkreślał, że Googlebooki dają użytkownikom pełny dostęp do „całej biblioteki aplikacji w Sklepie Play”, a także rozbudowaną integrację z telefonami i tabletami działającymi pod kontrolą Androida.

Tymczasem w komentarzu przekazanym serwisowi Android Authority koncern przyznał, że choć wsparcie dla aplikacji mobilnych faktycznie istnieje, część z nich może nie działać poprawnie na każdym egzemplarzu Googlebooka.

Źródłem kłopotów jest zróżnicowanie sprzętowe nowych laptopów. Producenci montują w nich bowiem różne procesory - zarówno układy Qualcomm Snapdragon, zbliżone do tych znanych ze smartfonów, jak i jednostki Intel Core, kojarzone głównie z komputerami pracującymi pod Windowsem. Googlebook OS ma wspierać oba te rozwiązania.

Sam system operacyjny nie generuje tu trudności - problem leży w dopasowaniu aplikacji do konkretnego chipsetu. Modele ze Snapdragonem radzą sobie bez zakłóceń, ponieważ programy na Androida od początku projektowane są z myślą o architekturze ARM. Google deklaruje jednak ścisłą współpracę zarówno z deweloperami aplikacji, jak i z Intelem oraz Qualcommem, by na bieżąco poprawiać wydajność i poszerzać zakres zgodności.

Nie wiadomo, ilu aplikacji dotyczy problem

Jak tłumaczy Google, chodzi o "niewielką garstkę" aplikacji, które wymagają "dostrojenia przez programistów". Firma nie ujawniła jednak żadnych szczegółowych danych - nie wiadomo więc, jaka faktycznie jest skala problemu z wydajnością i stabilnością programów na Googlebookach napędzanych procesorami Intela. Nie podano też listy konkretnych aplikacji, które mogą sprawiać kłopoty.

Mimo tych niejasności nowe laptopy stopniowo pojawiają się w sprzedaży. Spośród pięciu zaprezentowanych dotąd modeli trzy - od Acera, Asusa i Lenovo - bazują na procesorach Intela, a pozostałe wykorzystują układy Snapdragon. Na razie nie wiadomo, kiedy Googlebooki pojawią się na polskim rynku.

Źródło: Spider's Web